Agnosiewicz: Zdekonspiruj się!

[2007-08-20 11:59:24]

W ostatnich miesiącach obserwujemy rosnącą aktywność ateistów w wielu krajach Zachodu. Czy chcą wesprzeć innych, którzy zapragnęli odejść od przyjętych wierzeń?

Czy może na tyle urośli w siłę i rozwinęli swą grupową samoświadomość, by zacząć domagać się praw dla tej grupy światopoglądowej (już nie wszędzie mniejszości)? Zapewne jedno i drugie.

Faktem jednak jest, że książki wolnomyślicielskie mnożą się jak grzyby po deszczu, a coraz więcej ateistów chce jawnie wyrażać swoje poglądy. Chcą, żeby liczyli się z nimi politycy, media, a także księża wystawiający głośniki i megafony na zewnątrz kościołów. Nawet w Polsce "Bóg urojony" Dawkinsa jest bestsellerem.

Nawet? A może Polska nie jest wcale tak religijnym i katolickim krajem, jak są o tym przekonani pan premier z panem prezydentem? Jak podaje dr Paweł Borecki z Katedry Prawa Wyznaniowego UW, grupa bezwyznaniowa w Polsce liczy około 3 mln dorosłych mieszkańców kraju. Duża ich część to zapewne osoby niewierzące. Co więcej, liczba osób deklarujących się jako ateiści rośnie – przy malejącej liczbie katolików. A co z mitem 95 procent Polaków poddanych Krk? Wiele jest w tym pustej celebry, zmurszałej tradycji, niemało herezji (duża część katolików dowolnie wybiera odpowiadające im "prawdy wiary"). Większość polskich ateistów to ciągle jeszcze, niestety, formalni katolicy. Realnego katolicyzmu jest w Polsce grubo mniej niż 50 procent!

Żeby zmienić ten fałszywy obraz stosunków wyznaniowych kraju, a jednocześnie wyjść naprzeciw międzynarodowej aktywizacji środowisk ateistycznych, Polskie Stowarzyszenie Racjonalistów zainicjowało kampanię Ateo coming out, której centralnym elementem jest Internetowa Lista Ateistów i Agnostyków. Na listę tę może się wpisać każda osoba niewierząca, dopełniając tym samym formalnej lub choćby tylko faktycznej apostazji, czy po prostu dając wyraz swej niewierze.

Liście przyświecają trzy kluczowe idee. Po pierwsze idzie o to, aby pokazać, że nie wstydzimy się swego ateizmu, a wprost przeciwnie – nie uważamy tego za żadną utratę "łaski wiary", jako że normalny ateista wiarę w boga niekoniecznie uznaje za łaskę. Po drugie, pokazać chcemy, że jest nas sporo i że nie życzymy sobie ignorowania naszego istnienia. Po trzecie, chcemy pokazać naszą różnorodność, a więc że jest ateista urzędnik, policjant, stolarz, aktor, dziennikarz, profesor, przedsiębiorca, architekt, tancerka itd. Przede wszystkim jednak: student, studentka, uczeń, uczennica... Najwięcej ludzi młodych!

Deklerykalizacja społeczeństwa polskiego to coś nieuchronnego. W dużej mierze zależy od poziomu wykształcenia społeczeństwa oraz przełamywania największych problemów społecznych (religia, niestety, poi się łzami ściekającymi na ten padół...). Ale dynamika samego procesu laicyzacji zależy od naszego aktywnego zaangażowania. A przynajmniej od przerwania milczenia, podkulania ogona pod siebie. Niewiara nie może być, jak się czasami mówi, sprawą prywatną i intymną w sytuacji, kiedy wokół słychać kościelne pieśni, pielgrzymki tarasują publiczne drogi i nie można wysłuchać Mazurka Dąbrowskiego bez wdychania dymu kadzideł.

Problem ujawnienia się z niewiarą wiąże się często z przełamaniem irracjonalnej bariery strachu. Tak, Polska jest paskudnie sklerykalizowana, jej politycy obłudnie świętoszkowaci, a księża na ogół uporczywie nachalni. Ale nie jest tak, że panuje u nas religijny terror, że ateistom grożą sankcje i prześladowania. Każde indywidualne samoujawnienie (coming out) zwiększa nasze bezpieczeństwo, naszą siłę i jest kolejnym kroczkiem na drodze do normalności.

Oczywiście, kwestia ujawnienia się to nie tylko wpis na Listę Ateistów i Agnostyków. Dzięki Liście chcemy jednak namawiać niewierzących do takich postaw, które będą kompleksowym odejściem od taktyki milczenia w sprawach światopoglądowych, w obawie przed rodziną, znajomymi czy przed urażeniem przypadkowych wierzących. Jednym z elementów coming out, do którego chcielibyśmy zachęcać i w którym chcielibyśmy pomagać niewierzącym, jest formalny akt apostazji, czyli wystąpienia z Kościoła. Należy także skończyć z tą niedobrą, obłudną praktyką, kiedy ludzie niewierzący chrzczą swoje dzieci, biorą kościelne śluby, zobowiązują się do religijnego wychowywania dzieci, uczęszczają na katechezę, idą do bierzmowania, a wszystko kończą ostatnim namaszczeniem i katolicką celebrą na pogrzebie – bo tak wypada! Jednocześnie ci sami ludzie zżymają się, że wszędzie tak dużo Kościoła, że tak mało jest miejsca na wolność poglądów i na ateizm.

Wiemy już, po pierwszych wpisach, że wielu ludzi czekało na okazję wyrażenia swego światopoglądu, dla wielu z nich była to pierwsza możliwość, gdy mogli "się odtajnić", kiedy mogli poczuć, że nie są sami, że nie jest tak źle...

Największy ruch wokół ujawniania się ateistów organizuje wokół siebie Richard Dawkins, który pisał w swym ateistycznym superbestsellerze o potrzebie stworzenia przez ateistów "masy krytycznej", która spowoduje galopujące zmiany. Polska owej masy krytycznej potrzebuje szczególnie, bo mam wrażenie, że dysproporcja między deklarowaną liczbą ateistów a ich liczbą rzeczywistą jest największa w Europie (pomijając może Watykan). Wpisując się na Listę jedna z dziennikarek dodała: "Dawkins napisał w książce swej, że ateistów trudno zebrać do kupy, bo to koty, co chodzą własnymi drogami... Cieszę się bardzo, że koty się zmiaukują! Trza".

Zaiste! Zachęcamy: lista.racjonalista.pl.

Mariusz Agnosiewicz


Tekst ukazał się w tygodniku "Fakty i Mity".

drukuj poleć znajomym poprzedni tekst następny tekst zobacz komentarze


lewica.pl w telefonie

Czytaj nasze teksty za pośrednictwem aplikacji LewicaPL dla Androida:


blogi - ostatnie wpisy


co? gdzie? kiedy?

Media i manipulacja
Wrocław, Przejście Garncarskie 2
29.01.2020
Praca: przekleństwo, przywilej, konieczność czy koniec pracy?
Warszawa, Centrum Konferencyjne Kopernika, ul. Kopernika 30
25 stycznia (sobota), godz. 10.00-16.30
Warszawa Róży Luksemburg. Spacer w 101. rocznicę śmierci Róży
Warszawa, pl. Konstytucji
19 stycznia (niedziela), godz. 11.00
Discord Sejm RP
Polska
Teraz
Szukam książki
Poszukuję książek
"PPS dlaczego się nie udało" - kupię!!!
Lca
Podpisz apel przeciwko wprowadzeniu klauzuli sumienia w aptekach
https://naszademokracja.pl/petitions/stop-bezprawnemu-ograniczaniu-dostepu-do-antykoncepcji-1
Szukam muzyków, realizatorów dźwięku do wspólnego projektu.
wszędzie
zawsze
Petycja o opodatkowaniu księży

Więcej ogłoszeń...


kalendarium

21 stycznia:

1793 - Decyzją Konwentu zgilotywano obywatela Kapeta, czyli króla Ludwika XVI.

1923 - W Warszawie powstało Towarzystwo Uniwersytetu Robotniczego, organizacja kulturalno-oświatowa związana z PPS i utworzona z inicjatywy I. Daszyńskiego.

1924 - W Moskwie zmarł Włodzimierz Lenin, przywódca rewolucji bolszewickiej.

1950 - W Londynie zmarł George Orwell (właściwie Eric Arthur Blair), pisarz, socjalista; walczył w czasie wojny domowej w Hiszpanii w szeregach Milicji Robotniczej POUM.

1968 - Amerykański bombowiec z 4 bombami wodorowymi na pokładzie rozbił się w pobliżu Grenlandii. Spowodowało to znaczne napięcie pomiędzy Danią a USA.

2006 - W Warszawie powstał Komitet Pomocy i Obrony Represjonowanych Pracowników (KPiORP).


 
Lewica.pl na Facebooku