Komentarze czytelników portalu lewica.pl Komentarze czytelników portalu lewica.pl

Przejdź do menu

Komentowany tekst

Piotr Ciszewski: Wybory samorządowe w Warszawie, czyli zwycięstwo wymyślonej klasy

Komentarze czytelników

Dodaj komentarz

Niestety,

prawie ze wszystkim co Piotr Ciszewski tutaj napisał muszę się zgodzić. Trudno jednak podzielać pewien optymizm autora, że lewica mogłaby coś zrobić (*stworzyć ruch, uświadomić, zwalczać mieszczańską mentalność*). Mieszczański indywidualizm będzie jeszcze wygrywał z solidaryzmem tak samo jak własny interes z z interesem wspólnym, przynajmniej w dużych miastach i jeszcze dość długo.
Zmiana trendu do indywidualizmu i zwrot do solidaryzmu może nastąpić, być może nawet już nastąpił, ale widoczne zmiany będą dostępne dopiero po dłuższym czasie.
I nie pokładałbym nadziei na rozwój tych zmian w działaczach, których tradycyjnie nazywa się lewicą, a raczej w ruchu dobrej zmiany i odrodzenia Polski do rozwoju w oparciu o patriotyzm oraz poczucie wspólnotowości co już chyba zaczyna funkcjonować.

autor: Adrem63, data nadania: 2018-10-30 09:05:14, suma postów tego autora: 1878

Bardzo mądry tekst

Po pierwsze lewica nie może być tylko nie publiczną pomocą społeczną, zwłaszcza że i w tym daleko nam do Włoch, Niemiec itd. Podobnie jak w tych krajach na bazie tej powinien powstać silny ruch społeczny, ale do tego potrzeba wspólnej platformy wyborczej dla lewicy społecznej, lewicowych ruchów miejskich lewicowych związków zawodowych itd.

Po drugie czas zacząć obalać anglosaski, neoliberalny mit tzw. "klasy średniej" równie pusty co neokonserwatywny mit "solidaryzmu narodowego"

autor: polak17, data nadania: 2018-10-30 09:51:10, suma postów tego autora: 1154

„Klasie średniej” trzeba uświadomić, że nią nie jest.

HAHAHAHAHA! Uświadom ich. He, he.

Czy Ugyź był szczepiony? Nie wiem, spytaj ojca. Spytaj ojca...

autor: motyl, data nadania: 2018-10-31 13:18:36, suma postów tego autora: 1118

bycie " klasą"

to już jakaś nobilitacja,chociaż bycie średniakiem to już nie tak fajnie...ale jak ma się polityczną reprezentację "młodych, wyluzowanych wykształconych ( w większości na byle jakich prawie uczelniach)egoiści z wysokimi aspiracjami i "30 letnimi długami",bez społecznej wrażliwości nie mają szans na wychowanie innego potomstwa niż swoje klony. Trzeba dopiero jakiegoś szczególnego medialnego nieszczęścia by odnaleźli w sobie ludzkie odruchy. Wyścig szczurów zbiera obfite żniwa w czym pomagają reklamy " wasz egoizm to wasze absolutne prawo " i nic to że na tym MY dostawcy robimy wielkie majątki na dostarczaniu wam tysięcy niepotrzebnych produktów pod hasłem "JESTEŚCIE TEGO WARCI".

autor: bambosz0, data nadania: 2018-10-31 21:46:58, suma postów tego autora: 1526

Otóż to...

>Bycie *klasą* to już jakaś nobilitacja, chociaż bycie średniakiem to już nie tak fajnie...<
pisze pani bambosz0 i tu się zgadzam, ale nasuwa to pewne skojarzenia.
Zastanawiać może dlaczego Piotr Ciszewski użył określenia *klasa średnia* używając cudzysłowu. Równie dobrze można było użyć określenia *inteligencja* także z użyciem cudzysłowu lub przymiotnika średnia. Bo jednak określenie *klasa średnia* ma wyraźne konotacje ekonomiczne. Albo po prostu mieszczaństwo dla określenia większości mieszkańców wielkich miast (może nawet wielkomieszczaństwo :).
Tutaj przypomina się postać Jourdaina z komedii Moliera *Mieszczanin szlachcicem*.
Otóż ludność wielkomiejska pretendująca do szlachetnego określenia inteligencja, *mówiąca prozą* zasłyszaną głównie w miłej jej telewizji od dobrze opłacanych nauczycieli wybrała jak wybrała. Ten wybór trzeba przyjąć ze stoickim spokojem i uśmiechem. Droga od mierności do szlachetności w wymiarze społecznym jest długa, ale w określonych warunkach możliwa do przejścia. Twórzmy te warunki.

autor: Adrem63, data nadania: 2018-11-01 12:36:52, suma postów tego autora: 1878

@ Adrem63

"I nie pokładałbym nadziei na rozwój tych zmian w działaczach, których tradycyjnie nazywa się lewicą, a raczej w ruchu dobrej zmiany i odrodzenia Polski do rozwoju w oparciu o patriotyzm oraz poczucie wspólnotowości co już chyba zaczyna funkcjonować"

A co ma PiS wspólnego z patriotyzmem poza tym że sobie im gębę wyciera?

W moim mieście decyzją PiSowskiego wojewody wbrew woli mieszkańców zlikwidowano ulicę Armii Ludowej. Mieściła się ona na Czerniakowie gdzie podczas Powstania toczyły się najcięższe walki. W walkach tych ramię w ramię walczyli żołnierze Armii Krajowej, Armii Ludowej i Berlingowcy.

W podobnym trybie zlikwidowano ulicę 17 Stycznia. Dla przypomnienia ta data oznaczała koniec hitlerowskiego panowania nad stolica Polski. Począwszy od tego dnia Warszawiacy mogli wracać do swojego miasta a muzyka Szopena i Polska Literatura przestały być zakazane.

A z okazji 100 odrodzenia Polski, w centrum Warszawy postawili pomnik Kaczyńskiego...

Tak wygląda "patriotyzm" PiS w praktyce.

autor: Lej, data nadania: 2018-11-01 16:00:27, suma postów tego autora: 203

Pisze pan lej:"A z okazji 100 odrodzenia Polski, w centrum Warszawy postawili pomnik Kaczyńskiego.."

Otóż to, panie Lej - trafił Pan w samo sedno tzw.kaczyzmu.
Nie ma innego celu w tej partii jak utopienie kompleksu niższości prezesa w morzu cynizmu i nieodpowiedzialności.
Te wszystkie inicjatywy jak walka o wpływy z WAT, 500+
300+ itd, to jedynie narzędzia do osiągnięcia celu głównego - wyłonienia z nicości nowego bohatera narodowego.
Koszty się nie liczą, bo i tak zapłaci za to ktoś inny ( my wszyscy w podatkach, przy spłacie długu publicznego).
Ale cel zostanie osiągnięty - nowy bohater narodowy na Wawelu i jego pomniki na reprezentacyjnych placach Warszawy ( i nie tylko tam!).

autor: tarak, data nadania: 2018-11-01 22:42:06, suma postów tego autora: 2651

Lej:

>A co ma PiS wspólnego z patriotyzmem poza tym że sobie im gębę wyciera?<
Bardzo wiele, ale to szeroki temat na odrębną dyskusję.

>A z okazji 100 odrodzenia Polski, w centrum Warszawy postawili pomnik Kaczyńskiego...<
Nie pomnik Kaczyńskiego tylko pomnik Prezydenta RP, który zginął w katastrofie lotniczej w czasie wykonywania czynności państwowych. Myślę, że wielu mogłoby dodać, że człowieka prawego, niezwykle odważnego i patriotycznego.
Może jest pewna przesada z ilością tych pomników i miejsc upamiętnienia, ale Polacy lubią pomniki. Było to nieraz wyśmiewane (*pod tą gruszką Tadeusz Kościuszko*, albo w wierszu KIG
zakończonym puentą: *A my Polacy, my lubim pomniki*)
http://galczynski.kulturalna.com/a-6634.html

>Tak wygląda "patriotyzm" PiS w praktyce.<
Stosunek do nazw ulic związanych z ruchem komunistycznym jak i liczba pomników nie jest dobrym kryterium patriotyzmu.

autor: Adrem63, data nadania: 2018-11-02 09:38:34, suma postów tego autora: 1878

Pomnik się wyburzy, co za problem

Albo przeniesie. Może na Podlasiu przyjmą, w jakimś Drohiczynie czy czymś takim...

autor: west, data nadania: 2018-11-02 21:11:34, suma postów tego autora: 6523

Krótkie uzupełnienie mojego wczwśniejszego wpisu:

Mogłoby się komuś przesadnie prostolinijnemu wydawać, że obstawienie Rzeczpospolitej pomnikami prezydenta nic nie daje prezesowi. To byłoby błędne rozumowanie.

Prezes jest osobiście indyferentny religijnie, o czym świadczy program jego wcześniejszej partii Porozumienie Centrum, ale niespodziewana śmierć prezydenta stworzyła prezesowi możliwość powtórzenia numeru Stalina, który to po śmierci Lenina utworzył jego kult a sam siebie mianował naczelnym kapłanem tego kultu.
Wystarczyło jeszcze tylko pozyskać Kościół w osobie biskupa Dziwisza i w zamian za stopniowe przekształcanie Polski w republikę katolicką, uzyskać poparcie z ambon i już mógł stać się dyktatorem.
Jeszcze mu tam coś plączą z sądami ale i to da się jakoś załatwić przy takim błogosławionym poparciu.
I już!

autor: tarak, data nadania: 2018-11-03 00:13:25, suma postów tego autora: 2651

@ Adrem63

"Stosunek do nazw ulic związanych z ruchem komunistycznym jak i liczba pomników nie jest dobrym kryterium patriotyzmu."



W Monachium jest trochę polskich śladów.

Jest zbiorowy grób polskich Powstańców Styczniowych.

Jest mogiła żołnierza II Korpusu i jednocześnie kompozytora Czerwonych Maków.

Jest wreszcie pomnik upamiętniający polskich więźniów w pobliskim Dachau.

Jednak PiSowski Premier wybrał sobie mogiły żołnierzy Brygady Świętokrzyskiej NSZ. Jedynej formacji która kolaborowała z hitlerowcami, uznanych za zdrajców nie tylko przez siły promoskiewskie ale i Polskie Państwo Podziemne.

To im człowiek reprezentujący majestat Rzeczypospolitej podczas swojej wizyty w Monachium oddał hołd.

Powstańcy, więźniowie i żołnierz Andersa nie okazali się godni?

Nie mów że nie wiedział. Ma wykształcenie historyczne. Świadomie wybierał.

A może według ciebie Powstańcy Styczniowi są związani z komunizmem?


autor: Lej, data nadania: 2018-11-03 13:10:13, suma postów tego autora: 203

@ Adrem63

"Stosunek do nazw ulic związanych z ruchem komunistycznym [...] nie jest dobrym kryterium patriotyzmu."

Armia Ludowa miała swoją ulicę w Warszawie nie za komunizm a za walkę w Powstaniu. Cmentarzu Powstańców leżą we wspólnych mogiłach wraz z żołnierzami AK i Berlingowcami. Razem przelewali krew. To prawda że To dlatego kiedy obalano pomniki DzierżyńskiegoNa czerwoną.

I właśnie dlatego kiedy obalano pomniki Dzierżyńskiego, zrywano tablice z nazwiskami Nowotki, Marchlewskiego czy Bieruta, nikt nie tknął tabliczki poświęconej Armii Ludowej. Aż do teraz, kiedy przyszli Twoi idole.

Ulica 17 Stycznia nie ma nic wspólnego z komunizmem.

To data oswobodzenia Warszawy spod okupacji hitlerowskiej. Począwszy od tego dnia na ruinach mojego miasta można było ponownie grać Mazurka Dąbrowskiego, utwory Szopena, wywieszać Białoczerwoną. Mickiewicz, Słowacki czy Norwid przestali być zakazani.

Od tego dnia do miasta mogli wracać wypędzeni przez Niemców mieszkańcy, można było zaczynać odbudowę, uruchamiać szkoły zakazane przez hitlerowców. Uruchamiać licea i szkoły wyższe, odbudowywać Bibliotekę Narodową.


Ktoś kto chce zamazać pamięć o tym dniu nie jest patriotą.

Nie wierzę, że nie znasz faktów, o których piszę. Myślę raczej że zaprzedałeś duszę.

autor: Lej, data nadania: 2018-11-03 13:39:24, suma postów tego autora: 203

Lej

>Jednak PiSowski Premier wybrał sobie mogiły żołnierzy Brygady Świętokrzyskiej NSZ. Jedynej formacji która kolaborowała z hitlerowcami, uznanych za zdrajców nie tylko przez siły promoskiewskie ale i Polskie Państwo Podziemne.<
Nie jestem entuzjastą sposobu uprawiania pisowskiej polityki historycznej. Komentowałem to nieraz na tym forum. Przykład choćby tutaj:
http://lewica.pl/forum/index.php?fuse=messages.31923

>To im człowiek reprezentujący majestat Rzeczypospolitej podczas swojej wizyty w Monachium oddał hołd.<
Jednak Morawieckiego osobiście bym nie winił. Jest osobą najbardziej zapracowaną w tym rządzie. Program wizyty z pewnością ustalała jago kancelaria, a miejsce złożenia kwiatów na pewno było konsultowane z IPN, a dzisiaj historycy już wiedzą więcej. Warto przeczytać coś więcej na ten temat:
*Brygada Świętokrzyska była jedynym polskim oddziałem partyzanckim w czasie II wojny światowej, który jako jednostka partyzancka oswobodziła więźniów obozu koncentracyjnego poza granicami Polski. Był to obóz kobiecy w Holiszowie, podobóz KL Flossenburg, w którym osadzono ponad 1000 więźniarek różnej narodowości.*
https://ipn.gov.pl/pl/aktualnosci/47761,Brygada-Swietokrzyska-NSZ.html



autor: Adrem63, data nadania: 2018-11-04 09:32:31, suma postów tego autora: 1878

Ad nazwy ulic

Napisałem wcześniej Lejowi:
Stosunek do nazw ulic związanych z ruchem komunistycznym [...] nie jest dobrym kryterium patriotyzmu.
W odpowiedzi otrzymałem:
*Armia Ludowa miała swoją ulicę w Warszawie nie za komunizm a za walkę w Powstaniu.*
Mogę się z tym zgodzić, pod warunkiem:
Premier Morawiecki złożył hołd żołnierzom Brygady Świętokrzyskiej nie za jej *kolaborację z Niemcami* lecz za chwalebną kartę walki z okupantem Polski.

>I właśnie dlatego kiedy obalano pomniki Dzierżyńskiego, zrywano tablice z nazwiskami Nowotki, Marchlewskiego czy Bieruta, nikt nie tknął tabliczki poświęconej Armii Ludowej. Aż do teraz, kiedy przyszli Twoi idole.<
Nie pochwalam tego i Twoi domniemani *Twoi idole* nie są moimi idolami przynajmniej w tej części swojej działalności. Ale pisowska zmiana polityki historycznej to nie jest sprawa do jednoznacznego potępienia.

>Ulica 17 Stycznia nie ma nic wspólnego z komunizmem.<
Jak to nie ma, przecież to Armia Czerwona wkroczyła wtedy do Warszawy. Ci którzy tam jeszcze byli pamiętali na pewno datę 17 Września 1939, agresję, najazd tejże Armii Czerwonej na Polskę. Siedzieli potem w Polsce ponad pół wieku.
Cieszysz się, że Ci pozwolili czytać Mickiewicza i in. Gdyby nie pozwolili to byśmy czytali po kryjomu.

>Ktoś kto chce zamazać pamięć o tym dniu nie jest patriotą.<
Pamięć oczywiście trzeba zachować, ale pamięć jednostronna na potrzeby swoich frustracji nie jest dobrym rodzajem pamięci.

>Nie wierzę, że nie znasz faktów, o których piszę. Myślę raczej że zaprzedałeś duszę.<
Jak zwykle w takich przypadkach nie chodzi o fakty tylko o ich interpretację.
Ja nie popieram sposobu prowadzenia obecnej polityki historycznej, nie zgadzam się także z niektórymi innymi przejawami przejawami obecnej władzy. Mam jednak chyba uzasadnione podejrzenie, że w niektórych sprawach mogę się mylić, że brak mi wiedzy, którą inni mają.
W sytuacji jaka miała miejsce wola ludu jest dla mnie podstawowa. Poza tym obecna władza obok potknięć i porażek zrobiła już wiele dobrego dla Polski i zapowiada się pozytywnie na dalsze lata.
To nie jest sprawa *zaprzedania duszy* to tylko inny punkt widzenia.

autor: Adrem63, data nadania: 2018-11-04 09:46:13, suma postów tego autora: 1878

@Adrem63

"Ulica 17 Stycznia nie ma nic wspólnego z komunizmem."

Jak to nie ma, przecież to Armia Czerwona wkroczyła wtedy do Warszawy.
--------
Można ubolewac że nie Sikorski na białym koniu ani generał Paton, który z jakichś względów ma swój skwerw Warszawie sobie "zasłużył"., ale nie można zakwestionować tego co napisałem o powrocie polskości do Warszawy.

A może po prostu dla Ciebie nie ma to znaczenia?

Dla mojej rodziny, która krwawiła wraz z miastem miało.
I nikt z nich nie mówił o tym dniu nigdy inaczej jak "wyzwolenie". Nawet gdy za ruskimi nie przepadali.



autor: Lej, data nadania: 2018-11-04 15:35:02, suma postów tego autora: 203

" Pisze pan Darem63:" Jak to nie ma, przecież to Armia Czerwona wkroczyła wtedy do Warszawy. "

Doprawdy włos się jeży na głowie gdy czyta się takie durne insynuacje.
Dla pana Adrem63 wyzwolenie Polski w 1945 roku niczym nie różni się od najazdu bolszewików w roku 1920.

Przykro mi to napisać ale najpierw poczytaj sobie panie Adrem 63 a dopiero później wypowiadaj się o takich ważnych dla państwa polskiego i Polaków zdarzeniach.
Gdyby w 1945 roku Armia Czerwona nie "..wkroczyła wtedy do Warszawy", to Hitler miałby czas zrealizować swój piekielny plan wyniszczenia biologicznego Polaków, bo Amerykanie i Anglicy zdobywaliby hitlerowskie Niemcy (bez ich pomocy) jeszcze kilka lat i nic tu nie pomogłaby obecność tzw. Wojsk Polskich na Zachodzie.
I wbij Pan to sobie do głowy!!

autor: tarak, data nadania: 2018-11-04 20:20:12, suma postów tego autora: 2651

Lej ubolewa:

>Można ubolewac że nie Sikorski na białym koniu ani generał Paton, który z jakichś względów ma swój skwerw Warszawie sobie "zasłużył"., <
Co byś tutaj nie namotał, to faktem jest, że to Armia Czerwona, zbrojne ramię komunistycznych władz w Moskwie wkroczyła wtedy do Warszawy *wyzwalając* kupę ruin i masę trupów (oraz nielicznych ocalałych z przeprowadzonej anihilacji Warszawy) pozostawionych przez Niemców, którzy zrobili swoje i wycofali się.
Wyzwolenie powiadasz ?
Tak, ale tylko szkoda że poczekali, aż hitlerowcy zrobią swoje.

>ale nie można zakwestionować tego co napisałem o powrocie polskości do Warszawy.<
Polskość była w Warszawie ciągle mimo okupacji, mówienie o jakimś powrocie polskości 17 stycznia 1945 do Warszawy to marnej jakości upiększanie historii.

>A może po prostu dla Ciebie nie ma to znaczenia? Dla mojej rodziny, która krwawiła wraz z miastem miało.<
Dla ludzi, którym hitlerowcy wymordowali ich bliskich podczas gdy wyzwoliciele czekali po drugiej stronie Wisły, aż Niemcy zabiją tych którzy walczyli o wolność i niepodległość, a potem dokonają zagłady miasta, mogło to mieć całkiem inne znaczenie niż dla Twojej rodziny.

I nikt z nich nie mówił o tym dniu nigdy inaczej jak "wyzwolenie".
A jak mieli mówić *nowa okupacja*? Pewnie chcieli żyć w miarę spokojnie.

autor: Adrem63, data nadania: 2018-11-05 13:24:00, suma postów tego autora: 1878

Pantarak pisze:

>Doprawdy włos się jeży na głowie gdy czyta się takie durne insynuacje.<
Komu się jeży powinien chyba zwrócić się do specjalisty, to nie jest normalna reakcja na prawdę.:).

>Dla pana Adrem63 wyzwolenie Polski w 1945 roku niczym nie różni się od najazdu bolszewików w roku 1920.<
Pantarak próbuje dorobić mi wąsiki których nie mam i nigdy nie miałem :).
Oczywiście, że są różnice. Tamten najazd był w istocie i charakterze bolszewicki, ten drugi odbył się w trakcie wojny wyzwoleńczej więc pozornie cacy, brali w niej udział także Polacy, ale oprócz zgniecenia Niemiec i ich sojuszników drugim celem przebiegłego Gruzina było m.in. wyzwolenie Polaków od marzeń o niepodległości.

>Przykro mi to napisać ale najpierw poczytaj sobie panie Adrem 63 a dopiero później wypowiadaj się o takich ważnych dla państwa polskiego i Polaków zdarzeniach.<
Poucza mnie pantarak jak dzieciaka, ale jak to zwykle bywa, wygląda na to, że chce *uczyć księdza pacierza*. Pewnie sam ma braki w edukacji skoro z tak dziecięcą naiwnością i pewnością siebie wyraża swoje zdanie o wydarzeniach o złożonym charakterze.

>Gdyby w 1945 roku Armia Czerwona nie "..wkroczyła wtedy do Warszawy", to Hitler miałby czas zrealizować swój piekielny plan wyniszczenia biologicznego Polaków, <
Raczej inaczej należałoby powiedzieć:
Gdyby Armia Czerwona wraz ze współdziałającymi oddziałami polskimi ruszyła nieco d..., zamiast wyczekiwać na drugim brzegu Wisły na rozwój wypadków to tym samym nie dałaby Niemcom czasu na zgniecenie Powstania Warszawskiego, wymordowanie znacznej części ludności i obrócenie Warszawy w kupę gruzu.

>bo Amerykanie i Anglicy zdobywaliby hitlerowskie Niemcy (bez ich pomocy) jeszcze kilka lat i nic tu nie pomogłaby obecność tzw. Wojsk Polskich na Zachodzie.<
No i na koniec jeszcze gdybanie. Zapominanie przy tym, że Stalin miał inne plany, a zaprzestanie działań wojennych na froncie wschodnim zamiast wkroczenie w 1944 do Polski byłoby strategicznym błędem.
Żeby nadać swoim argumentom powagi Pantarak lekceważy również potęgę militarną USA zapominając taktycznie, że Little Boy był gotowy już na wiosnę 1945.

I wbij Pan to sobie do głowy!!
No i jeszcze okrzyk, dodający chyba sobie animuszu.

Eee tam, na mnie pokrzykiwania nie działają. Proszę o lepsze argumenty.

autor: Adrem63, data nadania: 2018-11-05 13:28:38, suma postów tego autora: 1878

Zwycięstwo Trzaskowskiego w Warszawie.

Mieszkańcy stolicy wybrali Trzaskowskiego nie dlatego, że pałają jakąś szczególną sympatią do niego czy do Koalicji Obywatelskiej, lecz dlatego, że nie chcieli wygranej Jakiego. Generalnie wielu wyborców największych ugrupowań chętnie zagłosowałoby na kogoś spoza mainstreamu, ale obawia się straconego głosu, w związku z czym popiera "mniejsze zło". I nie dotyczy to tylko wyborców KO, bo wielu głosujących na PiS chętnie zagłosowałoby np. na Ruch Narodowy, ale jednak wybiera rządy Jarozbawa w obawie przed przejęciem władzy przez "Aarona Szechtera i lewactwo" np. z pobudek antyimigranckich, zoologicznie antykomunistycznych czy homofobicznych. Przedwyborcze sondaże i wszelkie manipulacje z nimi związane robią swoje.

autor: Paszport Tefałenu, data nadania: 2018-11-05 17:24:50, suma postów tego autora: 227

Paszport ma rację, ale to nie rozgrzesza lewicy, bo w Krakowie czy Rzeszowie

wygrywają kandydaci lewicowi, a w Warszawie najsilniejszy kandydat lewicy dostaje 1,5%.

autor: west, data nadania: 2018-11-05 19:23:15, suma postów tego autora: 6523

"Pantarak próbuje dorobić mi wąsiki których nie mam i nigdy nie miałem :)." - pisze pan Adrem 63.

Czyżby?
Na uwagę pana Leja że:"Ulica 17 Stycznia nie ma nic wspólnego z komunizmem."
pan Adrem 63 napisał:
"Jak to nie ma, przecież to Armia Czerwona wkroczyła wtedy do Warszawy. Ci którzy tam jeszcze byli pamiętali na pewno datę 17 września 1939, agresję, najazd tejże Armii Czerwonej na Polskę. Siedzieli potem w Polsce ponad pół wieku."

I to właśnie nazwałem insynuacją pana Adrem63, bo sytuacja Polski 17 września 1939 roku była całkiem inna niż w okresie wyzwolenia a szczególnie 17 stycznia 1945 roku.
W 39. roku na podstawie słynnego paktu Ribbentrop-Mołotow, Rosja włączyła do ZSRR wyznaczone im w traktacie terytoria likwidując natychmiast wszelkie ślady państwowości polskiej, przeprowadzając wywózki wgłąb Rosji ludności polskiej, dokonując mordu na na jeńcach polskich w Katyniu ( i w innych miejscach) i co najważniejsze likwidując państwowość polską włączając zaanektowane terytorium do republik litewskiej, białoruskiej i ukraińskiej, wprowadzając przy tym stalinizm jako normę prawną w stosunku do ludności .

W trakcie wyzwalania Polski rzecz wyglądała całkowicie odmiennie.
Przede wszystkim nie zlikwidowano Państwa Polskiego, nie włączono jego terytorium w skład republik radzieckich, jako 17. republiki związkowej. Zachowano przedwojenną strukturę władzy terenowej i państwowej w tym Sejm. Stosunek wojska rosyjskiego do ludności był przyjazny, ( jak na warunki wojenne), nikogo kto z bronią w ręku nie napadał na armię radziecką lub przedstawicieli władzy nie ścigano, a w stosunku do tzw. leśnych zastosowano w marcu 1947 roku amnestię a potem jeszcze drugą, której daty już nie pamiętam. Wiem o tym dobrze, bo kilka osób związanych z tzw. żołnierzami wyklętymi znanych mi z rodzinnych opowieści skorzystało z tej amnestii &#8211; jedni ukończyli potem studia i byli lekarzami lub budowniczymi w zrujnowanej ojczyźnie a wujek mojej żony nie oddał broni i w wieku 19. lat zginął w potyczce z żołnierzami KBW, więc wiem co mówię.
Nie zakazano także praktyk religijnych, nie odebrano kościołów i innych miejsc kultu.
Nie próbowano także odbierać chłopom ziemi pod pozorem kolektywizacji.
Te wszystkie nadużycia miały miejsce dopiero po roku 1949 i trwały bardzo krótko, bo zaledwie do 1953 roku a formalnie do 1956.
Krótko mówiąc w styczniu 1945 roku w takcie wyzwalania Polski nie było mowy o komunizmie i dlatego twierdzenie pana Adrem63 jest kłamliwe i to on powinien udać się do lekarza na leczenie z nienawiści a po udanej kuracji zapuścić wąsik, o którym wspomniał.

Dalej pan Adrem63 pisze:
"Gdyby Armia Czerwona wraz ze współdziałającymi oddziałami polskimi ruszyła nieco d..., zamiast wyczekiwać na drugim brzegu Wisły na rozwój wypadków to tym samym nie dałaby Niemcom czasu na zgniecenie Powstania Warszawskiego, wymordowanie znacznej części ludności i obrócenie Warszawy w kupę gruzu. "

Tak, to wielka strata, ale straty Polski w wypadku poniechania wyzwolenia Polski spod okupacji niemieckiej byłyby nieporównanie większe o czym, już pisałem.
Z jakich powodów nie podjęto natychmiastowego ataku na Warszawę nie wiem, to była wojna i różne argumenty wojskowe mogły być brane pod uwagę ale na pewno nie były większą zbrodnią w stosunku do narodu polskiego niż podjecie decyzji o powstaniu .
To dopiero była niewyobrażalna zbrodnia na narodzie polskim - gdyby nie doszło do powstania nie byłoby prawdopodobnie rzezi i totalnego zniszczenia Warszawy i to bez cienia nadziei na zwycięstwo. Dowódca, który bierze własny naród na zakładników i chowając się za ich plecami próbuje kopnąć w du..ę giganta, to więcej niż zbrodniarz, to pozbawiony honoru gówniarz!

I na koniec pan Adrem 63 używa argumentu, którego żaden Polak nie powinien używać:
"Żeby nadać swoim argumentom powagi Pantarak lekceważy również potęgę militarną USA zapominając taktycznie, że Little Boy był gotowy już na wiosnę 1945. "
To jest stanowisko typu " jak do grobu to razem z wrogiem". Ten sam typ myślenia widać u dowódców AK wydających rozkaz wszczęcia powstania.
Ponieważ pan Adrem63 ma trudności w myśleniu spekulatywnym, więc wyjaśniam - gdyby Armia Czerwona nie zdecydowała się wyzwolić Polski, to zgodnie ze wspomnianym już układem Ribbentrop - Mołotow, stanęłaby na obecnych granicach wschodnich Polski i tym samym całe polskie terytorium byłoby niemieckie i objęte potencjalnym atakiem atomowym.
Wolę już ten rozwój wypadków, który miał miejsce, bo po ewentualnym ataku jądrowym ( a Amerykanie obierali za każdym razem mało strategiczne miejsce zrzucenie atomówki np. Hiroszima i Nagasaki), więc z punktu widzenia powojennych interesów amerykańskich atak na centrum gospodarcze Niemiec jest mało prawdopodobny a Polska byłaby celem w sam raz żeby wroga przerazić i odebrać mu wolę walki a jednocześnie wykorzystać powojenny potencjał ekonomiczny Niemiec.
Powinien pan Adrem63 wstydzić się tego potencjalnie samobójczego argumentu.

"Eee tam, na mnie pokrzykiwania nie działają. Proszę o lepsze argumenty." - drwi pan Adrem63 ale nie ma z czego, bo tylko durnie upierają się przy swoim ewidentnie błędnym stanowisku.



autor: tarak, data nadania: 2018-11-05 20:42:44, suma postów tego autora: 2651

west

1,5%? Śpiewak nie był wg Ciebie lewicowym kandydatem? Tylko Rozenek?

autor: lewicowiec, data nadania: 2018-11-05 21:00:42, suma postów tego autora: 371

>lewicowiec: myślę że nie był, ale to i tak nie zmienia sprawy

bo nawet jeżeli zaliczymy go do lewicy to czy 1,5% czy 3% to wyniki całkowicie marginalne.

autor: west, data nadania: 2018-11-05 21:20:44, suma postów tego autora: 6523

@west 2018-11-05 19:23:15

West, Warszawa rządzi się swoimi prawami, jako stolica państwa, jak zresztą każda taka, w każdym razie w Europie (no, może z pewnymi wyjątkami; zresztą te wyjątki też wynikają ze stołeczności, tj. bycia niegdyś stolicami własnych państw, np. Wlk. Ks. Toskanii). I kto jak kto, ale akurat ty, jako mieszkaniec tej miejscowości, tzn. w tym przypadku właśnie Warszawy, powinieneś to doskonale wiedzieć, widzieć, dostrzegać. A już szczególnie nie na miejscu są tu porównania z Rzeszowem.

PS. Zauważyłem, że w tym naszym głupim społeczeństwie Rzeszów odbierany jako jako miasto duże. Owszem, jest to miasto duże, ale jak każde inne liczące powyżej 100 tys. Chodzi tu jednak nie o stan faktyczny, czyli ten wynikający z naukowej (geograficznej) definicji, lecz o odbiór społeczny. Jakieś dziewięć na dziesięć zapytanych jako duże miasto wskaże Rzeszów. A taki dla przykładu Radom wskaże tak pewnie jeden na dziesięć. Tymczasem Radom jest od Rzeszowa wciąż sporo większy, kiedyś, stosunkowo nawet niedawno, był większy nawet ze dwa razy; ja natomiast mam jeszcze w domu mapę administracyjną Polski, na której to Rzeszów oznaczony jest "kółkiem" wielkości nie Kielc czy Radomia, lecz Skarżyska, Starachowic, Ostrowca. Ale to oczywiście tak tylko BTW.

autor: motyl, data nadania: 2018-11-06 11:07:29, suma postów tego autora: 1118

@west 2018-11-05 21:20:44

Racja. Rzecz w tej chwili nie w rodzaju lewicowości. Jej prawdziwości czy nieprawdziwości.

autor: motyl, data nadania: 2018-11-06 11:14:20, suma postów tego autora: 1118

Gimnastyczne wygibasy pana taraka.

Jest gorzej niż myślałem,
pan tarak nie zrozumiał najwyraźniej tego co napisałem wcześniej. W przytoczonym kawałku mojej wypowiedzi jest bowiem tylko to co napisałem czyli fakt, że w 1945 Armia Czerwona wkroczyła do Warszawy, a ludzie którzy tam jeszcze byli z pewnością pamiętali 17 września 1939 roku kiedy ta sama Armia Czerwona wkroczyła do Polski zadając Polakom cios w plecy.
Dla pana taraka Armia Czerwona albo nie ma nic wspólnego z komunizmem ideologią dominującą w ZSRR, albo Armia Czerwona wkraczająca do Warszawy 17 stycznia nie była już Armią Czerwoną tylko jakąś inną, może zieloną (zielone ludziki) :).
Żeby się utwierdzić w tym przekonaniu pan tarak opisuje fakty znane teraz już pewnie dzieciom w szkole podstawowej, nie wspominając, że w tej wyzwolonej w 1944 i 45 roku Polsce nie wolno było o tym mówić publicznie.

Ale ponieważ zawsze można napisać coś tam, coś tam, pan tarak opisuje jak to dobrze było po wojnie w Polsce Ludowej.
Cytat:
*Nie zakazano także praktyk religijnych, nie odebrano kościołów i innych miejsc kultu.
Nie próbowano także odbierać chłopom ziemi pod pozorem kolektywizacji.*
Tak, tak, wszyscy mieli pracę, rodziły się dzieci, krowy dawały mleko, a kury znosiły jaja. Pełna zgoda.

Lecz na koniec zaskakujące salto pana taraka:
*Krótko mówiąc w styczniu 1945 roku w takcie wyzwalania Polski nie było mowy o komunizmie i dlatego twierdzenie pana Adrem63 jest kłamliwe i to on powinien udać się do lekarza na leczenie z nienawiści a po udanej kuracji zapuścić wąsik, o którym wspomniał.*

Wiem, że nigdzie nie wspominałem o tym, że w czasie wyzwalania Polski była mowa o kmuniźmie, więc i dalsze panatarakowe domniemania wydają się co najmniej wątpliwe.
Albo pan tarak nie rozumie co się do niego pisze, albo przypisuje adwersarzowi słowa, których ten nie użył, po to aby można było mu zarzucić kłamstwo.

Na moją uwagę o zaniechaniu przez Armię Czerwoną zdecydowanych działań pomocy powstańcom warszawskim i wyzwolenia Warszawy wcześniej, pan tarak wypisuje tyradę z której wynika, że wszystkiemu winne jest dowództwo powstania, bo gdyby do niego nie doszło...
To prawda, ale mnie chodziło o to, że postawa Armii Czerwonej (nie nasze powstanie, nie nasz problem) dopuszczająca zdławienie powstania, wymordowanie dużej części ludności Warszawy i obrócenie miasta w ruiny przez Niemców to jednak jest poważny problem etyczny także i dla Rosjan, plama na stosunkach polsko rosyjskich, a także na obrazie 17 stycznia.

Gdybanie jest jak widać ulubioną formą dyskusji pana taraka, bo w końcu znów się go chwyta nie znając faktów. Próbuje przy tym unieważnić mój argument obalający jego gdybalstwo, że gdyby Armia Czerwona nie poszła na Berlin tylko stanęła na wschodniej rubieży Polski to alianci nie dali by sobie rady z Niemcami w odpowiednim czasie i doszłoby do *biologicznej zagłady Polaków*
Fakty zaś są takie, że już na wiosnę USA miały przygotowaną bombę atomową i rozważano wówczas jej użycie na Niemcy lub alternatywnie na Japonię. Użyto na Japonię ponieważ Niemcy podpisały kapitulację.

Kolejny wymyk do tyłu z przerzutem panataraka, który wymyślił, że Amerykanie w przypadku gdyby Niemcy zajmowali jeszcze tereny polskie to by użyli tej broni na terenie Polski zabijając Polaków.
Puk, puk Panie tarak, naprawdę pomieszało się Panu w głowie od tych figur akrobatycznych, albo sam Pan zdurniał wymyślając taką argumentację.

autor: Adrem63, data nadania: 2018-11-06 11:20:42, suma postów tego autora: 1878

Kolego Tarak i tu jesteś mi bliski w myśleniu w tym sporze

Kolego Tarak i tu jesteś mi bliski w myśleniu w tym sporze

o historii RP...

Dodam też od siebie, że PRL to był jak na razie najlepszy okres w historii RP dla wszystkich obywateli a nie tylko tych wybranych...

III RP to czas nomenklatury POPIS i zaczarowanie
części tych biedniejszych obywateli RP narodowcami oraz słowiańskimi swastykami :( .


W dużej mierze to, co się stało ostatnio w RP to robota dalekich przyjaciół zza oceanu...a ci, co byli w RP u władzy po upadku tzw. Komuny
prawie wszyscy kończyli jakieś studia nad :) Missisipi .


JJC to Komuch marksista chrześcijański
To wnuk członka Endecji człowieka, którego dorosłe życie w dużej mierze to obozy w Reichu - obóz pracy w okolicach Drezna i uczestnictwo w piekle Drezdeńskim a koniec życia to praca w Stoczni Komuny Paryskiej.

Mój ukochany dziadek to Józef i stąd pierwsza litera z mojego nika z zamkniętego bloga na lwica.pl JJC
To, co napisałem powyżej chyba wyjaśnia Koleżankom i Kolegom, dlaczego tak obawiam się reaktywowania w RP Republiki Weimarskiej...



Adrem63 zaś to wyznawca PISRRAJU...

Odpuście sobie Koleżanki i Koledzy dalsze polemiki z TYM zabłąkanym lewicowcem z PIS...

Bo kłamstwo i manipulacje u niego w tym jego widzeniu historii RP.

Nawet to, co robi to pasuje do PIS, który stara się też napisać zakłamaną historię RP.

Wielcy grzesznicy są z : Adrema63 i ludzi PIS...

Napisane jest w Piśmie
nie mów fałszywego świadectwa przeciw bliźniemu swemu...
Adrem63 nie szerz kłamstw o historii Tego Kraju i jego Obywatelach.

autor: JJC, data nadania: 2018-11-06 16:06:45, suma postów tego autora: 1114

Errata JJC

Mój ukochany dziadek to Józef i stąd pierwsza litera z mojego nika z zamkniętego bloga na lewica.pl JJC

autor: JJC, data nadania: 2018-11-06 16:12:01, suma postów tego autora: 1114

O wiarogodności PiSu na tle wiarogodności jej miłośników , na podstawie argumentacji pana Adrem63

Nie zamierzamy wyprowadzić Polski z Unii Europejskiej - zapewniają władze PiSu wysyłając jednocześnie premiera Morawieckiego do Brukseli z posłaniem o przywróceniu Europie jej chrześcijańskich korzeni.
Wiadomo, że Europa nie po to w trudzie przez wieki uwalniała się od wpływów Kościoła na politykę i życie społeczne, by odpowiedzieć na to przesłanie pozytywnie.
Europa obśmiała naszego premiera.
No, ale jeśli Europa jest chora na liberalizm i mimo ostrzeżeń polskiego Episkopatu nie chce się z tej choroby leczyć, to nie ma innego rozwiązania niż porzucić to towarzystwo i podążyć drogą Wielkiej Brytanii, bo liberalizm jest zakaźny i już widać, że polskie owieczki mu ulegają opuszczając msze święte i coraz częściej odrzucając autorytet kapłanów, skąpiąc im jednocześnie sutej zapłaty za ich trud.
To jest niemożliwe do zaakceptowania dla Kościoła, więc będą popychać swoich miłośników do działań, które w dalszej perspektywie spowodują Polexit.
I stąd to uporczywe łamanie Konstytucji, "bo może nas sami wyrzucą?" - i będzie można, jak to zwykle w Kościele, obciążyć winą innych.

Pan Adrem 63 jest nieodrodnym synem tego sposobu myślenia i działania. Łże co drugie zadnie , bo co mu kto zrobi? a może jakiegoś ćwierć inteligenta jednak przekona do swoich racji.

Pisze pan Adrem63:
"Wiem, że nigdzie nie wspominałem o tym, że w czasie wyzwalania Polski była mowa o kmuniźmie,...."
A tymczasem wymiana zdań była następująca:
- pan Lej:
>Ulica 17 Stycznia nie ma nic wspólnego z komunizmem.<
- odpowiedź pana Adrem63:
"Jak to nie ma, przecież to Armia Czerwona wkroczyła wtedy do Warszawy...."
autor: Adrem63, data nadania: 2018-11-04 09:46:13,

Więc może jednak pan Adrem63 "coś tam, coś tam" bąknął w tej sprawie i teraz się tego wypiera? - na pewno tak!
To typowe dla działaczy PiSu.

W innym miejscu pan Adrem63 pisze:
"Kolejny wymyk do tyłu z przerzutem panataraka, który wymyślił, że Amerykanie w przypadku gdyby Niemcy zajmowali jeszcze tereny polskie to by użyli tej broni na terenie Polski zabijając Polaków."

Pomijając już fakt, że nie wiadomo co to takiego "wymyk do tyłu..." itd, to nigdzie patarak nie napisał, że Amerykanie użyliby tej broni "zabijając Polaków".
Obecne tereny Polski to także Wrocław , Opole, Gorzów, Szczecin i wiele innych poniemieckich miast nie pomijając
Olsztyna. Użycie broni atomowej przeciwko tym miastom, wówczas niemieckim, było bardzo prawdopodobne a przeciwnikiem tej tezy może być tylko niewolnicza, bezrozumna miłość pana Adrem63 do zasad etycznych opartych na demokracji w Ameryce, które zresztą nie przeszkodziły jej zrzucić takiej strasznej bomby w Japonii i to całkiem niepotrzebnie, bo Japonia już konała w mękach. Czy nie zrzuciłaby takiej samej pigułki gdzieś blisko Rosji żeby, ją śmiertelnie przestraszyć? - myślę, że skorzystałaby z okazji.
Czy zrzucenie bomby atomowej, powiedzmy na Wrocław, nie miałoby tragicznych skutków w przyszłości dla Polaków zasiedlających te poniemieckie terytoria na podstawie decyzji Wielkiej Trójki? - pan Adrem63 jest troszkę półanalfabetą i nie widzi żadnych takich skutków.
Poza tym bynajmniej nie twierdzę, że Ameryka miała taki zamiar - to pan Adrem63 straszył amerykańską bombą atomową w wypadku przedłużającej się wojny w Europie, bezmyślnie ciesząc się ze skutków jakie ze sobą niesie.
O napromieniowaniu terenu biedaczek nie pomyślał.

A zatem nawet w tak prozaicznych sprawach pan Adrem63 nie waha się łgać ile się da, byleby uzyskać pozorną przewagę polemiczną. Nie robi zresztą niczego nowego, ta wielka miłość pana Adrem63 - PiS, cały czas posługuje się takimi kłamstewkami dla doraźnych korzyści.
To ugrupowanie tak ma...
To zresztą dość dziwne, bo dla PiSu demokracja w Polsce jest niepożądana i dąży do ustanowienia fasadowej demokracji katolickiej czyli po prostu totalitaryzmu.

Niech pan Adrem63 zastanowi się nad sobą, bo ośmiesza się co drugie zdanie ośmieszając tym samym swoją partię PiS.
Trochę mnie cieszy, gdy widzę nieudolność polemiczną zwolenników PiSu , a trochę złości, gdy widzę że, niemała przecież, część polskiego społeczeństwa daje się na takie brednie nabrać.
Pozdrawiam pana Adrem63...

autor: tarak, data nadania: 2018-11-06 20:36:56, suma postów tego autora: 2651

mój ukochany dziad

to ten budowlaniec?

autor: motyl, data nadania: 2018-11-06 21:12:11, suma postów tego autora: 1118

Gdybym miał lekkie pióro &#8230;

Gdybym miał lekkie pióro &#8230;
Tak motyl to ten budowlaniec...

Gdybym miał lekkie pióro to książkę bym o nim napisał.

Kochał swoje dzieci oraz wnuki i był niezłomny .
Dwa razy uciekał z obozu pracy w Niemczech.

Za pierwszym razem uciekał z okolic Drezna po dywanowych nalotach alianckich. Wspominał, że Drezno i jego okolice to było wówczas piekło na Ziemi.
Niestety ucieczka ta skończyło to się porażką złapano go z kolegami w pociągu gdzieś koło Poznania, gdy któryś nieopatrznie odezwał się po polsku.
W efekcie złapania przez żandarmów w trakcie ucieczki otarł się o obóz koncentracyjny.
To był jednak 1944 i był blisko koniec wojny, więc udało się go wyciągnąć rodzinie z obozu chyba przekupując Niemców.

Mój Dziadek był majstrem murarskim a Niemcy woleli by polscy niewolnicy w tym czasie bombardowane przez aliantów Niemcy odgruzowywali czy częściowo odbudowywali a nie trafiali do gazu.

Za drugim razem uciekł będąc na "przepustce" z robót przymusowych w Reichu - po prostu został i nie wrócił.

Przepustka ta była jednodniową przepustką przerobioną na tygodniową przez znajomą. Znajoma ta pracowała wówczas chyba ... na dziś nie pamiętam czy pracowała ona arbeitsamcie czy w urzędzie pocztowym a nie ma kto mi już tego przypomnieć.

Dziadek mój udał powrót z przepustki z pożegnaniem Rodziny na dworcu ( wysiadł na następnej stacji) i nie wrócił już na roboty.
Ukrywał się od jesieni 1944 roku do końca listopada w ziemiance w stodole u swojego kolegi Niemca z przedwojennej Gdyni. Potem do wyzwolenia ukrywał się za szafą w domu u swojej siostry.
Z kuchni tego domu widział przez firankę z ukrycia przez kilka miesięcy bawiące się na podwórku swoje dzieci.
Widział swoje dzieci do których nie mógł wyjść a kochał je bardzo tak jak później swoje wnuki.

Moja rodzina wspominała zawsze z wdzięcznością, że to Rosjanie z Armii Czerwonej ich i mojego ukrywającego Dziadka wyzwolili na wiosnę w Aleksandrowie koło Torunia.

autor: JJC, data nadania: 2018-11-07 00:09:34, suma postów tego autora: 1114

@jjc7nov.

Tak, każda epoka ma swą specyfikę. W sumie to mimo wszystko lepiej chyba jednak żyć teraz niż wtedy. Choć spotkałem się też z odmiennym poglądem.

autor: motyl, data nadania: 2018-11-07 10:29:45, suma postów tego autora: 1118

"za szafą"

Myślę, że w powyższym kontekście jest to rekwizyt obecny nie w jednej epoce. Mój znajomy, nb. za sprawą matki nawet stosunkowo bliski, używał go w latach 90., także jako schronu przed władzą, uzurpacją, w tym przypadku przed WKU.

autor: motyl, data nadania: 2018-11-07 16:03:04, suma postów tego autora: 1118

przepraszam ale stara głowa się myli

napisałem***
Mój ukochany dziadek to Józef i stąd pierwsza litera z mojego nika z zamkniętego bloga na lewica.pl JJC
***
tu błąd
bo imiona w moim niku są w kolejności Jacek Józef a nie odwwrotnie
:(

Jeszcze raz przepraszam Wszystkich za dezinformację i w celu potwierdzenia jak było i jest kieruję pod link
http://lewica.pl/blog/cyganski/

autor: JJC, data nadania: 2018-11-08 00:20:32, suma postów tego autora: 1114

JJC:

napisałem***
Mój ukochany dziadek to Józef i stąd pierwsza litera z mojego nika z zamkniętego bloga na lewica.pl JJC
***
tu błąd
bo imiona w moim niku są w kolejności Jacek Józef a nie odwwrotnie
:(

Drogi Jacku,
dzięki za sprostowanie w sprawie kolejności imion w Twoim nicku. Bez tego byłoby trudno (a przynajmniej smutniej :)

I nie trzeba przepraszać, każdemu może się zdarzyć...
Pozdro.

autor: Adrem63, data nadania: 2018-11-09 09:01:33, suma postów tego autora: 1878

Gdybalstwo i fantazje pana taraka

to taktyka która pozwala mu trzymać się z daleka od faktów i rzeczywistości czasu wojny i powojennych. Wobec braku przekonujących argumentów pan tarak wygdybuje sobie pasujące scenariusze. Wobec wygdybanych argumentów można wygdybać różne kontrargumenty. Ja tego nie będę kontynuował, szkoda czasu, wolę trzymać się faktów.
Faktem jest, że Polska w powojennych granicach powstała według ustaleń na Konferencji w Jałcie pomiędzy USA, Anglii oraz ZSRR, a konferencja miała miejsce w lutym 1945 roku. Taki a nie inny przebieg zdarzeń wojennych i powojennych był następstwem ścierania się woli i interesów mocarstw uczestniczących w wojnie.
Faktem jest również, że Polska znalazła się w strefie wpływów ZSRR, a ściślej mówiąc Stalina z jego specyficzną wizją komunizmu. To było kontynuowane także po śmierci Stalina. To że dzisiaj ludzie boją się jeszcze komunizmu ma swoje podstawy, chociaż chyba bardziej należy się bać ludzi niż ideologii.

PIS ze swoją wolą dekomunizacji jest o tyle uprawniony i popierany, że komunizm który jest przez ludzi rozumiany jako realna rzeczywistość ZSRR po rewolucji w 1917 do czasu jego rozpadu, pozostawił po sobie resentymenty, które trudno wygasić. Zwłaszcza że pozostawił po sobie trwałe ślady, nie tylko w postaci pomników, nazw ulic itp., ale także w postaci bolszewickiej mentalności (nazywam to lewactwem).
Ta bolszewicka mentalność dzisiaj ma swój wyraz w aktywistach i animatorach totalnej opozycji (do której dołączają się pożyteczni idioci z SLD) dla których liczy się tylko władza, a cel uświęca im środki. Stąd nieuznawanie demokratycznego werdyktu wyborów, zapowiedź totalnej opozycji, próby siłowych rozwiązań, i w sumie doprowadzenia do wydarzeń w rodzaju ukraińskiego majdanu.

Resentymenty co do roli komunizmu tym bardziej trudno wygasić, że obecny spadkobierca ZSRR Rosja ze swoim układem władzy nie robi nic, żeby te resentymenty zdeaktywizować, a nawet zdaje się je pobudzać.
Pozostaje więc ciągle aktywna pamięć o najeździe na Polskę Armii Czerwonej w 1919 (pierwszy cios w plecy młodej niepodległej Polsce)
Pozostaje pamięć o najeździe na Polskę Armii Czerwonej w porozumieniu z Hitlerem (drugi cios w plecy nieźle rozwijającej się w latach 30 Polski).
Pozostaje także pamięć o Katyniu, wywózkach Polaków na Sybir itd.

Ja nie jestem miłośnikiem USA wręcz przeciwnie , ale wcale się nie dziwię, że w obecnej sytuacji PIS w polityce bezpieczeństwa postawił na Stany Zjednoczone.

autor: Adrem63, data nadania: 2018-11-09 09:08:33, suma postów tego autora: 1878

Jest gorzej niż myślałem.

Pan tarak zarzuca mi kłamstwa, ale podaje przykład który świadczy o zupełnie czymś innym&#8221;
Cytat:
Pisze pan Adrem63:
"Wiem, że nigdzie nie wspominałem o tym, że w czasie wyzwalania Polski była mowa o kmuniźmie,...."
A tymczasem wymiana zdań była następująca:
- pan Lej:
>Ulica 17 Stycznia nie ma nic wspólnego z komunizmem.<
- odpowiedź pana Adrem63:
"Jak to nie ma, przecież to Armia Czerwona wkroczyła wtedy do Warszawy...."
autor: Adrem63, data nadania: 2018-11-04 09:46:13,
Więc może jednak pan Adrem63 "coś tam, coś tam" bąknął w tej sprawie i teraz się tego wypiera? - na pewno tak!
To typowe dla działaczy PiSu.
Koniec cytatu.

Pan tarak zapomniał jednak wkleić wcześniejsze swoje zdanie do którego ja się odniosłem:
Cytat:
*Krótko mówiąc w styczniu 1945 roku w takcie wyzwalania Polski nie było mowy o komunizmie i dlatego twierdzenie pana Adrem63 jest kłamliwe*
i na to dopiero nastąpiło moje:
*Wiem, że nigdzie nie wspominałem o tym, że w czasie wyzwalania Polski była mowa o kmuniźmie*

Po czym pan tarak zarzuca mi kłamstwo.

Zatem widać, że jest gorzej niż myślałem. Dotąd wyglądało na to, że pan tarak nie rozumie tego co ja piszę, a teraz widać, że pan tarak nie rozumie także tego co sam pisze. Totalny brak zrozumienia.
Więc albo pan tarak zdurniał do reszty, albo tylko stara się przekrętem ratować swoją reputację wobec braku argumentów.
Typowe dla totalnych antypisistów.

autor: Adrem63, data nadania: 2018-11-09 09:13:38, suma postów tego autora: 1878

Pana taraka popiera JJC,

któremu pan tarak jest *bliski w myśleniu* (chyba raczej w bezmyślności:), bo śladów racjonalnego myślenia w bzdurach wypisywanych przez tych panów nie widać.
Stąd mój rozmówca przyłącza się do narracji JJC edytując antypisowskie slogany, przypisując mi miłość do PIS (grzech ciężki z katechizmu lewactwa:). Podobnie jak JJC oskarża mnie przy tym o kłamstwa jak zwykle bzdurząc, albo domniemywując w wyniku słabego rozumienia słowa pisanego po polsku. Wygląda to na taki współczesny mini sojusz robotnoczo chłopski :).
Można się z tego duetu pod schetynową batutą pośmiać, bo poważnie ich traktować nie można.
Ludzie o bolszewickiej mentalności nie są w stanie zrozumieć, że można szanować ludzi czy ugrupowanie polityczne za pewne cechy i działania, pomimo różnic światopoglądowych czy ideologicznych i nawet współdziałać dla dobra społeczeństwa.

JJC skarżył się niedawno, że Kaczyński go obraził mówiąc że jest Polakiem gorszego sortu. Tłumaczyłem w jakim kontekście J.Kaczyński użył tego określenia i że nie jest to do niego. Pewnie nic nie zrozumiał, bo powtarzał to dalej.
To samo opisuje jeden z blogerów w internecie reasumując to w ten sposób:
Cytat:
Jeśli uważasz, że Kaczyński uznał cię za Polaka gorszego sortu, to są trzy możliwości:
* Jesteś z odsuniętego od koryta układu, który w akcie rozpaczy biegnie po wsparcie w zagranicznych mediach
* Jesteś okłamany przez media
* jesteś głupi Koniec cytatu http://ruch-obywatelski.com/polityka/klamstwa-mediow-i-opozycji-to-juz-porzadek-kazdego-dnia/

Jeśli chodzi o kłamstwa to właśnie odwrotność jest faktem, to totalna opozycja posługuje się totalnie kłamstwem chcąc oszukać elektorat w myśl zasady, że cel uświęca środki. Kłamstwo dla nich jest podstawowym środkiem robienia ze swoich wyborców idiotów. Powtarzają je tysiące razy licząc, że naiwni ludzie przyjmą to jako prawdę. Tutaj kryje się haniebna pogarda lewactwa dla *ludu*, który traktuje się przedmiotowo jak grupę niezdolną do myślenia i oceny sytuacji.
Trudno się temu dziwić *odsunięty od koryta układ*, nie może pogodzić się z utratą stołków, piastowania urzędów i obsługiwania się przy kasie za nicnierobienie, albo niewiele znaczące dla poprawy bytu większości obywateli działania lub nawet działania szkodliwe.
No i stąd ta cała kłamliwa propaganda totalnych o zamiarze Kaczyńskiego wyprowadzenia Polski z UE, o faszyźmie oraz o zaniku praworządności w Polsce. Taką narrację przejęli niektórzy ich kumple z UE i straszą Europę zagrożeniem faszyzmem rzekomo istniejącym w Polsce.

Pan tarak i inni z tej grupy chętnie przyjmują tę narrację jako swoją, ja się z niej śmieję, bo wiem z jakich pobudek ona wynika.
Pan tarak i jemu podobni działacze opozycji przyjmują UE jak bóstwo, jak coś bez czego nie można żyć. Nie trzeba wielkiej przenikliwości, żeby zrozumieć, że taka postawa wynika z bezradności, oraz braku kwalifikacji w zakresie rządzenia i rozwoju gospodarczego kraju. I to miało miejsce w Polsce w czasie transformacji ustrojowej i po niej do czasu gdy władzę przejął PIS.

autor: Adrem63, data nadania: 2018-11-09 09:25:39, suma postów tego autora: 1878

styczeń 1945 roku - wyzwolenie czy okupacja rosyjska

Tak, tak panie Adrem63, tarak zdurniał do reszty, że z Panem w ogóle dyskutuje na ten temat ( w innych sprawach czemu nie?).
Udało się panu Adrem63 udowodnić jedynie to, że w tej samej sprawie ma dwa skrajnie przeciwne poglądy - raz komunizm przyszedł w 1945 wraz z wkroczeniem Armii Czerwonej, innym razem nie przyszedł a komunizm nastał później( chyba? - bo już nie chce mi się tego sprawdzać).
A nie jest to sprawa drobna.
Bo teza, że komuniści rosyjscy zniewolili i okupowali Polskę już na przełomie 1944/45 wspiera tezę POPiSu, że od zakończenia wojny do 1989 roku nie było państwa polskiego i dopiero zryw Solidarności je nam przywrócił.
To jest kłamstwo, bo niezależność od ZSSR podarował nam Gorbaczow do spółki z NATO, po zakończeniu zimnej wojny.
Polska na mocy tego porozumienia miała być neutralna ale rychło Amerykanie złamali umowę włączyli nas do NATO.

A jeśli 1945 roku Rosjanie nie narzucili Polsce okupacji, to twierdzenie o wywalczeniu niepodległości przez POPis jest tromtadrackim kłamstwem.
Wykazałem panu Adrem63, że żadnej okupacji rosyjskiej po wyzwoleniu nie było i nawet on sam się z tym w końcu zgodził.

Polska była wolnym krajem w zależności ideologicznej i militarnej od Rosji i z tego punktu widzenia dzisiejsza sytuacja w odniesieniu do St.Zjednoczonych niczym się nie różni.

Jesteśmy zbyt słabi militarnie, by odgrywać jakąś samodzielną rolę w geopolityce i każde dziecko wie, że jedynie ścisły związek Unią Europejską może zapewnić nam bezpieczeństwo i stabilność społeczną, niezbędne do szybkiego rozwoju gospodarczego, co jest oczekiwane przez całą ludność Polski
( z wyjątkiem kleru, dla którego Unia Europejska to zagrożenie ich pozycji politycznej i społecznej w Polsce).

autor: tarak, data nadania: 2018-11-09 20:55:31, suma postów tego autora: 2651

Adrem63 jak katarynka powtarza

Adrem63 jak katarynka powtarza
zbawi nas jedynie PISEDEN a PIS to przyszłość RP.


A ja jak katarynka będę powtarzał&#8230;

PIS to skrajna prawica, czyli grupa, która reprezentuje interesy kapitału a nie szarych obywateli.
Obywatele RP: dziady czy chamy, czy też komuchy są PIS_ELITOM potrzebni jedynie ze względu na kartkę wyborczą dającą przepustkę do władzy.
Stąd proceder kupowania obywateli jałmużnami typu 500 plus czy pustymi hasłami typu Reforma Edukacji (która z reformą nic nie ma wspólnego a tworzy jedynie programy kłamstw historycznych ogłupiających i oszukujących młode pokolenia) .

Właściwie to za tymi pustymi hasłami PISEDENU ukrywa się piosenka ...
Oj, Oj... Władzy nam trzeba, więc Panie daj nam władzy dla władzy.


Katarynko moja więc graj...

Adrem63 to wyznawca PISRRAJU...
Odpuście sobie Koleżanki i Koledzy dalsze polemiki z TYM zabłąkanym lewicowcem z PIS...
Bo kłamstwo oraz manipulacje u niego w tym jego widzeniu rzeczywistości dnia powszedniego i historii RP.

autor: JJC, data nadania: 2018-11-10 02:55:54, suma postów tego autora: 1114

Witam Panie tarak,

i cieszę się, że wraca Pan do normalności. Liczę, że wiele uda się wyjaśnić lepiej niż to było w naszej rozmowie lewicowca z lewicowcem ;). Przypominam, że to Pan wybrał taki modus naszej dotychczasowej rozmowy swoim pierwszym komentarzem skierowanym do mnie.

Wraca Pan do kwestii, która była już omawiana:
>styczeń 1945 roku - wyzwolenie czy okupacja rosyjska<
Styczeń 1945 roku to przede wszystkim ofensywa wojsk radzieckich i polskich na zachód od linii Wisły.
Cytat:
*12 stycznia 1945 roku wojska sowieckie rozpoczęły operację wiślańsko-odrzańską, mającą na celu wyparcie Niemców z ziem polskich i przeniesienie działań wojennych na teren Rzeszy. W ciągu trwających 23 dni działań Armia Czerwona przesunęła granicę frontu o 500 kilometrów na zachód.*
https://dzieje.pl/aktualnosci/70-lat-temu-rozpoczela-sie-ofensywa-styczniowa-armii-czerwonej

Jeżeli mówimy o wyzwoleniu Polski to jednak warto przypomnieć sobie, że wyzwalanie ziem polskich zaczęło się już w 1944. W styczniu armie radzieckie i polskie stały już (od dość dawna) na linii Wisły.

Wyzwolenie czy okupacja ?
Ja nie używam w tym kontekście słowa okupacja, bo to chyba zbyt mocne słowo, kojarzy nam się z okupacją hitlerowską, ale wojska radzieckie nie opuściły Polski w nowych granicach chociaż nie było zagrożenia militarnego z jakiejkolwiek strony. Żołnierze Armii Czerwonej stacjonowali w Polsce w licznych miejscach i poruszali się po terenie miast i osiedli jak po swoim. Dopiero po wielu latach:
*17 września 1993, w symboliczną rocznicę agresji radzieckiej na Polskę w 1939 roku, dowódca Północnej Grupy Wojsk, generał Leonid Kowaliow zameldował prezydentowi Lechowi Wałęsie zakończenie wycofywania wojsk radzieckich z Polski. Następnego dnia z Dworca Wschodniego wyjechało ostatnich 24 oficerów, w tym 5 generałów.*
Kilkadziesiąt tysięcy żołnierzy wrócilo do Rosji.

Po co zatem wojska radzieckie stacjonowały w Polsce ?
Odpowiedź sensowna jest tylko jedna. Były strażnikiem i gwarantem nowego ustroju społeczno politycznego narzuconego przez Stalina, systemu który nie był wtedy marzeniem większości Polaków. Więc może jednak okupacja ? Wszak polskie władze podlegały (chociaż nie formalnie, ale praktycznie) tym z Moskwy, przynajmniej jeśli chodzi o sprawy ważne w obszarze polityki wewnętrznej i zewnętrznej i gospodarczej.
Wyzwolenie spod okupacji niemieckiej było jednak niepodważalnym faktem. Jak zatem to określić ? Właściwym określeniem tego stanu byłoby słowo protektorat, lub stan ograniczonej suwerenności. Nie można tego w każdym razie nazywać niepodległością. Jednak to była moja Polska z wszelkimi atrybutami państwowości: Godłem, flagą, hymnem, wojskiem, językiem, kulturą itd.
Wszelka przesada w określaniu tego stanu zarówno ze strony obozu niepodległej jak i z obozu przeciwnego jest odbieganiem od rzeczywistości i służy tylko politycznym przepychankom.

Po transformacji ustrojowej i wycofaniu wojsk rosyjskich z Polski można dopiero mówić, że Polska znów stanęła na progu niepodległości. Czy będzie dalej niepodległa to zależy znów od paru czynników.

Pisze Pan:
>Jesteśmy zbyt słabi militarnie, by odgrywać jakąś samodzielną rolę w geopolityce i każde dziecko wie, że jedynie ścisły związek Unią Europejską może zapewnić nam bezpieczeństwo i stabilność społeczną, niezbędne do szybkiego rozwoju gospodarczego, co jest oczekiwane przez całą ludność Polski<
Owszem, Polska jest zbyt słaba na skuteczną geopolitykę, dlatego musi szukać silnego sojusznika żeby nie zostać podległą wrogiemu mocarstwu. Nie jestem jednak całkiem przekonany, że to UE jest tym właściwym sojusznikiem, który zapewni Polsce niepodległość czyli szanse nieskrępowanego rozwoju. UE jest zbiorem państw, których łączy umowa i wspólny rynek, ale militarnie i wewnętrznie słabym, dość zróżnicowanym pod względem potencjału gospodarczego, a także kulturowo. Tutaj trudno mówić o bezpieczeństwie, albo przynajmniej o zrównoważonym rozwoju, który byłby jakimś stabilizatorem całej konstrukcji unijnej. Unię osłabia także rozbudowana do monstrualnych rozmiarów biurokracja, która pod podpowiedzi lobbystów tworzy masowo prawo unijne służące zwykle interesom wielkich sił rynkowych. Te ostatnie są zwykle związane z silnymi państwami jak Niemcy i Francja. To nie służy dobrze Unii i działa przeciw dalszej integracji.

autor: Adrem63, data nadania: 2018-11-10 14:56:40, suma postów tego autora: 1878

Adrem jest dobrym potwierdzeniem tezy, że poglądy nabywa się w pakietach

Wystarczyło zgodzić się z polityką społeczną PiS, i już człowiek zaczyna wierzyć w bajki o "totalnej opozycji" i chwalić patriotyzm NSZ. Ech...

autor: west, data nadania: 2018-11-10 18:23:31, suma postów tego autora: 6523

Nie, panie Adrem63, nie wracam do normalności w tym sensie, jaki jej Pan nadaje.

I w związku z tym pominę większą część Pańskich wywodów dotyczących powojennych losów Polski - nie ma się tu do czego odnieść, bo może ja (Pańskim zdaniem) wróciłem do normalności, ale Pan to na pewno nie.

Ale zatrzymajmy się na ważnej kwestii, która Pan poruszył:

"Po co zatem wojska radzieckie stacjonowały w Polsce ? "

A po co do dziś dnia wojska amerykańskie stacjonują w Niemczech, w Japonii, w Korei Południowej a teraz zamierzają ulokować się w Polsce?
To geopolityka, może odrobinę powiązana z ideologią, ale to cele militarne wielkiego mocarstwa decydują o tym, gdzie stacjonują jego wojska.
W Polsce ( i w innych tzw. demoludach) Armia Czerwona realizowała swoje cele strategiczne ale nie wytrzymała ekonomicznie wyścigu zbrojeń i ostatecznie musiała oddać Europę Środkowo-Wschodnią Amerykanom.
I historia się powtarza, tylko zamiast ideologii komunistycznej mamy ideologię wolnego rynku ( a obecnie jej wynaturzoną postać - neoliberalizm).
Chciałby Pan porzucić wolny rynek wbrew stanowisku Amerykanów? - życzę powodzenia , ale poczekaj aż umrę, bo nie chce patrzeć na to, co by się wówczas stało .
I to cała tajemnica .

autor: tarak, data nadania: 2018-11-10 21:25:01, suma postów tego autora: 2651

Popatrz na siebie west.

Z Twoją tezą, że *poglądy nabywa się w pakietach* mogę się tylko częściowo zgodzić, bo nie każdy tak ma. Co do mnie np. to się nie potwierdza. Nie chwalę patriotyzmu NSZ i nigdy nie chwaliłem, kłamiesz. Jednak rzeczywistość nie jest jednorodna, a fakty bywają różne.
Dlatego mogę chwalić PIS za politykę społeczną i gospodarczą, prorozwijową, a krytykować za to co mi się nie podoba.
Z tymi pakietami to się także sprawdza w sferze zaufania. Kto kłamie ten traci zaufanie i przyjmuje się (w pakiecie), że kłamie zawsze. Popatrz na siebie west. Piszesz: *bajki o totalnej opozycji*, tymczasem opozycja jest totalna nie tylko w praktyce, co każdy widzi, ale nawet została ogłoszona deklaratywnie przez jej przywódcę Schetynę. Zatem Twoje gadanie o *bajkach o totalnej opozycji* to albo wyraz Twojego schetynizmu, czyli nawyku do przekrętów, które są głównym środkiem walki politycznej totalnych, albo wadliwości percepcji.

autor: Adrem63, data nadania: 2018-11-11 13:26:51, suma postów tego autora: 1878

Pan tarak:

>pominę większą część Pańskich wywodów dotyczących powojennych losów Polski - nie ma się tu do czego odnieść,<
No właśnie, to już jest wracanie do normalności, bo podałem fakty, a z faktami się nie dyskutuje.

A co do mojego pytania:
"Po co zatem wojska radzieckie stacjonowały w Polsce ? "
Odpowiada Pan pytaniem:
>A po co do dziś dnia wojska amerykańskie stacjonują w Niemczech, w Japonii, w Korei Południowej a teraz zamierzają ulokować się w Polsce?<
I zaraz daje enigmatyczną odpowiedź o takim stopniu ogólności, że już wszystko wiadomo i nic na dodatek:
>To geopolityka, może odrobinę powiązana z ideologią, ale to cele militarne wielkiego mocarstwa decydują o tym, gdzie stacjonują jego wojska. W Polsce ( i w innych tzw. demoludach) Armia Czerwona realizowała swoje cele strategiczne...<
Prawda, prawda, pamiętamy Węgry 1956, Czechosłowacja 1968, w Polsce stan wojenny 1981, który zastąpił interwencję Armii Czerwonej.

>I historia się powtarza, tylko zamiast ideologii komunistycznej mamy ideologię wolnego rynku ( a obecnie jej wynaturzoną postać &#8211; neoliberalizm).<
Komunizm znany z autopsji jako realny socjalizm nie wytrzymał próby sił. Wolny rynek, po kompromitacji neoliberalizmu wraca do formuły społecznej gospodarki rynkowej, czyli tyle socjalizmu w kapitaliźmie ile potrzeba. Mnie się to podoba.
Świat idzie z postępem chociaż zygzakiem :). Nie ma potrzeby jeszcze umierać, wręcz przeciwnie.
Pozdrawiam.

autor: Adrem63, data nadania: 2018-11-11 15:21:15, suma postów tego autora: 1878

Adrem

dzietność taką liczebnie pożądaną ,osiągnąć można przez stworzenie odpowiednich i dostępnych warunków do wychowywania potomstwa bez wielkiego uszczerbku dla własnej egzystencji rodziców. Bez zagwarantowanych miejsc w przedszkolach i bezpłatnej wyższej "prawdziwej" edukacji nie wychowamy przyszłego zstępnego pokolenia zdolnego do empatii i społecznie zorientowanego na sprawiedliwy podział dóbr wypracowanych przez zdolnych do pracy.

autor: bambosz0, data nadania: 2018-11-11 18:04:39, suma postów tego autora: 1526

Pisze pan Adrem63:"Prawda, prawda, pamiętamy Węgry 1956, Czechosłowacja 1968, w Polsce stan ...

...wojenny 1981, który zastąpił interwencję Armii Czerwonej."

Przez chwilę pomyślałem, że nareszcie zrozumiał Pan co to jest geopolityka, ale nie - nie rozumie Pan nadal.
Więc wyjaśniam: stan wojenny 1981 roku nie "zastąpił", jak Pan to rozumie, interwencji radzieckiej ale jej zapobiegł.
To wielka różnica.
Głównie w ofiarach i stratach materialnych dopiero co odbudowanego państwa.
I to jest właśnie "mądrość przed szkodą" - nie być ofiarą wielkomocarstwowych sporów.
Nie prowadzimy wielkiej polityki ale też nie chcemy ponosić jej kosztów.
I to jest nasza geopolityka!

autor: tarak, data nadania: 2018-11-11 21:12:48, suma postów tego autora: 2651

I nawet język przejąłeś żywcem z Gazety Polskiej czy innej Niezależnej

Naprawdę nie warto. PiS nie porządzi długo, a - jak słusznie zauważyłeś - twarz łatwo stracić, a wstyd i pamięć ludzka - zostają.

autor: west, data nadania: 2018-11-11 22:57:07, suma postów tego autora: 6523

ile ci za te bzdury co piszesz płacą Adrem63

Ile ci za te bzdury, co piszesz na lewica.pl płacą Adrem63.

albo zapłacą...?

Nie truj tu mi, że nie przystoi w towarzystwie gadać o kasie.

Pseudohistoryku na usługach PIS_Edenu bo
Republika Weimarska nam się kłania...

Faszyzm metodą na rozwój świata...w XXI wieku buahaha
przecież to Psychiatryk w czystym wydaniu.

autor: JJC, data nadania: 2018-11-12 00:02:21, suma postów tego autora: 1114

Moje 3 grosze

*...więc wyjaśniam - gdyby Armia Czerwona nie zdecydowała się wyzwolić Polski,.. *
Wiekszej bzdury dawno juz nie slyszalem.
A MOGLA ZDECYDOWAC SIE NIE? Tzn sovieci parli na zachod nie po to zeby dobic hitlerowcow i dojsc do Berlina ale tylko i wylacznie po to zeby wyzwolic Polske
No i jest to to samo komusze klamstwo powtarzane od pokolen, ze zolnierze sovieccy oddawali zycie za wolnosc Polski i Polakow
A wiec zolnierze Amerykanscy oddawali zycie za wolnosc Francuzow, Belgow, Holendrow i Wlochow a nie zeby pokonac Hitlera?
BZDURA !!!
I jakos nie slyszlem zeby w kazdej francuskiej czy wloskiej wsi byl pomnik wdziecznosci a w miastach to nawet kilka.
O ile jeszcze Rosjanie i Polacy a nawet Anglicy mieli osobiste powody do zemsty na hitlerowcach o tyle Amerykanie i Kanadyjczycy gineli za solidarnosc z Europa

*...to zgodnie ze wspomnianym już układem Ribbentrop - Mołotow, stanęłaby na obecnych granicach wschodnich Polski i tym samym całe polskie terytorium byłoby niemieckie...*
Czyzby granica po sovieckiej agresji i obecna granica wschodnia byly takie same?
Czy przypadkiem granice Polski nie zostaly nam narzucone dopiero w Jalcie?

* Z jakich powodów nie podjęto natychmiastowego ataku na Warszawę nie wiem,...*
A wiec wyjasniam: czy autor zna przyslowie: gdzie dwoch sie bije.......?
W interesie Stalina bylo poczekac az bojka w Warszawie zakonczy sie. W koncu ani jedna ani druga strona nie byly jego przyjacielem. No i hitlerowcy wycofali sie z Warszawy po uprzednim zrownaniem miasta z ziemia , a sovieci bez strat wlasnych tryumfalnie wyzwolili gruzy

*A po co do dziś dnia wojska amerykańskie stacjonują w Niemczech, w Japonii, w Korei Południowej a teraz zamierzają ulokować się w Polsce?*
Przypome ze po wygranej wojnie USA w Japonii i NRF stacjonowaly jako wojska okupacyjne podobnie jak sovieci w NRD
W Korei USA + 21 znalezli sie z mandatu ONZ
Polacy podobno wygrali wojne, a wiec skad to wojsko okupacyjne i z czyjego mandatu na terenie Polski

*Więc wyjaśniam: stan wojenny 1981 roku nie "zastąpił", jak Pan to rozumie, interwencji radzieckiej ale jej zapobiegł.*
A wiec wyjasniam: w 1981 roku Moskwa NIE BYLA absolutnie zainteresowana interwencja w Polszy. To nie byly czasy Czechoslowacji czy Wegier. Poza tym nie wierzyli Wojsku Polskiemu ze w razie starc nie stanie po stronie cywilow. Moze nie generalicja ale zwykli zolnierze. Rzad polski dostal z Moskwy prikaz rozwiazania tematu wlasnymi silami. I stad stan wojenny
Najbardziej chetnymi do internacjonalnej pomocy Polsce byli Czesi i NRD-owcy ale bez pozwolenia Moskwy nie mogli nawet pisnac

autor: Rebel2, data nadania: 2018-11-12 02:36:36, suma postów tego autora: 3655

JJC - dlaczego agitujesz....

...innych do bojkotu Adrem63 kiedy sam z nim polemizujesz?

*Odpuście sobie Koleżanki i Koledzy dalsze polemiki z TYM zabłąkanym lewicowcem z PIS...*

autor: Rebel2, data nadania: 2018-11-12 02:41:52, suma postów tego autora: 3655

pomniki we włoskiej wsi

Przy okazji. We Włoszech są pomniki dotyczące IWW. Jest ich wiele. Może nawet tyle co u nas 2WW. Upamiętniają jednak nie jakieś tam "zwycięstwa" czy dla odmiany "porażki" lecz ludzi którzy z danej miejscowości zostali przez machinę państwową wciagnięci do wojny i z niej nie wrócili do swych domów. Setki tysięcy Włochów straciło życie lub zdrowie efektem 1GM i to dlatego Włosi nie mieli ochoty wojować dwadzieścia lat później i stąd ich "tchórzostwo". To samo dotyczy Francuzów.

autor: motyl, data nadania: 2018-11-12 09:56:38, suma postów tego autora: 1118

Rebel2

Odpowiedziałeś na zarzut skierowany pod moim adresem:
*Więc wyjaśniam: stan wojenny 1981 roku nie "zastąpił", jak Pan to rozumie, interwencji radzieckiej ale jej zapobiegł.*

>A wiec wyjasniam: w 1981 roku Moskwa NIE BYLA absolutnie zainteresowana interwencja w Polszy. To nie byly czasy Czechoslowacji czy Wegier. Poza tym nie wierzyli Wojsku Polskiemu ze w razie starc nie stanie po stronie cywilow. Moze nie generalicja ale zwykli zolnierze. Rzad polski dostal z Moskwy prikaz rozwiazania tematu wlasnymi silami. I stad stan wojenny<
W zasadzie się zgadzam, jednak nie do końca. Był rok 1981, żył jeszcze Breżniew, a nie ma dowodów na to, że w ścisłym gronie kierowniczym planowano rozbiórkę budowanego przez wiele lat bloku państw socjalistycznych.
Słowa:
*Moskwa nie była absolutnie zainteresowana interwencją w Polszy.* należy rozumieć nieco inaczej. Interwencja zbrojna w obcym państwie to zawsze wielkie ryzyko i wielkie przedsięwzięcie logistyczne. Moskwa miała w Polsce człowieka u wszelkiej władzy, człowieka na którego mogli liczyć. Dlatego * Rzad polski (Jaruzelski, dopisek mój) dostal z Moskwy prikaz rozwiazania tematu wlasnymi silami. I stad stan wojenny*
Jak by wyglądała sytuacja gdyby Jaruzelski zdecydowanie odmówił tego nie wiemy, ale można sobie wyobrazić kilka scenariuszy. Jednak sytuacja taka, że towarzysze z Moskwy pogodziliby się z tą odmową *po dobroci* wydaje się ostatnim z nich.

Czy stan wojenny zastąpił interwencję zbrojną czy jej zapobiegł to tylko gra słów i wydaje mi się, że i jedno i drugie.
Pozdrawiam.

autor: Adrem63, data nadania: 2018-11-12 13:20:50, suma postów tego autora: 1878

Pomyśl raczej o sobie west,

bo kłamstwo Ci już udowodniłem, a wstydzić się powinni właśnie kłamcy, zadymiarze, psuje. Wprawdzie to płonne nadzieje, w tej grupie próżno spodziewać się poczucia wstydu.

autor: Adrem63, data nadania: 2018-11-12 13:22:43, suma postów tego autora: 1878

Co do 3.groszy pana Rebel2

"A MOGLA ZDECYDOWAC SIE NIE? " - pyta prowokująco pan Rebl 2.

Oczywiście mogła, skoro mogła wstrzymać ofensywę nad Wisłą w sierpniu 1944 roku, to czemu nie mogłaby zatrzymać się pół roku wcześniej na granicy ustalonej w układzie rosyjsko-niemieckim z 28 września 1938 roku, która troszkę jedynie odbiegała od przebiegu tej granicy ustalonej w pakcie Ribbentrop-Mołotow.
Ta umowa pozostawiała we władaniu Rosji terytoria na wschód od górnego biegu Sanu z Przemyślem, środkowego Bugu oraz tereny pomiędzy Bugiem a Biebrzą z Białymstokiem i Łomżą.
Jeśli nie liczyć niewielkich odchyleń, była to granica wyznaczona linią Cursona z 1920 roku, z pominięciem Suwałk i Sejn. Ta granica stała się w przyszłości wschodnią granicą Polski ( z drobnymi zmianami) i w pełni zaspokajała żądania Rosji wobec Polski. Sam Stalin obstawał za jej przebiegiem w trakcie rokowań dotyczących powojennych granic w Europie.

Żeby zrozumieć dlaczego akurat tam a nie gdzie indziej miała przebiegać ta granica, trzeba cofnąć się kilkaset lat do czasów gdy rozdrobnione księstwa ruskie najechał Batu-chan,
podbił i nałożywszy haracz odjechał do Saraj Batu, swojej stolicy nad Wołgą. Z podbitych księstw karnie jeździli do chanów Złotej Ordy nad Wołgą ich książęta po jarłyk, czyli zgodę chana na sprawowanie władzy.
W okresie rozluźnienia władzy tatarskiej ( w czasie ich wojny domowej) do rywalizacji o władzę nad zachodnimi księstwami ruskimi włącza się Litwa i stopniowo odrywa dla siebie
ziemie nowogrodzką, brzeską, mińską, połocką i turowsko-pińską. Kunigasi ( tzn książęta litewscy), i całe wojsko, stopniowo przejmują kulturę i język ruski tworząc Wielkie Księstwo Litewskie.
Problem był taki, że Litwini byli katolikami a podbita ludność prawosławna.
Gdy Królestwo Polskie zawarło z W.K.Litewskim unię krewską w 1385 roku , odziedziczyło po Litwinach ich problemy graniczne z Rosją, która od czasów Iwana Kality zaczęła "zbierać ziemie ruską" a którą wyznaczał zasięg prawosławia.
Rozpoczęły niekończące się wojny z Rosją o te zagarnięte wcześniej przez Litwinów terytoria.
Ostatecznie po wojnie polsko-bolszewickiej w traktacie ryskim z 1921 roku zachodnie tereny etnicznej Rusi pozostały przy Polsce.
I teraz przechodzimy do zasadniczej kwestii dlaczego Rosja w 1944 mogła zatrzymać swą ofensywę na linii Curzona - jej przebieg uzasadniał skład etniczny ludności i wyczerpywał historyczne roszczenia wobec Rzeczpospolitej.

Rosjanie mogli zatrzymać swoją ofensywę i poczekać aż Anglicy i Amerykanie wykrwawią się przy dobijaniu Hitlera nic nie tracąc terytorialnie a osłabiając na przyszłość późniejszych wrogów - Anglię i Amerykę.

Jednak zdecydowali się wspomóc aliantów i dlatego wyswobodzili, niejako przypadkiem, Polskę. Przypadkiem ale nie bez strat - słyszę że 600.000 żołnierzy rosyjskich straciło przy tym życie i dlatego należą im się pomniki pamięci i wdzięczności.

Dalej pisze pan Rebel2:
"Polacy podobno wygrali wojne, a wiec skad to wojsko okupacyjne i z czyjego mandatu na terenie Polski "

Nie, panie Rebel2, Rosjanie nie okupowali Polski, chyba nie wie Pan na czym polega okupacja i stąd taka pomyłka.
Pisałem o tym wcześniej do pana Adrem63 więc może się Pan z tym zapoznać.
A tak na marginesie - jeśli uda się Armii USA zbudować bazy w Polsce, to bezie to, Pana zdaniem, nowa okupacja Polski?
Trzymając się Pańskiej wykładni tego terminu, to chyba tak?

Dalej Pan Rebel2 pisze:
"A wiec wyjasniam: w 1981 roku Moskwa NIE BYLA absolutnie zainteresowana interwencja w Polszy. "

Tym razem zgadzam się z panem Rebel2 - środkami nacisku miało być wstrzymanie dostaw ropy, kopalin, wyrobów hutniczych i chemicznych, po czym nastąpiłoby załamanie Państwa i prawdopodobnie interwencja wojsk NATO ( może nawet z mandatu ONZ) w obronie głodujących Polaków. Więc żeby nie było potrzeby rozpoczynać III Wojny Światowej o Polskę, wprowadzono stan wojenny ochraniając jednocześnie powojenny dorobek Polaków i ich życie.

A problem, z czyjego mandatu i gdzie znajdują się lub znajdowały wojska różnych krajów świata i co dobrego z tego wynikło, proszę zostawić, panie Rebel 2, historykom, bo zawsze siła przed prawem i nie zapominaj o tym!

autor: tarak, data nadania: 2018-11-12 16:10:31, suma postów tego autora: 2651

Trzeba mieć sporo tupetu, żeby w wątku w którym zachwalało się NSZ

zarzucać komuś kłamstwo w tej kwestii.

autor: west, data nadania: 2018-11-12 19:13:08, suma postów tego autora: 6523

Motyl

Ja nie mowie o pomnikach upamietniajacych ofiary, ja mowie o "pomnikach wdziecznosci dla wyzwolicieli"

Zapewne sa jakies pomniki/tablice wdziecznosci poswiecone zolnierzom alianckim ale czy tyle co w Polsce poswiecone Rosjanom?

Przy okazji rocznicy zakonczenia I WS w Paryzu okazalo sie ze nie ma w Paryzu ani jednego pomnika upamietniajacego zolnierzy amerykanskich pod ktorym Prez. Trump moglby zlozyc kwiaty.
I nikt USA nie robi z tego problemu

autor: Rebel2, data nadania: 2018-11-13 02:23:13, suma postów tego autora: 3655

Adrem63

"Jak by wyglądała sytuacja gdyby Jaruzelski zdecydowanie odmówił tego nie wiemy, "

Oj wiemy, wiemy.
Czy przypuszczasz ze gen. Jaruzelski moglby odmowic swoim wychoeawcom/mocodawcom i protektorom?

Ja nie mam najmniejszych watpliwosci

autor: Rebel2, data nadania: 2018-11-13 02:27:01, suma postów tego autora: 3655

Pan Tarak

"Rosjanie mogli zatrzymać swoją ofensywę i poczekać aż Anglicy i Amerykanie wykrwawią się przy dobijaniu Hitlera..."

A wiec wg Pana po dojsciu do linii Curzona , Batiuszka Stalin moglby powiedziec "chwatit towariszczi" i zakonczyc wojne z Niemcami?
I Pan naprawde w to wierzy?
Po Stalingradzie, Moskwie , Leningradzie, po milionach ofiar zakonczylby wojne kolejna bratnia defilada w Brzeciu?
Po tym jak Hitler go oszukal?
Przeciez plan byl taki ze to Stalin mial uderzyc na Niemcy pierwszy i zajac cale Niemcy.

"...nic nie tracąc terytorialnie a osłabiając na przyszłość późniejszych wrogów - Anglię i Amerykę."

I nie zyskujac zadnej strefy wplywow, jak Polska i polowa Niemiec

"...Jednak zdecydowali się wspomóc aliantów..."

A to cos calkowicie nowego
Zawsze mnie uczono ze to Rosjanie przelewali krew a Alianci czekali, i kiedy okazalo sie ze Rosjanie moga zajac cale Niemcy zapoczatkowali D-day

"chyba nie wie Pan na czym polega okupacja i stąd taka pomyłka."

Dla Pana okupacja jednoznacznie kojarzy sie z okupacja hitlerowska Polski
Tak sie sklada ze Amerykanie bez cienia wstydu przyznaja sie do okupacji

https://simple.wikipedia.org/wiki/Allied-occupied_Germany

https://en.wikipedia.org/wiki/Occupation_of_Japan

A jak Pan nazwie sytuacje kiedy obce wojska stacjonuja na terenie kraju ktorego rzad podporzadkowany jest rzadowi kraju ktory ma tam swoje wojska
Czy widzi Pan roznice pomiedzy stacjonowaniem wojsk sovieckich w NRD i PRL?

Poniewaz to Pan jest historykiem a nie ja niech mi Pan odpowie czy wojska USA w Koreii Pld mialy mandat ONZ czy nie







autor: Rebel2, data nadania: 2018-11-13 03:04:21, suma postów tego autora: 3655

@Rebel2 2018-11-13 02:23:13

Wiem. Ale ja trochę rozszerzyłem temat.

autor: motyl, data nadania: 2018-11-13 09:02:51, suma postów tego autora: 1118

Nie wykręcaj się west.

>Trzeba mieć sporo tupetu, żeby w wątku w którym zachwalało się NSZ zarzucać komuś kłamstwo w tej kwestii.<
Znów kłamiesz west, zarzuciłem Ci kłamstwo po Twoim wpisie:
*Wystarczyło zgodzić się z polityką społeczną PiS, i już człowiek zaczyna wierzyć w bajki o "totalnej opozycji" i chwalić patriotyzm NSZ. Ech...*
Odpowiedziałem wtedy:
*Nie chwalę patriotyzmu NSZ i nigdy nie chwaliłem, kłamiesz.*
Więc teraz, zamiast dywagować na temat tupetu, możesz udowodnić że jednak chwaliłem patriotyzm NSZ wskazując odpowiedni fragment mojego *chwalenia patriotyzmu NSZ*.

autor: Adrem63, data nadania: 2018-11-13 15:45:36, suma postów tego autora: 1878

Rebel2

>Czy przypuszczasz ze gen. Jaruzelski moglby odmowic swoim wychoeawcom/mocodawcom i protektorom?<
Zakładałem raczej teoretycznie :).

autor: Adrem63, data nadania: 2018-11-13 16:08:42, suma postów tego autora: 1878

Rebel,

po co ty właściwie na to forum wchodzisz? Nie, mnie to absolutnie nie przeszkadza, wręcz odwrotnie, moim zdaniem wynosisz jakiś powiew świeżości. Chodzi mi tu jednak o twoją perspektywę. Żyjesz oto w kraju, który z pewnością idealny nie jest, ale z równą pewnością życie tam wygląda o niebo lepiej niż tutaj. Po co ci tedy te utarczki forumowe? Na dodatek z ludźmi, którzy, vide JJC, na ogół nawet nie są w stanie pojąć o co ci idzie.

autor: motyl, data nadania: 2018-11-13 17:27:54, suma postów tego autora: 1118

Odpowiedź panu Rebel2


"A wiec wg Pana po dojsciu do linii Curzona , Batiuszka Stalin moglby powiedziec "chwatit towariszczi" i zakonczyc wojne z Niemcami?
I Pan naprawde w to wierzy?" pisze pan Rebel2

Owszem, wierzę z tym, że ta przerwa w działaniach wojennych nie musiałaby być trwała.
Gdyby Stalin zatrzymał swoją armię na linii Curzona powiedzmy na kilka miesięcy dłużej, to wyswobodzenie Polski przyszłoby mu dużo łatwiej, bo Niemcy z konieczności przesunęliby swoje siły na zachód. Nie byłoby 600 000 poległych żołnierzy radzieckich a to w bilansie zysków i strat nawet dla takiego zbrodniarza jak on musiało się liczyć.

"Po Stalingradzie, Moskwie , Leningradzie, po milionach ofiar zakonczylby wojne kolejna bratnia defilada w Brzeciu?"

Jak napisałem wcześniej - opóźnienie ofensywy o rok
(po Konferencji Jałtańskiej lutym 1945) wyszłoby im na dobre a układ sił nie zmieniłby się, tylko Polacy mogliby nie doczekać wyzwolenia i tym bardziej należy się im od nas wdzięczność.
Sens bratniej defilady w Brześciu został przez nas wyolbrzymiony. Nie była to jakaś specjalna demonstracja polityczna, bo nie uczestniczyli w niej żadni znaczący politycy z obu stron.
To było taktyczne porozumienie nad grobem nieboszczki Polski ale bez żadnych skutków na przyszłość.
Rosja stanęła na terytorium, które od stuleci uważała za ziemie ruską i wojna dla niej mogłaby się na tym zakończyć.
Gdyby Hitler miał trochę więcej oleju w głowie, to ten stan rzeczy mógłby utrwalić się na dłużej, bo Niemcy zyskiwali lebensraum a Rosjanie terytorium, o które od wieków z Rzeczpospolitą walczyła i to praktycznie bez wysiłku wojennego.

"Dla Pana okupacja jednoznacznie kojarzy sie z okupacja hitlerowska Polski" - pisze dalej pan Rebel2

Nie do końca - definicja okupacji znajduje się w Konwencji Haskiej z 1907 roku a szczególnie jej 42 i 43 artykule.
Ponieważ w wyzwalanej Polsce ze skutkiem natychmiastowym władzę obejmował polski Rząd Tymczasowy, więc postanowienia tej konwencji nie zostały wypełnione.
Samo stacjonowanie wojsk na obcym terytorium nie jest okupacją, dopiero gdyby doszło do obalenia Rządu Tymczasowego zadekretowanego na Konferencji Jałtańskiej, to wypełnione byłyby przesłanki określone w Konwencji Haskiej.
Okupacji nie było!

"Poniewaz to Pan jest historykiem a nie ja niech mi Pan odpowie czy wojska USA w Koreii Pld mialy mandat ONZ czy nie"

Tak, miały mandat ONZ.
Ale ja nie twierdziłem nigdy nic przeciwnego.
Stacjonują tam wojska amerykańskie na podstawie uchwały Zgromadzenia Ogólnego ONZ.
To nie ma nic do rzeczy, bo gdyby Amerykanie utworzyli bazę wojskowa w Polsce, to z pewnością bez takiego mandatu a jedynie na podstawie porozumienia z rządem polskim, tak samo jak to miało miejsce w Polsce w odniesieniu do Armii Czerwonej po wyzwoleniu.

autor: tarak, data nadania: 2018-11-13 19:33:37, suma postów tego autora: 2651

właśnie też gościa motyl nie rozumiem po co tu pisze...

Właśnie też gościa motyl nie rozumiem, po co tu pisze...
*** cytata z motyla
Żyjesz oto w kraju, który z pewnością idealny nie jest, ale z równą pewnością życie tam wygląda o niebo lepiej niż tutaj. Po co ci tedy te utarczki forumowe? Na dodatek z ludźmi, którzy, vide JJC, na ogół nawet nie są w stanie pojąć o co ci idzie.

autor: motyl, data nadania: 2018-11-13 17:27:54, suma postów tego autora: 1114
***

Po pierwsze nas Rebel2 nie naprawi, pojęcie o kraju obecnie ma żadne...

Po drugie facet, żyje w kraju decydującym nie tylko o swoim losie kraju, który, może :

a) popełnić sepuku polityczne czy gospodarcze;

b) kształtować Świat dla dobra Ludzi a nie tylko części obywateli USA - decydentów bądź pracowników korporacji.

Kształtować Świat nie tylko, jako żandarm swoich interesów, ale jako światły przywódca coś jakby biblijny król Salomon.


Co do świeżości wpisów Rebla2 to mam odrębne zdanie&#8230;
Po prostu jego wpisy dla mnie trącą &#8211; śmierdzą starym skrajnie prawicowym liberalizmem.
Samo się tworzy w tym Liberalizmie jak w przyrodzie samo się tworzy oraz samo się błyska&#8230;
Liberalizm nie rozumie, że za gniewem Ludu stoi przyczyna.

Aby takich jak ja zrozumieć &#8230; Rebel2.
To znaczy zrozumieć nasz stosunek do historii RP - Powstań Narodowych oraz miłości do tradycji RP należy dobrze wczytać się we Fragment &#8222;Rozdzióbią nas kruki i wrony&#8221; Stefana Żeromskiego

*** cytat https://literat.ug.edu.pl/zeromski/wrony.htm
&#8230;
Nim wszakże skosztowała warcholskiego mózgu i zdążyła osiągnąć tak zwany tytuł do sławy, spłoszył ją nowy przybysz, co zbliżał się niepostrzeżenie, chyłkiem, podobny do dużej, szarej bestii. Nie był to wcale poetyczny szakal, lecz człowiek ubogi, chłop z wioski najbliższej.
Na działku, który odtąd miał do niego należeć na zawsze, znalazły się trupy - szedł tedy zabrać je stamtąd.

Bał się srodze Moskali, toteż prawie pełzał na czworakach. Paliła go żądza poucinania rzemieni i podniecała słodka nadzieja znalezienia jeszcze, pomimo lustracji żołnierskiej, żelastwa, postronków i odzieży na trupie. Stanąwszy wreszcie nad zwłokami Winrycha, począł kiwać głową i wzdychać - potem ukląkł na ziemi, zdjął kaszkiet, przeżegnał się i zmówił głośno pacierz.

Wyrzekłszy ostatnie amen, już z błyskiem pożądliwości w oczach, rzucił się przede wszystkim do kieszeni i zanadrza i począł szukać trzosa. Nic tam już nie znalazł. Obdarł tedy trupa z sukmany, szmat zgrzebnych, zzuł mu buty, zabrał nawet zbłocone onuczki, owinął tymi łachmanami część broni i szybko się w oddalił. Po upływie godziny wrócił, aby zabrać resztę zdobyczy. Około południa przyprowadził parę koni i wyprzągł konia kalekę. Obejrzawszy jak najstaranniej jego przetrąconą nogę, przyszedł do wniosku, że jest zepsutą zupełnie. Trzeba było szkapę na nic niezdatną udusić. Założył jej też, nie zwlekając, linkę na kark, przywiązał ją do wagi od orczyków, wlokącej się za parą jego koni, plunął w garść i popędził je, tnąc z całej mocy. Konie nagle szarpnęły, pętlica zdusiła gardziel skazańca i zwaliła go na ziemię. Za chwilę jednak moriturus zerwał się i pobiegł cwałem za ciągnącą go parą, stąpając ostrym szpicem nagiej piszczeli po błocie i po kamieniach.

Chłop spojrzał i aż zakrył sobie oczy z obrzydzenia. Zaraz odwiązał linkę i dał pokój egzekucji. Zaprzągł konie do wozu i odjechał. Po południu zjawił się z kozikiem i zdjął skórę z konia zastrzelonego przez ułanów. Została tylko do wzięcia skóra na koniu jeszcze żywym. Chłopowina medytował, roztrząsał sprawę i rozpatrywał ją z rozmaitych punktów. Mógłby zdechlaka zarznąć kozikiem i załatwić całą rzecz za jednym zamachem, ale nie chciało mu się "paprać" moralnie i fizycznie. Z drugiej strony - bał się nie na żarty, aby ktoś w nocy nie zakradł się cichaczem, nie zatłukł szkapy i skóry z niej nie ściągnął. Koniec końców, tknięty jakimś skrupułem, rzekł do leżącej:

- Ej - a dychaj se tu... I tak na jutro na rano kopyta wyciągniesz. Spracowałem się. Pan Jezus miłosierny pobłogosławił mnie grzesznemu... Może i nikt nie widział, może i nie przyjdzie po skórę. Dobre i to. Dychaj se tu, niebogo, dychaj...

Na uboczu względnie do tego kierunku, w jakim zdążał Winrych, były w równym polu doły kartoflane. Ponieważ okazało się, że grunt przepuszczał wodę do wnętrza tych dworskich piwnic zimowych, więc przeniesiono je w inne miejsce, a jamy owe chwastem zarosły. Krzaki berberysu zagaiły ich dno i ściany. Belki ocembrowania pozapadały się wraz z bryłami gliny, tworząc lochy i katakumby, pełne teraz wodnistego błota. Do jednej z tych dziur zaciągnął włościanin nad wieczorem trupa powstańca i zwłoki konia obdartego ze skóry. Zepchnął je pospołu do jednego lochu, uwikłał żerdzią między dylami i zielskiem i narzucił z wierzchu trochę gliny, aby tego żeru wrony nie wytropiły.

Tak bez wiedzy i woli zemściwszy się za tylowieczne niewolnictwo, za szerzenie ciemnoty, za wyzysk, za hańbę i za cierpienie ludu, szedł ku domowi z odkrytą głową i z modlitwą na ustach. Dziwnie rzewna radość zstępowała do jego duszy i ubierała mu cały widnokrąg, cały zakres umysłowego objęcia, całą ziemię barwami cudnie pięknymi. Głęboko, prawdziwie z całej duszy wielbił Boga za to, że w bezgranicznym miłosierdziu swoim zesłał mu tyle żelastwa i rzemienia...

Nagle w śmiertelnej ciszy jesiennego zmroku przeleciało nad ziemią rozpaczliwe końskie rżenie. Chłop się zatrzymał i nakrywszy oczy dłonią od blasku, patrzał pod zachód słońca.

Na tle zorzy liliowej widać było konia, wspartego na przednich nogach. Miotał łbem, wykręcał go w stronę grobu Winrycha i rżał.

Trzepały się nad tym żywym trupem, wzlatywały, spadały i krążyły wron całe gromady. Zorza szybko gasła. Zza świata szła noc, rozpacz i śmierć.
*** koniec cytatu

autor: JJC, data nadania: 2018-11-13 22:56:42, suma postów tego autora: 1114

"właśnie też gościa motyl nie rozumiem po co tu pisze"

Tak. Tylko że ze względów nie tylko innych. Lecz zupełnie przeciwstawnych.

autor: motyl, data nadania: 2018-11-14 12:16:51, suma postów tego autora: 1118

"Po drugie facet, żyje w kraju"

W kraju MIMO WSZYSTKO pod każdym względem lepszym sprawiedliwszym i bardziej ludzkim niż to nasze g.wniane wschodnioeuropejskie państewko.

autor: motyl, data nadania: 2018-11-14 12:39:38, suma postów tego autora: 1118

Nie ma klasy średniej w Polsce? - a to dopiero news!

Rozejrzyj się panie Autorze dookoła i pomyśl kto kupuje te wszystkie apartamenty, wille, mazdy czy mercedesy?
To oni właśnie, czyli około 20% całej naszej populacji.
Ma Pan problem ze zdefiniowaniem tej klasy, bo poszedł Pan na skróty i nie podzielił Pan tej klasy na klasę średnią wyższą i średnią niższą, tak jak to zrobili Anglosasi.
Nasza inteligencja, czyli klasa zanikająca, raz zalicza się do klasy średniej wyższej raz do niższej i bardzo trudno wyłowić dla nich jakieś wspólne preferencje wyborcze.
Ale to podział już nieaktualny - inteligencja to najczęściej
spauperyzowana warstwa społeczna a za punkt wyjścia trzeba przyjąć jednak poziom dochodów.

autor: tarak, data nadania: 2018-11-14 22:15:44, suma postów tego autora: 2651

"Nasza inteligencja, czyli klasa zanikająca"

Tak. Niestety. Albo chyba niestety. Bo jaka owa inteligencja by nie była (nie była była, nicht gewesen war; not to be been? Rebel, stimmte das?) to jednak mimo wszystko niosła jakieś pozytywne wartości. Nawet ta peerelowska.

autor: motyl, data nadania: 2018-11-15 10:08:36, suma postów tego autora: 1118

Rebel, po co ty właściwie na to forum wchodzisz?

Odpowiadam:
Bo jest to ogolnodostepne forrum dyskusyjne
I ja nie wchodze, ale ja tu jestem od niepamietnych czasow
Niepamietnych, nawet nie pamietam kiedy i jak sie tu znalazlem. A bylo to bardzo dawno.
W czasach kiedy nie bylo moderatora, tylko auto wylapywacz wulgaryzmow , mozna bylo pisac co sie chcialo, posty ukazywaly sie praktycznie natychmniast, a prawakow bylo tu prawie tylu co lewakow
Pozniej portal coraz bardzie schodzil na psy az do dzisiejszego poziomu.

W pewnym momencie pojawil sie niejaki Jacekx, ktory od poczatku probowal podporzadkowac sobie to forrum.
Byly przepychanki ale niegrozne ,apele do redakcji ze forrum lewicowe nur fur liberast, do momentu kiedy Jacekx zaskoczyl ze ja pisze z USA.
No i sie zaczelo:
Natychmiast zostalem "Walusiopodobnym, jankesowatym azbesciarzem z Jackowa z przezartym azbestami mozgiem , ktory za judaszowe srebrniki sprzedal Matke Ojczyzne"

No i tak juz zastalo, nic ad rem wszystko ad personam
No i Jacekx jako doswiadczony pedagog z ZSZ szkolacy wysokiej klasy technikow programistow postanowil mnie zreedukowac, wysmiewajac np kazda literowke w moich co bylo dla niego dowodem nieukonczenia nawet 7 klas SP podczas gdy on sam mial 2 fakultety

Nie wiem co ty rozumiesz przez utarczki ale wg. z wiekszoscia forrumowiczow nie mam zadnych utarczek, podczas gdy z jackiemx, jjc mam tylko i wylacznie utarczki.

Czasami bywam tu, czytam ale nie chce mi sie pisac, i widze ze JJC nagminnie wywoluje moj nick
Wielokrotnie proponowalem mu zeby zapomnial o moim istnieniu ale jego nienawic do mojego nicka jest chyba nawet wieksza iz do PIS-u, Kaczynskiego i Narodowcow razem wzietych
A ja mimo ze nie jestem dyplomowanym fizykiem znam zasade ze kazda akcja powoduje reakcje
Taki bylem cale zycie i taki jestem i nie mam zamiaru tego zmieniac

Mam nadzieje ze odpowiedzialem na nurtujace cie pytanie

autor: Rebel2, data nadania: 2018-11-16 02:33:41, suma postów tego autora: 3655

bambosz0

Sprawa uzyskania optymalnego poziomu dzietności kobiet jest niezwykle skomplikowana. Ten parametr społeczny jest funkcją wielu zmiennych czynników wpływu, ekonomicznych i kulturowych, czasem myślę, czy w grę nie wchodzi nawet jakieś zjawisko osłabienia u kobiet w Europie instynktu macierzyńskiego.
Niski poziom dzietności nie jest bezpośrednio wynikiem niedostatku dóbr, ale niedostatek dóbr, bieda ma wpływ na jakość kulturową społeczeństwa.
Przedszkola i racjonalna edukacja szkolna są niezwykle ważne, ale także nie mają wpływu na poziom dzietności. Moje dzieci w PRL nie korzystały prawie z przedszkoli, bo żeby dostać miejsce dla dziecka w przedszkolu trzeba było mieć niskie dochody na członka rodziny. Nie chciałem też korzystać z protekcji. Przedszkoli w PRL było za mało, zaś dzietność miała się doskonale.
*Takie będą Rzeczypospolite, jakie ich młodzieży chowanie.*
Dlatego chyba każda nowa ekipa rządząca zaczyna od reformy edukacji.
To jest bardzo obszerny temat i na inną dyskusję.
Pozdrawiam.

autor: Adrem63, data nadania: 2018-11-16 07:57:30, suma postów tego autora: 1878

Inteligencja, klasa zanikająca !?

Cytat z Wikipedii:
Inteligencja &#8211; określenie warstwy społecznej żyjącej z pracy umysłu, wykształconej ostatecznie w XIX wieku głównie ze zubożałej szlachty, ale również ze stanu mieszczańskiego, rzadziej bogatego chłopstwa i podupadłej arystokracji.
Tradycyjnie inteligencja obejmowała nauczycieli, lekarzy, artystów, inżynierów i czasami też urzędników,
obecnie &#8211; osoby zajmujące pozycje zawodowe, wymagające wyższego wykształcenia.
https://pl.wikipedia.org/wiki/Inteligencja_(spo%C5%82ecze%C5%84stwo)

Abstrahując od problemu nomenklatury (klasa czy warstwa), nie powiedziałbym, że inteligencja to klasa zanikająca. Inteligencję dzisiaj trudno zdefiniować, bo występuje problem kryteriów zaliczania do inteligencji. Z pracy umysłu utrzymuje się już coraz więcej ludzi, bo wzrastający poziom techniki stawia coraz wyższe wymagania dla umysłu.
W PRL był podział ludzi pracy na umyślaków i fizyków, ale czujemy chyba, że ten podział się deaktualizuje, a łopata jako narzędzie kreowania PKB odchodzi do lamusa. Dzisiaj robotnik fabryczny obsługujący obrabiarkę CNC ze znajomością programowania, mówiący dwoma czy trzema językami, poszukiwany przez przedsiębiorców i odpowiednio wynagradzany nie jest już *fizykiem*, awansował bezrewolucyjnie do warstwy robotników o najwyższych kwalifikacjach, a może nawet w innym podziale do inteligencji.
A inteligencja ?
Inteligencja to część podziału społeczeństwa na grupy według jakości, najogólniej rzecz biorąc, a nie na podstawie dochodów czy sytuacji materialnej lub stosunku do środków produkcji.
Pomimo trudności zakwalifikowania do tej grupy wydaje się niezwykle ważną grupą społeczną ponieważ jest opiniotwórczą. Na inteligencję ludzie z warstwy niższej patrzą zwykle jak na wzorzec postępowania. Na tej grupie spoczywa niepisany obowiązek dawania przykładu i wykładu, obojętnie czy to będzie w szkole, na uczelni czy na imieninach u cioci. Wydaje się, że w tym aspekcie istnieją spore deficyty, które warto minimalizować.
Warto podyskutować na temat inteligencji i odpowiedzieć na parę pytań jej dotyczących.
Jaka powinna być inteligencja ?
Jakim kryteriom powinien odpowiadać inteligent ?
Jakie wartości powinien cenić i kierować się nimi ?
Może jeszcze inne pytania...

autor: Adrem63, data nadania: 2018-11-16 14:11:56, suma postów tego autora: 1878

@adrem

Jutro ci odpowiem.

autor: motyl, data nadania: 2018-11-16 19:16:05, suma postów tego autora: 1118

Pan Adrem63 zawsze musi wszystko zrozumieć na opak

Nie twierdzę przecież, że nie ma inteligencji ale że zanika jako klasa społeczna rozpływając się pomiędzy klasą średnią wyższą a niższą, z uwzględnieniem być może 1-2% najbogatszych.
(Na Zachodzie ten podział procentowy jest inny, co można wyczytać u Tomasa Piketty).
I dlatego próba trafienia z programem wyborczym do tej grupy jest bez szans na powodzenie - w zależności od zamożności będą oni preferowali różne, może nawet przeciwstawne programy.

autor: tarak, data nadania: 2018-11-16 20:37:43, suma postów tego autora: 2651

Pisze pan Adrem63:"... czasem myślę, czy w grę nie wchodzi nawet jakieś zjawisko osłabienia u...

...u kobiet w Europie instynktu macierzyńskiego. "

Słusznie Pan myśli.
Demografowie już dawno zauważyli, że im wyższy poziom życia, tym mniejsza dzietność i nie wiadomo dlaczego, choć naturalnie różne powody są wysuwane, wśród których problem żłobków w ogóle nie istnieje.
Specjaliści uważają, że jeśli ludzkości uda się przetrwać jeszcze jakieś 100-150 lat, to wskutek podniesienia poziomu życia w najbiedniejszych rejonach świata, problem przeludnienia sam się rozwiąże.
Ale czy przetrwamy tak długo?

autor: tarak, data nadania: 2018-11-16 21:06:32, suma postów tego autora: 2651

*Rebel, po co ty właściwie na to forum wchodzisz?*

Odpowiadasz na pytanie, które i mnie zadają i sam je sobie stawiam. Ja również jestem na tym forum od kilkunastu lat. Chyba od czasu II amerykańskiej interwencji w Iraku, a może i wcześniej.
Mówisz:
>Pozniej portal coraz bardzie schodzil na psy az do dzisiejszego poziomu.<
Powiem inaczej. Z nieznanych mi powodów zaczęli odchodzić ciekawi komentatorzy i rozmówcy. Domyślam się, pomijając naturalne i życiowe przyczyny, że uczestników zniechęcało długotrwałe oczekiwanie na moderację. Na innych portalach nie ma tego typu barier. Czyżby lewicy było wolno mniej ?

Nie fetyszyzowałbym aktywności Jackax na tym forum, który wstawia tutaj swoje wyroby nieraz czyniąc to wielokrotnie. Jacek działa tu jakby chciał wypełnić lukę jaka powstała po odejściu wielu ciekawych uczestników forum. To oczywiście z marnym skutkiem, chociaż atakowanie innych metodą ad personam, operowanie hejtem daje efekt obronny, do pewnej granicy wszakże. Po jej przekroczeniu pojawia się myśl jaką wyraził tutaj już dawno uczestnik tego forum pod nickiem
Starszy pan:
*Tylko po co dyskutować z nim albo Flashem? Żeby to-to przekonać? O czym?! Po co? Żeby wykazać się siłą argumentacji? Przed kim? Po co? Żeby odprzeć wrogą, idiotyczną, idotów produkującą propagandę? Tego przecież nie uzyskamy, wdając się w słowne potyczki z prostakami i pseudoerudytami.*
Jeśli nie dyskutować z kimś bezsensownie to przynajmniej można się pośmiać, potrzeba odrobiny poczucia humoru.
Merytorycznie portal także obniżył poziom. Wcześniej było więcej ciekawych artykułów, tekstów na blogu. Od pewnego czasu dominuje tutaj bezrefleksyjna, toporna propaganda antypisowska, pojawia się także propaganda zajmująca się obrzydzaniem Polski i Polaków pod szyldem walki z zacofaniem i nacjonalizmem. To wpisuje się w zadany kiedyś przez Tuska kierunek narracji:
*Polskość to nienormalność*
W ten nurt weszła kiedyś GW i przepowiadałem wtedy spadek jej nakładu co stało się faktem.

Reasumując, siedzę tutaj, trochę oczekując na ciekawe teksty (coraz ich mniej), trochę szukając okazji do ciekawej wymiany poglądów, trochę dla walki z poglądami według mnie szkodliwymi, trochę dla wprawek erystycznych, a trochę dla okazji pośmiania się.

autor: Adrem63, data nadania: 2018-11-17 09:05:35, suma postów tego autora: 1878

Jasne Twoje teksty są ciekawe Adrem63...

Jasne Twoje teksty są ciekawe Adrem63...

Od kiedy ?

a może lepiej, do kiedy były?

Bo jakiś czas mnie interesowały Twoje argumenty Adrem63.

Zeszły niestety Twoje posty na koty, :) od kiedy bezkrytycznie opisujesz działania PIS partii na wskroś prawicowej .
Okłamującej szczególnie grupy społeczeństwa biedne i zagubione.
Jest to przecież Prawica i do tego skrajna bo bliska Narodowcom a nawet grupom faszyzującym.


Jako chrześcijanin brzydzę się kłamstwem&#8230;
w Piśmie jest zawarte

Nie mów fałszywego świadectwa przeciw bliźniemu swemu&#8230;



&#8230;



autor: JJC, data nadania: 2018-11-17 22:32:36, suma postów tego autora: 1114

przepraszam..że żyję

Adrem63

erudytą nie jestem i mam ciężkie pióro to fakt.

Piszę zbyt emocjonalnie dlatego literówki i błędy mnie prześladują
:(.

Piszę jednak szczerze a lewicowcem jestem ideowym od lat młodzieńczych - fakt
ciut jestem dziwnym lewicowcem w Polsce
bo jestem polskim lewicowcem chrześcijańskim.

Uważam też, że moje marzenia o Stanach Zjednoczonych Europy
a także marzenia o drodze Ludzi do gwiazd...
wybiegają wasze spojrzenia na te sprawy Koleżanki i Koledzy o kilka pokoleń.
Marzę o Nowym Sprawiedliwym Rzymie.

Moje spojrzenia na hasło Oświecenia są też świeże...

Wolność - wolność to nie tylko wolna wola a wolność też ekonomiczna ograniczona do momentu... tyle wolności by nie ograniczała ona wolności innych bliżnich.

Równość - równość szans , równość startu w życie od młodości do kresu lat swoich.

Braterstwo - każdy bliźni to moja siostra i mój brat.



Liberté-Égalité-Fraternité) &#8211; właściwie "Wolność, Równość, Braterstwo, albo Śmierć" (fr. Liberté, Égalité, Fraternité, ou la Mort) - hasło sformułowane 30 czerwca 1793.






autor: JJC, data nadania: 2018-11-17 22:59:54, suma postów tego autora: 1114

Ja na tym Forum ?

...Jestem tu chyba od Katastrofy Smoleńskiej.

Brakuje mi tu piszących lewicowców o teorii marksistowskiej a szczególnie współczesnym marksizmie.

Niestety piszą tu głownie nienawistnicy Lewicy a także Marksizmu...

z nostalgią wspominam czasy gdy się tu zapisałem.
Było tu troszku marksistów i historyków marksizmu...

Zostali: Adrem63, Tarak, Rebel2 a ostatnio motyl się uaktywnił.

Choć lubię Koleżanki i Kolegów:

a) lewicowca;
b) lemskiego;
c) bambosz0;
d) Tomasza Rysza;
e) Czarnieckiego;
f) Ciszewskiego;
g) Bakalarczyka;
i) Maciejewską;
j) Jakubowskiego;

autor: JJC, data nadania: 2018-11-17 23:22:46, suma postów tego autora: 1114

Dodaj komentarz