Niewiele brakuje, aby Trump stał się synonimem gbura (no chyba że już nim jest?).
Kiedyś wszyscy śmiali się ze słów Wałęsy, mając go za głupka, ale to prosty człowiek z wykształceniem zawodowym, targany wieloma sprzecznościami. Trump natomiast posiada oficjalnie dyplom magistra. Nie jest to wprawdzie ani doktorat, ani profesura, ale jak na posiadacza magistra, to jego intelekt publicznie prezentowany jest właśnie na poziomie Wałęsy. Co powoduje z kolei to, że Wałęsie do pięt nie dorasta, bo jego pozycja społeczna i położenie klasowe jest znacznie wyższe ...