K. Szumlewicz: Paraliż patriarchalny

[2005-08-24 00:06:57]

Książka austriackiej pisarki Marlene Streeruwitz „Uwiedzenia” opowiada o wżeraniu się w kobiece ciało patriarchatu. Przy czym nie jest to żadna metafora; zaszczuta bohaterka doświadcza totalnej władzy mężczyzn i własnej dezintegracji na wszystkich poziomach, nie wyłączając fizycznego. Pomimo, że nikt jej nie gwałci ani nie okalecza!

Helena ma 30 lat, dwoje dzieci i nisko płatną pracę w podejrzanej agencji PR. Mąż ją zostawił dla innej kobiety (jak się później okazuje – nie jednej) i nie daje znaku życia, tak iż dzieci są całkowicie zdane na jej marne dochody. Gregor nie przeznacza na nie nawet dodatku rodzicielskiego otrzymywanego w swojej szacownej pracy profesora uniwersyteckiego. Zablokował także ich wspólne konto bankowe.

Bohaterka mieszka z teściową, z którą Gregor także zerwał stosunki, tak iż nie zna ona – podobnie jak Helena - nawet jego adresu. Matka jednak nieustannie usprawiedliwia postępowanie syna. Jak powiada, „Gregor pewnie ma powody, by unikać tego domu”. Ze stanowiskiem teściowej zgadza się potoczna opinia, albowiem „Gregor uchodził za gentlemana. Dobrze wychowanego. Opanowanego. I uzdolnionego. Każdy by powiedział, że ona chce mu przyczepić łatkę. Zemścić się. Albo że to najwidoczniej sprowokowała. Cierpliwość każdego mężczyzny kiedyś się wyczerpuje”. Dlatego Helena czasem zadaje sobie pytanie „Dlaczego Gregor nie umarł? W wypadku. Naprawdę by go nie było. Nie żyłby. Nie żyłby przede wszystkim szczęśliwie. Otoczony przyjaciółmi. Z kochanką. I nikt nie mógłby mówić, że wina jest zawsze po obu stronach”. Tym, czego Helena najbardziej nienawidzi, jest teoria, iż to ofiara wymusiła niekorzystną dla siebie sytuację.

Tak mniej więcej wyglądają tyleż ponure, co stereotypowe ramy, w których bohaterka usiłuje budować swoje osobiste szczęście. Jej elegancki, przystojny kochanek jest artystą i także nie podał jej swojego adresu. Henryk pod różnymi zręcznymi pretekstami wyciąga od niej pieniądze, co w końcu ściąga na jej głowę komornika. Także w życiu erotycznym nie ma pomiędzy nimi symetrii, albowiem decyzja o tym, jak, gdzie i kiedy, należy wyłącznie do niego. Od jego decyzji zależą także terminy ich spotkań; Helenie pozostaje się dostosowywać. Na tle nieregularności jego telefonów rozwija się u niej nerwica o wyraźnych somatycznych objawach.

Oto niektóre z nich. „Helenie zdawało się, że jej klatka piersiowa za chwilę może się rozerwać. Jakby sama w sobie przestała się mieścić”; „Trzepotanie w żołądku ustąpiło kamiennej płycie w klatce piersiowej”; „walczyła z wilgotną przesłoną na oczach”; „Miała ściśniętą krtań. Głowa była z dala od ciała. Ciało ciężkie i nieforemne”; „Ramiona opadły. Nie miała czucia w rękach. W głowie łupanie i pustkę. Na granicy omdlenia”; „W brzuchu rozprzestrzeniał się tuż pod powierzchnią ból. Jak od długiego cięcia. Palący.”. Psycho-fizyczny paraliż, wywołany poczuciem całkowitej zależności, postępuje, zagarniając coraz większe połacie jej ciała i jego przedłużenia – wyobraźni. Czym bliżej końca książki, tym stanów tych jest więcej i bardziej natężonych. Zaczynają występować jednocześnie. Helena nie umie ich opanować.

Sprzyja temu praca, w której bohaterka – to także nic wyjątkowego! – pełni bardzo podrzędną funkcję. Wie przy tym, jak trudno byłoby jej znaleźć inne zajęcie: „Nigdy nie odnosiła wrażenia, że robi rzeczy, które tylko ona potrafi robić. Takie zresztą w ogóle nie istniały. Potrafiła ładnie wyglądać. Potrafiła pisać listy bez dyktowania. Nie znała stenografii. Studia z historii sztuki. I to nieukończone.”. Jako typowa pracownica o niskim statusie, musi wciąż czekać, tolerować i znosić. Czekać na polecenia, często sprzeczne, znosić komentarze na temat jej wyglądu i życia erotycznego oraz tolerować każde, nawet odrażające, zachowanie swoich męskich zwierzchników.

Charakterystyczna pod tym względem okazuje się scena werbowania modelki do kampanii reklamowej, mającej wypromować hochsztaplerski produkt, zwany foliami magnetycznymi. Odpowiedzialni za projekt mężczyźni uparli się, by reklamowała go naga kobieta, pomalowana na złoto. Helena ma wraz z nimi oceniać kobiece ciała pod kątem tego kiczowatego pomysłu. Mężczyźni wcale nie kryją swojego podniecenia nagimi modelkami i w końcu wybierają jedną z nich – tę, która wywołała u nich (i u jednego zaspokoiła) największą żądzę. Gdy kobieta okazuje się po pewnym czasie nieodpowiednia, cała wina spada na Helenę, która „po coś w końcu przy tym wszystkim była. Mężczyźni, jak wiadomo, nie umieją myśleć, kiedy w pomieszczeniu jest naga kobieta”. Może i nie umieją, ale co by było, gdyby Helena spróbowała się im przeciwstawić!

Poniżenia bohaterki znajdują symboliczny odpowiednik w jej wycieczce z córkami na średniowieczny zamek, gdzie mają okazję zobaczyć autentyczne narzędzia tortur, „przeznaczone do nauczenia kobiet milczenia”. Towarzyszy temu „stosowny” komentarz: „W tym miejscu przewodnik zwrócił się szczególnie do mężczyzn. Dawał im masę instrukcji, jak z szanowną małżonką można było postąpić. Wtedy. Po tych wyjaśnieniach gruchnął serdeczny śmiech porozumienia”. Ciało bohaterki reaguje na sytuację jak na same opisywane tortury: „Helena z trudem łykała ślinę. W brzuchu. Za pępkiem. Przy każdym narzędziu wszystko się w niej boleśnie kurczyło”.

Helena ma bardzo bliski kontakt ze swoimi znerwicowanymi dziećmi, co przybiera w pewnym momencie formę obsesji, że zginą w wyniku jakiegoś jej niedopatrzenia. Podobną, acz mniej konsekwentną obsesję ma jej przyjaciółka Lala, będąca również samotną matką o nieuporządkowanym życiu erotycznym. Lalę cechuje jeszcze większe uzależnienie od mężczyzn, do którego dołącza brak solidarności względem innych kobiet. Nie ma ona oporów przed sypianiem z czyimi mężczyznami, nawet tymi, których partnerki znajdują się na skraju samobójstwa. Każdy z toksycznych kochanków Lali liczy się dla niej więcej od przyjaciółki, która pomaga jej przetrwać najtrudniejsze chwile, wychowywać córeczkę i wreszcie zapobiega jej śmierci. Ma ona podobne do Heleny objawy fizyczne: trzęsie się jej głowa, nie może utrzymać słuchawki telefonicznej.

Jedną z najbardziej porażających scen w książce jest ta, gdzie przyjaciółki siedzą razem w kawiarni i Lala oznajmia, że odzyskała równowagę i teraz zacznie wszystko na nowo, bez dotychczasowego miotania się. Mówiąc to, zaciska ręce na dłoniach Heleny, obejmujących kieliszek. Szkło rozpryskuje się na ostre kolce, które wbijają się głęboko w ciało bohaterki. Lala przekazuje tym sposobem mimowolnie swój ból przyjaciółce zamiast osobom naprawdę winnym jej opłakanej sytuacji.

Obie kobiety miotają się jak w potwornym śnie, gdzie im szybciej się chce uciekać, tym bardziej się brnie w zasychającej, przezroczystej lawie, paraliżującej wszystkie ruchy. Ten sen niestety bardzo często okazuje się powszechnie akceptowaną jawą. Dzieje się tak nie tylko w środowiskach ze społecznego marginesu, gdzie występuje naga przemoc wobec kobiet, ale także wśród wykształconej, kulturalnej klasy średniej, do której należą wszyscy bohaterowie książki. To właśnie w jej obrębie patriarchat jakże często niszczy od zewnątrz i od wewnątrz zarażone nim kobiece ciała. Dyskretna władza mężczyzn okazuje się dla nich bezlitosna niczym narzędzia tortur.

Marlene Streeruwitz, „Uwiedzenia”, przełożyła
Agnieszka Kowaluk, Czytelnik, Warszawa 2004.

Katarzyna Szumlewicz


drukuj poleć znajomym poprzedni tekst następny tekst zobacz komentarze


lewica.pl w telefonie

Czytaj nasze teksty za pośrednictwem aplikacji LewicaPL dla Androida:



Discord Sejm RP
Polska
Teraz
Szukam książki
Poszukuję książek
"PPS dlaczego się nie udało" - kupię!!!
Lca
Podpisz apel przeciwko wprowadzeniu klauzuli sumienia w aptekach
https://naszademokracja.pl/petitions/stop-bezprawnemu-ograniczaniu-dostepu-do-antykoncepcji-1
Szukam muzyków, realizatorów dźwięku do wspólnego projektu.
wszędzie
zawsze
Petycja o opodatkowaniu księży
Nowy Lewicowy Vlog
Warszawa
Zapraszamy do współpracy
Polska
cały czas
"Czerwony katechizm" - F. Czacki

Więcej ogłoszeń...


21 października:

1868 - W Kucharach urodził się Stanisław (Salomon) Posner, działacz socjalistyczny i publicysta; wicemarszałek Senatu i wiceprzewodniczący TUR.

1869 - Zmarł Leon Rzewuski, polski magnat, uczestnik powstania listopadowego, socjalista.

1918 - Po opuszczeniu więzienia Karol Liebknecht stanął na czele Związku Spartakusa.

1920 - W Czechosłowacji ukazał się pierwszy numer dziennika "Rudé Právo", centralnego organu KPCz.

1934 - Rada Naczelna PPS warunkowo uznała możliwość współpracy z KPP.

1940 - W Vágur urodziła się Marita Petersen, nauczycielka, premier Wysp Owczych w latach 1993-94, działająca z ramienia Partii Socjaldemokratycznej (Javnaðarflokkurin).

1941 - W Londynie zmarł Herman Lieberman, polityk PPS, skazany w procesie brzeskim, minister sprawiedliwości w rządzie Wł. Sikorskiego.

1945 - Wybory we Francji: kobiety po raz pierwszy głosują; zwycięstwo wyborcze komunistów (26 proc. głosów).

1956 - Władysław Gomułka został I sekretarzem KC PZPR i rozpoczął cześciową reformę systemu.

1961 - W Belmont w USA zmarł Karl Korsch, wybitny filozof marksistowski, działacz ruchu robotniczego, atakował zarówno leninizm jak i centryzm i rewizjonizm.

1967 - Sto tysięcy demonstrantów protestowało w Waszyngtonie przeciwko wojnie w Wietnamie; doszło do starć z wojskiem.

1998 - Socjaldemokrata Massimo D'Alema został premierem Włoch.


?
Lewica.pl na Facebooku