Machalica, Martys: Piłka nożna - między komercją i robotniczą tradycją

[2006-08-07 13:48:24]

Piłka nożna, "zaraza emocjonalna" dla jednych, "radosna namiętność" dla innych, jest sportem międzynarodowym numer jeden.

Ignacio Ramonet


Początki i rozwój futbolu

Mało jest na świecie dyscyplin sportu budzących takie emocje jak piłka nożna. Od wielu lat gra ta cieszy się największą popularnością w wielu krajach i ma najbardziej rozbudowane rozgrywki w skali świata. Jej początki nie są dokładnie zbadane i budzą wiele kontrowersji. W grę przypominającą dzisiejszą piłkę nożną grali już mieszkańcy prekolumbijskiej Ameryki, Chińczycy, Egipcjanie Grecy, Rzymianie oraz średniowieczni Wenecjanie. Nazwa piłka nożna pojawiła się jednak w średniowiecznej Anglii. Terminem football określano w tym kraju przeróżne gry w których brano udział "na piechotę". Miało to odróżniać zabawy niższych warstw angielskiego społeczeństwa od rozrywek arystokracji, która preferowała sporty na koniach. Piłka nożna wyrosła z prastarych ludowych rozrywek, cechujących się często niezwykłą brutalnością, sprowadzających się do starcia pomiędzy mieszkańcami dwóch różnych wniosek. Jednak od tych plebejskich rozrywek do futbolu – jako dyscypliny sportu – jeszcze długa droga. Pierwsze futbolowe rozgrywki odbyły się w Anglii kraju w połowie XIX wieku, piłka była jednak wówczas sportem bardzo brutalnym, którym często skupiano się na uszkodzeniu przeciwnika, a nie rzeczywistym celu gry. Nikt wówczas nie słyszał jeszcze o fair play. Sytuacja zaczęła się jednak poprawiać. W 1863 roku ostatecznie ujednolicono przepisy dotyczące tej dyscypliny sportu, a w 1904 roku powstaje w Paryżu Międzynarodowa Federacja Związków Piłkarskich, skupiająca krajowe federacje futbolowe. Oczywiście nie obyło się bez zgrzytów. Zwolennicy bardziej „twardej” gry utworzyli federację Rugby, które co ciekawe stało się sportem dużo mniej proletariackim od futbolu.

Piłka nożna - sport robotniczy

Piłka nożna od zawsze była sportem proletariatu. Jak piszę Ignacio Ramonet w polskim wydaniu "Le Monde Diplomatique" (nr 4, czerwiec 2006) : "Podobnie jak w życiu, w piłce nożnej przegrywających jest więcej niż wygrywających. Dlatego zawsze był to sport ubogich, którzy, świadomie lub nie, widzą w nim odbicie swojego własnego losu. Wiedzą również, że kochać swój klub znaczy pogodzić się z cierpieniem. W przypadku przegranej ważne jest, aby zostać razem. Dzięki tej pasji dzielonej z innymi ma się pewność, że nigdy nie będzie się izolowanym". Prostota gry i poczucie solidarności z innymi jej uczestnikami zapewniały przez lata wielką popularność tego sportu. W wielu państwach świata gra w football jest jednym z niewielu sposobów na poprawę swojej sytuacji.

Nacjonalizm w futbolu

Piłka nożna jest chyba najbardziej polityczną dyscypliną sportu. Kibice piłkarscy od zawsze podkreślali charakterystyczne cechy ich drużyn. Polityczne sympatie, przynależność do konkretnej grupy narodowej czy religijnej determinowały również związki z konkretnym klubem piłkarskim. To piłka nożna była przyczyną zbrojnego konfliktu pomiędzy Salwadorem i Hondurasem w 1969 roku znanego jako Wojna Futbolowa. To właśnie piłka była jednym z ważniejszych pól rywalizacji między narodami bałkańskimi na początku lat 90-tych. W marcu 1990 roku po meczu Czerwonej Gwiazdy Belgrad z Dynamem Zagrzeb doszło do walk między kibicami serbskimi i chorwackimi. To mecze piłkarskie są areną konfliktu między iroszkockimi katolikami i społecznością protestancką w Glasgow. Podczas meczów Celticu i Rengersów w pełnej krasie można zobaczyć istniejące nie od dziś konflikty między celtyckimi niepodległościowcami i probrytyjskimi lojalistami. Są i przykłady odwrotne. W wielu sztucznie stworzonych państwach (np. w Afryce) narodowe drużyny piłkarskie są silnym elementem jednoczącym zwaśnione społeczności plemienne. Przykładem była drużyna Wybrzeża Kości Słoniowej dzięki której udało się zagwarantować rozejm po wojnie domowej w 2005 roku.

Futbol w Polsce

W piłkę nożną na ziemiach polskich (wówczas jeszcze pod zaborami) zaczęto prawdopodobnie grywać już w połowie lat 80. XIX wieku. Pierwszy w pełni potwierdzony przypadek pojawienia się futbolówki w naszym kraju miał miejsce w roku 1889, gdy po pobycie w Niemczech Henryk Jordan przywiózł ją do Krakowa. Nieco wcześniej (w 1888), właśnie dzięki niemu władze Krakowa zgodziły się na wydzielenie terenów na Błoniach dla celów sportowych, co doprowadziło do powstania tzw. Parku Jordana. W 1891 na Błoniach istniały już 4 boiska piłkarskie (zwane wówczas placami gry), na których przeprowadzano pierwsze treningi i rozgrywano mecze. We Lwowie natomiast od 1867 prężnie działało Towarzystwo Gimnastyczne "Sokół", w którym z czasem zaczęto trenować również futbol.

Pierwsze próby organizowania życia piłkarskiego na ziemiach polskich w bardziej zwięzłych strukturach miały miejsce jeszcze pod koniec XIX wieku. Naturalnym zapleczem stały się poszczególne towarzystwa sokole, a z czasem również placówki pedagogiczne (szkoły realne, gimnazja, uczelnie wyższe). To właśnie uczniowie lwowskich szkół - pod przewodnictwem swych opiekunów - założyli trzy pierwsze polskie kluby piłkarskie: Lechię, Czarnych oraz Pogoń.

14 lipca 1894 rozegrano mecz futbolowy pomiędzy reprezentacjami Sokoła ze Lwowa oraz Krakowa. To pierwszy udokumentowany mecz piłkarski na ziemiach polskich. Premierowego gola zdobył dla gospodarzy 16-letni Włodzimierz Chomicki już w 6 minucie, po czym główny arbiter Zygmunt Wyrobek postanowił... zakończyć spotkanie. Ów niecodzinne zdarzenie motywowano napiętym programem uroczystości, w których główną atrakcję stanowiły ćwiczenia gimnastyczne.

W 1911 w Galicji powstają: najpierw Związek Footbalistów Polskich, zaś później Związek Polskiej Piłki Nożnej. Ten drugi działa prężnie do wybuchu I wojny światowej. Podczas "1. zjazdu 31 polskich klubów piłki nożnej" - zorganizowanego w Warszawie, w dniach 20 grudnia i 21 grudnia 1919 - doszło do założenia największego obecnie polskiego związku sportowego. Jego pierwszym prezesem mianowano działacza Cracovii - Edwarda Cetnarowskiego.

W dziejach polskiej piłki piękną kartę zapisał ruch socjalistyczny. Już w 1910 powstało Towarzystwo Miłośników Rozwoju Fizycznego na Widzewie, czyli późniejsze Robotnicze Towarzystwo Sportowe „Widzew” Łódź – chluba robotniczego ruchu sportowego. Piętnaście lat później dojrzała sprawa ujednolicenia spontanicznie rozwijającego się ruchu sportowego. W 1925 roku na I Kongresie Sportu Robotniczego w Warszawie powołano Związek Robotniczych Stowarzyszeń Sportowych. W Kongresie wzięło udział siedem klubów robotniczych z terenu Polski: warszawskie SKRA (Sportowy Klub Robotniczo-Akademicki), Marymont i Sarmata, krakowska Legia, RKS Lwów, RKS Mysłowice-Siła oraz RTS Widzew. ZRSS od początku stawiała na rozwój sportu masowego, poprzez który miano wychować prawdziwych „bojowników socjalizmu”, walczących o – jak czytamy w statucie – wyzwolenie klasy robotniczej. Cel został osiągnięty. Sportowcy trenujący w robotniczych klubach zasilali antyfaszystowskie oddziały Akcji Socjalistycznej, a czasie wojny z bronią w ręku walczyli z nazistowskim okupantem.

Porównywalnymi osiągnięciami mógł pochwalić się również ruch sportowy powstający wokół żydowskiego odłamu ruchu socjalistycznego. Kluby o nazwie „Hapoel” (czyli „Robotnik”) przed wojną były stałym elementem sportowego krajobrazu większości polskich miast.

Dziś niestety mało kto pamięta o lewicowych i robotniczych tradycjach polskich klubów. Poza nielicznymi próbami wskrzeszenia lewicowej tradycji kibicowskiej co starają się robić Młodzi Socjaliści w warszawskim klubie RKS Marymont i odwołującymi się do "Czerwonego Zagłębia" kibicami z Sosnowca tradycje te zanikły niemal całkowicie, czesto ustępując miejsca elementom skrajnie prawicowym.

Piłka a lewica

Sport który jest tak bardzo polityczny i tak bardzo związany z tradycją robotniczą nie mógł nie być obiektem zainteresowania lewicy. Na całym świecie robotnicze partie polityczne, związki zawodowe i organizacje społeczne za punkt honoru przyjmowały tworzenie klubów sportowych, w których piłka odgrywała zawsze wyjątkową rolę. Kluby takie powstawały i powstają we wszystkich krajach świata.

Jednak sport to nie tylko zawodnicy, lecz również kibice. Fani piłki nożnej należą do najbardziej zagorzałych zwolenników swoich drużyn i w pełni identyfikują się z tradycją swojej drużyny.

Na całym świecie wśród kibiców wielu drużyn aktywne są środowiska lewicowe i antyfaszystowskie. Od początku swej historii z Włoską Partią Komunistyczną związany jest AS Livorno. Flagi palestyńskie, kubańskie oraz z symbolami sierpa i młota czy portrety Che Guevary są wśród miłośników tej drużyny czymś naturalnym. Kibice związani z lewicą nie są jednak we włoskiej piłce odosobnionym przypadkiem. Żeby wyrobić sobie pogląd na ten temat trzeba przypomnieć, że lewicowe i skrajnie lewicowe grupy kibicowskie mamy w AS Romie, Perugii, Anconie, Modenie, Bolonii, Wenecji, Udinese, Vincenzie, Cagliari, Ternanie, Empoli, Florentinie, Parmie, Genui, Turynie i Milanie.

Także w wielu innych krajach drużyny o robotniczych korzeniach zachowały wiele charakterystycznych dla siebie elementów, takich jak polityczne sympatie kibiców. Na meczach brytyjskiego West Hamu United pojawiali się działaczy Socjalistycznej Partii Robotniczej oraz Ligi Antynazistowskiej. W Izraelu przetrwały drużyny odwołujące się do tradycji lewicowego związku zawodowego Histadrut, czyli Powszechnej Federacji Robotników w Ziemi Izraela (HaHistadrut HaKlalit shel HaOvdim B'Eretz Yisrael). Najważniejszą z nich jest Hapoel Tel Awiw. Co charakterystyczne kibice tej drużyny są silnie związani z ruchem pokojowym i opowiadają się za zakończeniem konfliktu na Bliskim Wschodzie. Lewicowym klubem jest francuski Olimpique Marsylia czy hiszpański Raye Vallecano, któremu kibicuje wielu członków subkultury redskinów oraz mająca mieszczańskie, a nie robotnicze początki FC Sewilla . Wzorem drużyny antyfaszystowskiej jest FC St. Pauli Hamburg, hasło której „Nigdy więcej wojny, nigdy więcej faszyzmu, nigdy więcej trzeciej ligi” jest w niektórych kręgach wręcz kultowe. Tradycje lewicowego kibicowania zawitały także na Bałkany. Oprócz silnie zaprzyjaźnionego z AS Livorno greckiego AEK Ateny warto podkreślić związki z lewicą serbskiego Partizanu Belgrad. W Bośni i Hercegowinie istnieją kluby których kibice z nostalgią wspominają wielonarodową federacyjną Jugosławię marszałka Josipa Broz-Tito.

W piłce nożnej silnie podkreślany jest element narodowy. Co ważniejsze z lewicowej perspektywy wiele narodów nie posiadających własnego państwa ma możliwość podkreślenia swojej odrębności. Często powstaje wręcz pewien miszmasz elementów narodowych, robotniczych i lewicowych. Ojczyzną zdecydowanie największej ilości tego typu zespołów jest Hiszpania. Wiele mniejszości narodowych powoduje, że polityczny obraz tamtejszych środowisk kibicowskich nabiera dodatkowego kolorytu. Niewątpliwie najsłynniejszą drużyną tego typu jest FC Barcelona. Przez lata reżimu Franco ubóstwiali ją wszyscy opozycjoniści, niezależnie od tego czy na futbolu się znali czy nie, przeciwstawiając ich "proreżimowemu" Realowi Madryt. Z tradycją republikańską i baskijskim ruchem narodowym związana jest z kolei drużyna Athletic Bilbao. Do dzisiaj zachowali oni zasadę zatrudniania w klubie wyłącznie osób narodowości baskijskiej czyli tak zwaną "Canterę". Podobny charakter (tylko w tym wypadku dochodzi również element religijny) ma wspomniany wcześniej Celtic Glasgow.

Sport czy biznes?

Piłka nożna to jednak nie tylko piękne widowiska, robotnicze tradycje i szansa dla wielu młodych ludzi. Dziś sport ten to ogromny biznes. Futbol w sposób wręcz niesamowity się skomercjalizował. W tę dyscyplinę angażuje się niesamowite środki pieniężne. Sukces osiągną mogą wyłącznie ci którzy te pieniądze posiadają. Międzynarodowa Federacja Piłki Nożnej (FIFA) zarabia ogromne sumy na prawach do transmisji oraz patronatach na Mistrzostwami Świata. Powoduje to oczywiście, że sport ten pełen jest korupcji. Jak duża jest skala tego zjawiska pokazuje wielki skandal jak wybuch we Włoszech. Zamiast święta piłki nożnej Mistrzostwa Świata stały się świętem reklamodawców, którzy zarabiają na przeróżnych gadżetach z narodową symboliką.

Piłki nożnej nie omineło zjawisko neoliberalnej globalizacji. Piłkarze z wielu państw Trzeciego Świata nie chce grać w drużynach narodowych, woli za to zdobyć obywatelstwo którego z krajów bogatej Północy, co gwarantuje dużo większą karierę i zarobki.

Mimo wszystko drużyny biednego Południa choćby podczas trwających obecnie mistrzostw pokazały, że niesłusznie spisywano je na straty w światowym futbolu. Wystarczy przypomnieć tylko jak grały ekipy z Ghany, Wybrzeża Kości Słoniowej czy Trynidadu i Tobago.

To utowarowienie pięknego sportu jakim jest futbol spotyka się ze stanowczą krytyką wielu środowisk lewicowych. Jak stwierdził w wywiadzie dla "Nowego Robotnika: Alex Callinicos, profesor Uniwersytetu w York i działacz brytyjskiego ugrupowania trockistowskiego Socjalistycznej Partii Robotniczej ("Między biernością i walką", Robotnik Śląski nr 10, październik 2002): "Piłka nożna jest częścią kapitalistycznej kultury masowej dominującej od końca XIX wieku. Zwłaszcza w ostatnich latach widać coraz bardziej jej podporządkowanie regułom rynkowym. Angielskie kluby zarabiają gigantyczne pieniądze na za współpracę z medialnymi gigantami. Futbol tworzy świat marzeń, podtrzymywany przez prasę brukową, co widać w propagowaniu postaci Beckhama czy jego żony ze Spice Girls. Futbol jest doskonałym przykładem propagowania wolnorynkowej ideologii bezwzględnej konkurencji. Stał się symbolem życia zwykłych ludzi, którzy muszą obracać się w świecie bezwzględnych wartości wolnego rynku i nacjonalizmu. Bo bardzo ważnym zjawiskiem jest połączenie piłki nożnej i nacjonalizmu. Podczas ostatniego Mundialu po odpadnięciu angielskiego zespołu, wszyscy kibice mieli jednego wroga - Niemców. I nie chodziło w tym o sport, lecz o podtrzymywane przez media odwołanie do II wojny światowej".

Jednak nawet dzisiaj w dobie ogromnej komercjalizacji piłka nożna to także sport amatorski, uprawiany dla rozrywki, relaksu. Poza głównych nurtem piłkarskiego świata wciąż jednak jest wielu pasjonatów którzy organizują imprezy piłkarskie podczas których chcą przekazać jakieś treści. W amatorski futbol zaangażowali się m.in. przedstawiciele ruchu anarchistycznego, antyfaszystowskiego czy feministycznego. Także i Polsce urządzane są turnieje w których dobrą zabawę jaką jest niewątpliwie gra w piłkę łączy się z przekazywaniem pewnych wartości.

Piłka nożna to sport kontrastów. Robotnicze i ludowe tradycje dawniej i wielka komercjalizacja dzisiaj. Sport, który w swoich początkach nie wymagał żadnych nakładów finansowych i ogromny biznes jakim jest obecnie. Zachwyca miliony oferując im poczucie tożsamości, wspólnoty z innymi. "Sprzyja refleksji o roli jednostki i pracy zespołowej oraz pozwala na namiętne debaty o symulacji, oszustwie, samowoli i niesprawiedliwości" - pisze o futbolu Ramonet. Nie ulega wątpliwości że lewica powinna o tym sporcie pamiętać, ciągle przypominając o jego proletariackich początkach.

Bartosz Machalica
Szymon Martys


Artykuł ukazał się w miesięczniku "Nowy Robotnik".

drukuj poleć znajomym poprzedni tekst następny tekst zobacz komentarze


lewica.pl w telefonie

Czytaj nasze teksty za pośrednictwem aplikacji LewicaPL dla Androida:



Discord Sejm RP
Polska
Teraz
Szukam książki
Poszukuję książek
"PPS dlaczego się nie udało" - kupię!!!
Lca
Podpisz apel przeciwko wprowadzeniu klauzuli sumienia w aptekach
https://naszademokracja.pl/petitions/stop-bezprawnemu-ograniczaniu-dostepu-do-antykoncepcji-1
Szukam muzyków, realizatorów dźwięku do wspólnego projektu.
wszędzie
zawsze
Petycja o opodatkowaniu księży
Nowy Lewicowy Vlog
Warszawa
Zapraszamy do współpracy
Polska
cały czas
"Czerwony katechizm" - F. Czacki

Więcej ogłoszeń...


19 października:

1914 - Urodził się David Korner, fracuski polityk pochodzenia rumuńskiego, założyciel i przywódca trockistowskiej Unii Komunistycznej.

1918 - Urodził się Louis Althusser, francuski filozof marksistowski, jeden z głównych przedstawicieli marksizmu strukturalistycznego.

1920 - Zmarł John Reed amerykański dziennikarz i pisarz, autor książki "Dziesięć dni, które wstrząsnęły światem", opisującej wydarzenia rewolucji październikowej, w oparciu o którą powstał film Sergiusza Eisensteina "Październik".

1940 - W Częstochowie urodził się Jerzy Kulej, wybitny polski bokser, dwukrotny mistrz olimpijski. Poseł SLD na Sejm RP w latach 2001-2005.

1960 - Rząd USA nałożył embargo na Kubę.

1969 - W Puña w Regionie Cajamarca urodził się Pedro Castillo, prezydent Peru od 2021 r.

1983 - Obalono i zamordowano Maurice'a Bishopa, radykalnie lewicowego premiera Grenady.

1986 - Prezydent Mozambiku Samora Machel oraz 33 inne osoby zginęły, a 10 zostało rannych w katastrofie samolotu w górach Lebombo na terenie RPA.

1987 - W Warszawie zmarł Igor Newerly, polski pisarz i pedagog.


?
Lewica.pl na Facebooku