Rogozińska: Blady ślad

[2007-01-05 14:43:47]

Książka Marty Dzido „Ślad po mamie” została przez recenzentów okrzyknięta „powieścią o aborcji”. Niesłusznie, gdyż temat ten jest poruszany tylko w pierwszej części książki, skądinąd najlepszej. Maturzystka zachodzi w ciążę ze swoim chłopakiem i po długich rozterkach moralnych decyduje się na jej usunięcie. Partner nie zdaje sobie sprawy z jej stanu psychicznego; uważa, że dwa tysiące złotych załatwią wszystko. Związek się rozpada i bohaterka zostaje sama. Uporczywie narzuca jej się analogia z losem jej matki, która zaszła w ciążę w tym samym wieku, co ona. Tyle że matka swoją ciążę donosiła i samotnie wychowała córkę, rozwijając przy tym swoją sferę uczuciową, lecz blokując sobie społeczny awans.

Dziewczyna jest przerażona swoim postępkiem i ma depresję. Zaczyna brać narkotyki, w czym towarzyszy jej koleżanka, która wpadnie w nie bez reszty. Opisy odmiennych stanów świadomości są jednak w książce blade i wtórne; właściwie, można się tylko dowiedzieć, że bohaterka po amfetaminie miała wielkie oczy (a kto nie ma?) zaś po LSD wpatrywała się w płynącą rzekę. Widać, że narkotyki – podobnie jak równie beznamiętnie opisywany seks – nie dają jej żadnej przyjemności ani nawet intensywnej nieprzyjemności. Wciąż za to rozpamiętuje ona swoje dzieciństwo i bardzo mocną więź z matką.

Przy tej okazji jednak warto zadać pytanie: dlaczego, skoro matka tak kocha córkę, nie zauważa wcale, iż ta dokonała aborcji i zaczęła ćpać? Dlaczego córka nie szuka u niej pomocy? Czytelniczkę może dziwić także fakt, iż osiemnastoletnia bohaterka nie pracując ma własne mieszkanie, pomimo iż jej matka jest osobą raczej niezamożną. Przez brak konkretnego odmalowania wiarygodnej sytuacji ekonomicznej książka wiele traci. Bohaterka jest jakby odłączona od materialnego życia, co dotyczy nie tylko kwestii pieniędzy, ale także odniesienia do własnego ciała. Jest ona, jak wspomniałam, niezbyt rozbudzona seksualnie i lubi opisywać siebie jako wzniosłego, bezpłciowego anioła. Początkowo myślałam, że wynika to z braku umiejętności pisarskich młodziutkiej autorki (Dzido pisała tę powieść w wieku zbliżonym do swojej bohaterki). Potem doszłam do wniosku, że w ten sposób odmalowany zostaje stan wycofania z życia i poczucie porażki.

Co jednak w takim razie począć z nierealistyczną sytuacją bytową bohaterki? Pokusiłabym się o interpretację, iż jest to jej wymysł. Dokonawszy aborcji i rozstawszy się z partnerem, zaczyna brać narkotyki i wybiera eskapizm. Ucieczka od świata lepiej prezentuje się w scenerii pustego mieszkania aniżeli w trywialnym towarzystwie kogokolwiek z rodziny i problemów pieniężnych. Zdesperowana dziewczyna wymyśla sobie świat, w którym nie jest kobietą, ale „dziewczynką”, nie jest osobą z krwi i kości, tylko aniołem bez płci…

Idąc dalej tym tropem, dojść można do następnych wniosków. Wbrew wciąż podkreślanemu przywiązaniu do matki, bohaterka za wszelką cenę pragnie z nią zerwać i wyzbyć się poczucia podobieństwa oraz wyrzutów sumienia, że w analogicznej sytuacji nie wybrała jak ona. Stąd jej wizja, że mieszka sama jak nieszczęśliwa księżniczka i matka nic nie wie o jej problemach.

Interpretację o podświadomej wrogości i rywalizacji z rodzicielką potwierdza zakończenie książki. Bohaterka pragnie partnera matki i sama wzbudza w nim pożądanie. Gdy prawie dochodzi do zbliżenia, okazuje się, że matka zginęła w wypadku samochodowym. Tym samym staje się zrozumiałe wcześniejsze idealizowanie jej macierzyńskiego związku z bohaterką. Dziewczyna ma wyrzuty sumienia, że z nią zerwała i rywalizowała. Te wyrzuty sumienia prowadzą ją do odmalowania postaci matki jako świętej, a ich wzajemnej relacji jako absolutnej, mistycznej pełni.

Tymczasem jeśli dziewczyna ma stać się dorosła, musi tę rozkoszną symbiozę rozerwać i stanąć na własnych nogach. Nie unosić się nad ziemią niczym aseksualny anioł z wyobrażeń licealistek, ale jako kobieta, która umie o sobie decydować. Być może flirt z narkotykami stanowi jej inicjację w dorosłe życie i rytuał odłączenia od wszechobecnej zasady matczynej. Tytułowy „Ślad po mamie” – pępek – to tyleż pamiątka po pierwotnej jedności, co świadectwo jej zerwania.

Marta Dzido, „Ślad po mamie”, Korporacja Ha!art,
Kraków 2006 r., s. 150.

Marta Rogozińska


Recenzja ukazała się w "Aneksie" - dodatku kulturalnym do "Trybuny".

drukuj poleć znajomym poprzedni tekst następny tekst zobacz komentarze


lewica.pl w telefonie

Czytaj nasze teksty za pośrednictwem aplikacji LewicaPL dla Androida:


blogi - ostatnie wpisy


co? gdzie? kiedy?

Dlaczego młodziez nie głosuje na lewicę ?
Wrocław, ul Kołłątaja 31
28 marca (czwartek), godz. 18.00.
Poszukuję książek
"PPS dlaczego się nie udało" - kupię!!!
Lca
Podpisz apel przeciwko wprowadzeniu klauzuli sumienia w aptekach
https://naszademokracja.pl/petitions/stop-bezprawnemu-ograniczaniu-dostepu-do-antykoncepcji-1
Szukam muzyków, realizatorów dźwięku do wspólnego projektu.
wszędzie
zawsze
Petycja o opodatkowaniu księży
Nowy Lewicowy Vlog
Warszawa
Zapraszamy do współpracy
Polska
cały czas
"Czerwony katechizm" - F. Czacki
Zapraszam

Więcej ogłoszeń...


kalendarium

19 marca:

1844 - Urodziła się Minna Canth, dramatopisarka fińska; akcenty krytyki społecznej oraz problem równouprawnienia kobiet.

1900 - Urodził się Frédéric Joliot-Curie, francuski fizyk, laureat Nagrody Nobla w dziedzinie chemii, członek Francuskiej Partii Komunistycznej.

1965 - Jacek Kuroń i Karol Modzelewski ogłosili list otwarty skierowany do działaczy partyjnych PZPR i młodzieży ZMS.

1993 - Sejm odrzucił Program Powszechnej Prywatyzacji.

2017 - Frank-Walter Steinmeier (SPD) objął urząd prezydenta Niemiec.


 
Lewica.pl na Facebooku