Augustyniak: AL wobec tragedii Powstania

[2007-08-08 14:18:16]

Od początku swego powstania Gwardia Ludowa i Polska Partia Robotnicza w założeniach strategicznych w 1942 r. przewidywały, iż powstanie zbrojne będzie kulminacyjnym momentem walki prowadzonej przez GL z hitlerowskim najeźdźcą. Nie brano jednak pod uwagę powstania za wszelką cenę, bez względu na cenę i liczbę ofiar.

Powstanie miało być wynikiem aktywizacji szerokich mas, nasilania i rozprzestrzeniania walki partyzanckiej, przerastania jej w wojnę partyzancką, z jednoczesnym przygotowywaniem do końcowego wystąpienia, które przynieść miało ostateczne wyzwolenie Polski. Moment powstania uzależniano od szeregu czynników tak wewnętrznych, jak i zewnętrznych. Do pierwszych należało wojskowe przygotowanie powstania, tj. osiągnięcie wysokiego natężenia walki partyzanckiej, skupienie odpowiedniej ilości broni dla uzbrojenia sił powstańczych itp. Do zewnętrznych warunków, koniecznych dla powodzenia powstania, zaliczano koordynowanie jego wybuchu z działaniami na froncie, zwłaszcza z Armią Radziecką, która miała wyzwalać terytorium Polski. Koncepcja była stale analizowana na podstawie realistycznej oceny aktualnej sytuacji wewnętrznej i międzynarodowej. PPR rozumiała powstanie jako akt ogólnonarodowy, dzieło wszystkich ugrupowań patriotycznych. Dlatego od początku głoszono konieczność porozumienia z obozem rządowym, nie tylko dla wspólnej walki z okupantem, lecz także dla podjęcia wspólnych przygotowań do powstania zbrojnego.

Podjęte próby porozumienia się z Delegaturą rządu nie powiodły się. Brak możliwości porozumienia i trzeźwa ocena sił własnych, wykluczała możliwość organizacji powstania samodzielnie przez GL. Pomysły powstania ogólnonarodowego porzucono.

Polityczne motywy Powstania Warszawskiego

Zgoła inne koncepcje narodziły się w obozie rządowym. Sam pomysł Powstania Warszawskiego był ideą całkowicie polityczną. Była to część tzw. planu "Burza", w myśl którego AK miało organizować zbrojne wystąpienia na terenach przedwojennych granic II RP, by w momencie zbliżania się frontu, a wraz z nim Armii Czerwonej, występować wobec niej jako gospodarz na wyzwolonych przez nią terenach.

Początkowo Warszawa nie była brana pod uwagę jako część planu "Burza". Doskonale zdawano sobie sprawę, ile istnień ludzkich może kosztować zbrojne powstanie w stolicy. Na skutek niepowodzeń akcji na Litwie, Wołyniu i Zachodniej Ukrainie, rząd londyński zmienił jednak zdanie.

Dnia 1 sierpnia 1944 r. do walki z Niemcami w Warszawie stanęło około 30 000 żołnierzy Armii Krajowej, z czego tylko 10 proc. posiadało jakąkolwiek broń. Po to, by po zakończeniu wojny utrzymać w Polsce burżuazyjne rządy, w samobójczej rzezi oddało życie ponad 200 000 ludzi, a miasto uległo prawie całkowitej zagładzie. Nie ujmując nic bezprzykładnemu bohaterstwu żołnierzy i mieszkańców stolicy, którzy chcąc nie chcąc stali się zakładnikami powstania, warto jasno powiedzieć, że decyzja o jego rozpoczęciu, którą faktycznie podjęły trzy osoby - Komorowski, Okulicki i Pełczyński - w sytuacji, gdy nie miało ono żadnych szans na powodzenie, bez uzgodnień z dowództwem zbliżającej się Armii Czerwonej i 1 Armii WP, w sytuacji gdy na Pradze Niemcy przeszli do kontrofensywy, odbijając Wołomin i Radzymin, była zbrodnią przeciwko Narodowi Polskiemu. Zbrodnią popełnioną w imię politycznych interesów burżuazji i obszarników, z pełną premedytacją, bo o wszystkich tych faktach dowództwo AK było doskonale poinformowane. Dziś IPN na nowo pisze historię Polski, z której próbuje wymazać cały lewicowy ruch polityczny i zbrojny. Z pomocą takich "historyków", jak Gontarczyk, opluwa pamięć żołnierzy Armii Ludowej. W obowiązującej dziś historii przedstawia on ich jako bandytów, czy też donosicieli gestapo. Równocześnie ten poprawiacz historii serwują nam peany na cześć szmalcowników z NSZ.

Dziś by ratować pamięć i naszą tożsamość, musimy stale przypominać o roli lewicy i lewicowej partyzantki w czasie II wojny światowej.

AL na barykadach

AK nie poinformowała dowództwa AL o terminie wybuchu powstania. Powstanie miało ich zaskoczyć i postawić przed faktem dokonanym. Skutkiem tego było rozproszenie oddziałów AL, których żołnierze w momencie wybuchu powstania, w różnych dzielnicach zostali odcięci od dowództwa.

Dostrzegając patriotyczne i antyhitlerowskie intencje powstańców i ludu Warszawy, rozproszeni żołnierze i grupy AL od początku stawały do walki w najbliżej działających oddziałach powstańczych. W dniu 2 sierpnia kierownictwo PPR i Sztab Główny AL postanowiły, że Armia Ludowa weźmie udział w walce, ujawni swe oddziały i podporządkuje je operacyjnie dowódcom powstańczym AK. Decyzję tę podjęto przy pełnej świadomości celów inicjatorów powstania wymierzonego politycznie przeciwko KRN i PKWN. Była to jednak jedyna słuszna decyzja. Tam, gdzie walczono z hitlerowcami, nie mogło zabraknąć AL. W wydawanej w stolicy lewicowej prasie wyjaśniano wątpliwości, jakie te decyzje budziły również we własnych szeregach: "Dla dobra walki podporządkowano się taktycznie dowódcom AK. Nie znaczy to aprobaty dla form, jakie walce stolicy nadano, nie znaczy to aprobaty dla ubocznych politycznych celów, przyświecającym tym czy owym sferom". AL przez cały okres powstania utrzymywała samodzielność i odrębność organizacyjną i polityczną. Przy całych różnicach politycznych między AL i AK, na barykadach nie miało to znaczenia. Ramię w ramię walczyli obok siebie na Woli i Starym Mieście żołnierze obydwu tych formacji, a wspólna walka przybierała często postać żołnierskiego braterstwa. W powstaniu wzięło udział około 1800 żołnierzy Armii Ludowej. Największym zgrupowaniem AL, biorącym udział w powstaniu, był batalion im. Czwartaków, który wziął udział w powstaniu w sile trzech kompanii. Jego żołnierze walczyli na Woli i Starówce. Po upadku Starówki przeszli kanałami na Żoliborz i Śródmieście. Ostatnim żołnierzem, który wszedł do kanału na Starym Mieście, był żołnierz Armii
Ludowej.

Komendant główny AK, gen. Komorowski przyznał i osobiście wręczył grupie oficerów AL, obrońcom Starego Miasta, Śródmieścia i Żoliborza, m.in. por. Rozłubirskiemu, zastępcy dowódcy batalionu Czwartaków i por. Szelubskiemu z AL - RPPS ordery "Virtuti Militari", zaś innym AL-owcom Krzyże Walecznych. Do historii przeszły walki, jakie Czwartacy toczyli o "Czerwony dom" na Starówce.

W powstaniu zabitych i rannych zostało około 500 żołnierzy AL, wśród nich dowódca AL w powstaniu mjr Bolesław Kowalski - "Ryszard" i 4 członkowie Sztabu Głównego AL, którzy 26 sierpnia zginęli od bomby. Tak ogromniej straty w postaci śmierci całego Sztabu Powstania nie poniosła żadna inna formacja powstańcza.

Nawiązano bliskie kontakty z Komendą Główną Korpusu Bezpieczeństwa (KB) i jego nadbudówką polityczną - Radą Obrony Narodu. Na mocy porozumienia i podporządkowaniu ich PKWN i Naczelnemu Dowództwu WP, siły KB, liczące w Śródmieściu 1446 żołnierzy miały przejść spod zwierzchnictwa AK do współpracy z AL. 12 września utworzono Połączone Siły Zbrojne AL, Polskiej rmii Ludowej (PAL) i KB. Uznały się one za część składową Wojska Polskiego i podporządkowały Naczelnemu Dowódcy gen. Roli-Żymierskiemu.

Współdziałanie organizacji lewicowych i antyfaszystowskich zataczało coraz szersze kręgi. Powstało Powstańcze Porozumienie Demokratyczne, w skład którego weszły m.in. PPR, PPS-Lewica, Stronnictwo Polskich Demokratów. Równocześnie wszystkie te organizacje uznały KRN i PKWN za naczelne władze Polski i opowiedziały się za sojuszem i współpracą z ZSRR.

Epilog Powstania

Wobec załamania politycznej koncepcji powstania i beznadziejnej sytuacji wojskowej, dowództwo AK rozpoczęło rozmowy z dowódcą wojsk niemieckich von dem Bachem, zakończone 2 października podpisaniem kapitulacji i oddaniem ludności i miasta w ręce niemieckie. W obliczu kapitulacji dowództwa AK większość żołnierzy AL nie poszła do niewoli, lecz opuściła Warszawę wraz z ludnością cywilną. Wielu z nich powróciło do partyzantki AL. Zatrzymanych AL-owców Niemcy rozstrzeliwali. Wielu uratowało życie dzięki legitymacjom AK, które lojalnie otrzymywali od dowódców AK ze Śródmieścia i Żoliborza i dzięki nim doczekali końca wojny w obozach jenieckich. Grupa żołnierzy AL z Żoliborza, dzięki łączności radiowej z dowództwem 1 AWP, przepłynęła Wisłę przysłanymi z praskiego brzegu łodziami. Samodzielnie przepłynęło rzekę kilku oficerów AL, PAL i KB ze Śródmieścia.

Mimo bardzo krytycznego stosunku do motywów powstania, AL zapisała w powstaniu chlubne karty swojej historii, wykazując się patriotyzmem i bezkompromisową walką z hitlerowskim okupantem. Tak jak i ludność Warszawy poniosła dotkliwe straty. Tragizm tych ofiar jest tym większy, że nie były one nieuniknione. Były konsekwencją polityki obozu rządowego, gotowego na wszystko dla utrzymania swej władzy.

Krytyczna analiza powstania nie umniejsza w żadnym wypadku najwyższego uznania dla niezwykłego bohaterstwa i poświęcenia powstańców Warszawy z AK, AL i innych organizacji, podobnie jak wszystkich żołnierzy i partyzantów polskich, przelewających krew w imię wyzwolenia Ojczyzny.

Jarosław Augustyniak


Tekst ukazał się w tygodniku "Trybuna Robotnicza".

drukuj poleć znajomym poprzedni tekst następny tekst zobacz komentarze


lewica.pl w telefonie

Czytaj nasze teksty za pośrednictwem aplikacji LewicaPL dla Androida:


blogi - ostatnie wpisy


co? gdzie? kiedy?

PPS dlaczego się nie udało, kupię!!!
Lca
Podpisz apel przeciwko wprowadzeniu klauzuli sumienia w aptekach
https://naszademokracja.pl/petitions/stop-bezprawnemu-ograniczaniu-dostepu-do-antykoncepcji-1
Szukam muzyków, realizatorów dźwięku do wspólnego projektu.
wszędzie
zawsze
Petycja o opodatkowaniu księży
Nowy Lewicowy Vlog
Warszawa
Zapraszamy do współpracy
Polska
cały czas
"Czerwony katechizm" - F. Czacki
Zapraszam
LeftRadio - Lewicowe radio
Internet
-
Szukam" Metody interpretacji historii Argentyny" N.Morano

Więcej ogłoszeń...


kalendarium

16 grudnia:

1918 - Z połączenia SDKPiL i i PPS Lewica powstała Komunistyczna Partia Robotnicza Polski (od 1925 Komunistyczna Partia Polski, KPP).

1922 - Nacjonalista E. Niewiadomski zastrzelił Prezydenta RP Gabriela Narutowicza.

1937 - W całej Polsce odbyły się zorganizowane przez PPS demonstracje, wiece i strajki przeciwko faszyzmowi i endecji, nawiązujące do rocznicy zamordowania pierwszego prezydenta RP Gabriela Narutowicza.

1943 - W Wygodzie pod Częstochową 20 partyzantów AL i AK zostało rozstrzelanych przez hitlerowców za sabotaż w hucie "Raków".

1946 - Léon Blum został przewodniczącym tymczasowego rządu francuskiego.

1948 - Ukazał się pierwszy numer "Trybuny Ludu".

1998 - Rozpoczęły się amerykańsko-brytyjskie naloty na Irak (operacja „Pustynny Lis”).

2011 - Kazachstan: W Żanaozen trakcie tłumienia zamieszek siły porządkowe użyły ostrej amunicji, w wyniku czego zginęło od 14 do kilkudziesięciu osób.


 
Lewica.pl na Facebooku