Klimczak: Dlaczego MSZ nie pomaga obywatelce Polski?

[2007-11-04 09:42:49]

W izraelskim więzieniu w Ramle przebywa działaczka pokojowa z Polski. Anna została aresztowana w nocy z 29 na 30 października podczas ataku na wioskę Bil`in. Grozi jej deportacja do Polski, czego jednak za wszelką cenę chciałaby uniknąć. Z jednej strony jest to zwyczajna sprawa zagranicznej aktywistki aresztowanej w Palestynie, jednak niektóre okoliczności nadają jej szczególny charakter.

Palestyńczycy, mieszkający zarówno w Strefie Gazy, jak i na Zachodnim Brzegu Jordanu, żyją w warunkach permanentnej wojny i okupacji. Wystarczy przejrzeć informacje z ostatniego miesiąca, aby przekonać się, że atak, ostrzał rakietowy czy inwazja wojsk izraelskich to dla nich dosłownie codzienność. Niemal każdego dnia lokalne źródła donoszą o co najmniej kilku atakach na palestyńskie cele, w wyniku których zabitych zostaje kilka osób, rannych kilkanaście, a uprowadzonych i uwięzionych przez armię - kilkadziesiąt.

Właśnie z tego względu obecność na okupowanych terenach zagranicznych aktywistów, takich jak Ania, odgrywa kluczową rolę. To dzięki nim izraelscy żołnierze zachowują się przynajmniej odrobinę mniej brutalnie w stosunku do Palestyńczyków. Działacze pacyfistycznej organizacji ISM (Międzynarodowy Ruchu Solidarności) uchronili setki palestyńskich domów przed zburzeniem przez wojskowe buldożery. Obecność obcokrajowca w okolicy pomaga wielu Palestyńczykom uniknąć brutalnego pobicia przez żołnierzy sił okupacyjnych.

Jednocześnie media często przedstawiają Palestyńczyków wyłącznie jako "złych terrorystów, czyhających tylko na to, aby wysadzić się w autobusie pełnym Izraelczyków". Ten niezwykle krzywdzący obraz pasuje zresztą doskonale do kreowanego wizerunku Araba-terrorysty i umacnia w świadomości społeczeństwa nieuchronność tzw. "Zderzenia cywilizacji".

Zagraniczni aktywiści stanowią przeciwwagę dla takich praktyk, gdyż po powrocie do swoich krajów mogą dawać świadectwo tego, co w rzeczywistości dzieje się na okupowanych Zachodnim Brzegu i Strefie Gazy. Ludzie dowiadują się nagle, że - wbrew temu co czytają w gazetach i oglądają w telewizji - Palestyńczycy to przede wszystkim zwykli ludzie, pragnący żyć godnie we własnym kraju, bez helikoperów Apache i myśliwców F16 nad głowami, bez ciągłego warkotu silników czołgów Merkava, bez nieustannych ataków i eksplozji, wszechobecnych punktów kontrolnych, bez izraelskich żołnierzy dookoła, ciągłej kradzieży swojej ziemi pod budowę nielegalnych osiedli, wreszcie, bez ogromnego muru apartheidu, zamykającego ich w wielkim getcie.

To wszystko powoduje, że obecność obcokrajowców jest dla władz izraelskich niezwykle niewygodnym czynnikiem. Jednak okoliczności towarzyszące aresztowaniu Ani wskazują na to, że jej obecność była szczególnie niewygodna. Podczas inwazji na Bil`in wydawało się, że żołnierze wiedzieli dobrze "po kogo przyjechali". Już na pierwszym posterunku, na który przewieziono Anię, żołnierze dysponowali szczegółowym dossier na jej temat.

Pretekstem do wydalenia Ani jest brak aktualnej wizy, uprawniającej do pobytu na terenie Izraela (aresztowania dokonano na terenie Zachodniego Brzegu, który nie jest przecież częścią państwa Izrael). Polskie MSZ, niestety, nie wykazuje nadmiernego przejęcia sprawą Ani, informując, że brak wizy jest wystarczającym powodem, aby Anię deportować. Wydaje się jednak, że można było spróbować zrobić coś więcej, szczególnie zważywszy na sytuację, w jakiej znajdzie się Ania po powrocie do kraju. Prawo izraelskie dopuszcza np. ewentualność pozostania na terytorium Izraela dłużej niż przewiduje to wiza, ale tylko w sytuacji, gdy ma to związek z wykonywaną pracą. Ania jako dziennikarka nie dokończyła jeszcze swojej pracy w Palestynie... niestety, MSZ uznało, że nie musi nadto wysilać się w tej sytuacji.

Jakub Klimczak


drukuj poleć znajomym poprzedni tekst następny tekst zobacz komentarze


lewica.pl w telefonie

Czytaj nasze teksty za pośrednictwem aplikacji LewicaPL dla Androida:


blogi - ostatnie wpisy


co? gdzie? kiedy?

Co po turbokapitaliźmie?
Wrocław, ul. Kołłątaja 31
27 września (czwartek), godz. 17.00
Pokaz filmu "Solidarność według kobiet" w Amsterdamie
Amsterdam, Cinema of the Dam'd, ul. Overtoom 301
29 września (sobota), godz. 19.00
Podpisz apel przeciwko wprowadzeniu klauzuli sumienia w aptekach
https://naszademokracja.pl/petitions/stop-bezprawnemu-ograniczaniu-dostepu-do-antykoncepcji-1
Szukam muzyków, realizatorów dźwięku do wspólnego projektu.
wszędzie
zawsze
Petycja o opodatkowaniu księży
Nowy Lewicowy Vlog
Warszawa
Zapraszamy do współpracy
Polska
cały czas
"Czerwony katechizm" - F. Czacki
Zapraszam
LeftRadio - Lewicowe radio
Internet
-

Więcej ogłoszeń...


kalendarium

24 września:

1856 - Urodził się Ludwik Waryński, działacz i ideolog polskiego ruchu socjalistycznego, publicysta. Współtwórca pierwszych kółek socjalistycznych w Królestwie Polskim oraz kas oporu. Współtwórca I Proletariatu.

1922 - W wyborach do Sejmu Śląskiego I kadencji PPS uzyskała 17 proc. głosów.

1927 - Sąd Partyjny PPS wykluczył Jędrzeja Moraczewskiego z partii za jego udział w rządzie Józefa Piłsudskiego.

1938 - Rada Naczelna PPS skrytykowała politykę rządu polskiego względem Czechosłowacji.

2004 - Zmarła Françoise Sagan, francuska pisarka, uznawana za jedną z największych postaci francuskiej literatury powojennej.

2005 - W wypadku samochodowym zginął Daniel Podrzycki. W latach 1989-92 działacz i współzałożyciel NSZZ "Solidarność 80". Założyciel Wolnego Związku Zawodowego "Sierpień 80" oraz Polskiej Partii Pracy i ich długoletni przewodniczący.


 
Lewica.pl na Facebooku