Tariq: Opinie pakistańskiej lewicy

[2007-11-24 10:12:53]

Z Faruqiem Tariqiem rozmawia Ron Jacobs.

W ostatnich dniach napięta polityczna sytuacja w Pakistanie jeszcze się pogorszyła. Rząd Muszarafa w pierwszych dniach po ogłoszeniu stanu wojennego poddał represjom sędziów i innych przeciwników rządu. Ostatnio te same siły uniemożliwiły liberalnej, burżuazyjnej opozycji kierowanej przez Benazir Brutto odbycie zgromadzenia i aresztowały kilkanaście tysięcy członków opozycji. Dodatkowo Muszaraf ogłosił, że wielu z aresztowanych czeka proces i oskarżenie o zdradę. Jednym z elementów świeckiej opozycji w stosunku do rządu Muszarafa jest Pakistańska Partia Pracy, demokratyczna socjalistyczna organizacja powstała w 1997 roku z różnych grup pakistańskiej lewicy. Poniżej zamieszczamy wywiad z Faruqiem Tariqiem, sekretarzem generalnym partii. (Dziękuję Tariqowi Alemu za skontaktowanie mnie z panem Tariqiem. Ron)

Czy możesz się przedstawić i powiedzieć parę słów na temat swoich poglądów politycznych oraz historii Pakistańskiej Partii Pracy? Jak wielu członków liczy wasza partia?

Nazywam się Faruq Tarik i jestem sekretarzem generalnym Pakistańskiej Partii Pracy. Działam politycznie od czasów rozpoczęcia studiów na Uniwersytecie Pendżabskim w połowie lat 70. Stałem się aktywnym lewicowym działaczem, a w tych dniach lewica była bardzo silna w środowisku studenckim. Naszymi głównymi przeciwnikami byli religijni fundamentaliści. Po narzuceniu Pakistanowi dyktatury wojskowej przez generała Zia udałem się na wygnanie. Przez osiem lat przebywałem w Holandii i Anglii. Tam stworzyliśmy w ramach Pakistańskiej Partii Ludowej Benazir Bhutto Grupę Walczącą. W 1986 roku powróciłem do Pakistanu, gdy sytuacja się poprawiła, a Grupa Walkcząca uzyskała możliwość działania. Po pierwszym dojściu do władzy Bhutto Grupa Walcząca obawiając się, że rządy Pakistańskiej Partii Ludowej będą służyły jedynie klasom rządzącym opuściła partię i rozpoczęła kampanię na rzecz powołania niezależnej partii robotniczej. Po zbudowaniu bazy związkowej w 1997 roku założona została Pakistańska Partia Pracy. Chcemy demokratycznego, socjalistycznego Pakistanu, jesteśmy organizacją marksistowską czerpiącą inspiracje między innymi z pism rosyjskiego rewolucjonisty Lwa Trockiego. Mamy ponad 3 tysiące członków. Sympatyzuje z nami jedna z ośmiu federacji związków zawodowych - TUF (Federacja Związków Zawodowych) reprezentująca ponad 100 tysięcy robotników zatrudnionych w przemyśle. Wydajemy tygodnik w języku urdu (www.jeddojuhd.com), który jest jedyną lewicową gazetą w Pakistanie. Nasze działaczki założyły Linię Pomocy Kobietom Pracującym (Women Working Help Line WWHL), w skład której wchodzi ponad 2 tysiące członkiń. Nasza młodzieżówka odniosła w ciągu ostatnich dwóch lat umiarkowane sukcesy, podczas, gdy nasza baza wśród studentów prawie nie istnieje.

Z jakiego miasta piszesz? Czy na ulicach tego miasta odbywają się demonstracje przeciwników stanu wojennego?

Od czasu wejścia w życie stanu wojennego zszedłem do podziemia, przebywam w Lahore i w miastach Pendżabu.

Kto obecnie demonstruje w Pakistanie? Amerykańskie gazety opisują większość protestujących jako prawników i działaczy organizacji pozarządowych. Czy to jest prawda? Jakie są żądanie protestujących?

Początkowo to byli prawnicy, działacze lewicowi i działacze organizacji obrońców praw człowieka. Jednak w ostatnich dniach gdy Benazir Bhutto ogłosiła przejście do opozycji sytuacja się zmieniła. Wczoraj robotnicy z Pakistańskiej Partii Ludowej stoczyli zacięte bitwy z policją na ulicach Rawalpindi. Pakistańska Partia Ludowa twierdzi, że 5 tysięcy robotników, będących jej członkami, zostało aresztowanych przez policję w całym Pakistanie. Rząd aresztował także członków Partii Sprawiedliwości której przewodzi była gwiazda krykieta Iman Chan i Ligi Muzułmańskiej wygnanego premiera Nawaza Szarifa. Partie islamistyczne jednak ani nie przyłączyły się do ruchu protestacyjnego ani nie są atakowane przez reżim. Ich opozycja w stosunku do rządu ogranicza się do prasowych oświadczeń.

Czy przewidujesz, że protesty będą trwały nadal i prawdopodobnie rosły w siłę?

Istnieje taka możliwość. W lecie ubiegłego roku musiało minąć trochę czasu zanim masy wyszły na ulicę. Ludzie obawiali się tego na początku, ale gdy zobaczyli, że ich przywódcy walczą przyłączyli się do nich. Jedną z przyczyn jest wyłączenie mediów. Telewizja nie nadaje, a gazety są ocenzurowane. Wielu nie wie, co się dzieje. Często Pakistańczycy mieszkający zagranicą są lepiej poinformowani od nas tutaj.

Jakie organy bezpieczeństwa aresztują opozycjonistów? Czy jest to armia, wywiad ISI czy inne siły policyjne?

Na razie jest to policja, ale pojawiły się informacje, że znani aresztanci są przekazywani w ręce pakistańskiego wywiadu ISI.

Jaką rolę odgrywa Benazir Bhutto w pakistańskiej polityce? Czy Partia Pracy uważa że jest to rola pozytywna? Co zrobiłeś po tym jak ją aresztowano?

Dobrą nowiną w tych ostatnich trzech dnia jest zmiana stanowiska Benazir Bhutto w stosunku do obecnego reżimu wojskowego. Podczas pobytu na wygnaniu zawarła z nimi umowę o podziale władzy. Ta umowa została wynegocjowana za pośrednictwem USA. Jej powrót, który miał miejsce 18 października był wspierany przez USA. Tutaj w Pakistanie miał miejsce zamach samobójczy w czasie demonstracji jej zwolenników. Miała także miejsce masowa kampania negatywna wymierzona w nią prowadzona przez premiera Pendżabu. Później Muszaraf wprowadził 3 listopada stan wojenny bez jej zgody. Większość z prawników aresztowanych w czasie stanu wyjątkowego należy do jej partii. To było za wiele, zaczęła narastać presja. W pierwszych trzech dniach działacze Pakistańskiej Partii Ludowej nie byli aresztowani, ale to się zmieniło, gdy Benazir otwarcie wystąpiła przeciwko stanowi wyjątkowemu. Zmiana jej poglądów została przywitana przychylnie przez LPP w prasie. Za zgodą członków partii ogłosiłem, że partia przyłączy się do długiego marszu zaplanowanego przez Pakistańską Partię Ludową od Lahore do Islamabadu. Chociaż jesteśmy nastawieni krytycznie do jej działań politycznych w ciągu ostatnich kilku miesięcy - mam tu na myśli uzgodnienie formuły podziału władzy z reżimem Muszaraf i jej miękką postawę wobec reżimu. Jej ostatnie działania przyczyniły się także do powstania teorii spiskowych. Wielu mówi, że jej sprzeciw jest fałszywy i robi to przy współpracy z reżimem w celu "stworzenia obrazu Benazir jako przywódczyni opozycji". Partia Pracy Pakistanu nie zgadza się z teoriami o przyjaźni Bhutto i Muszarafa. Opozycja Benazir w stosunku do reżimu oznacza aresztowania tysięcy działaczy Pakistańskiej Partii Ludowej i napaści na ich domy w całym Pakistanie.

Rozumiem, że sytuacja stale się zmienia. Czy uważasz że wybory odbędą się w lutym 2008 roku? Czy będą one wolne i sprawiedliwie?

W obliczu rozwijającego się ruchu protestacyjnego i presji międzynarodowej możemy mieć nadzieję, że tak się stanie. Wątpliwe jednak aby te wybory były wolne i sprawiedliwe. Ruch demokratyczny czeka długa wojna zanim będziemy mieli silną demokrację zapewniającą wolne wybory.

Jaka jest według ciebie przyczyna zamieszek w Pakistanie? Jaką rolę odgrywają religijni ekstremiści? Jaką rolę odgrywa armia? Czy ten stan wyjątkowy jest podobny do poprzednich?

Najważniejszą przyczyną jest zubożenie mas pod rządami Muszarafa. Wzrosły ceny usług i żywności, coraz większym problemem społecznym jest bezrobocie. To jest przyczyna zamieszek. Wojsko i działa w sposób zbliżony do mafii. Ludzie są temu przeciwni. Dochodzi do tego jeszcze amerykańska obecność w regionie prowadząca do niestabilności w kraju. Proamerykańska polityka Muszarafa jest powszechnie krytykowana. Wojskowe rządy Muszarafa przypominają dyktaturę Zia sposobem ich maskowania. Muszaraf twierdzi, że jest oświecony i umiarkowany. Zia, że jego celem była islamizacja Pakistanu. Obie dyktatury podobnie jak wcześniejsze rządy wojskowych mają charakter silnie proamerykański. Na froncie wewnętrznym wszystko co kojarzy się z sprzeciwem jest przedmiotem represji. Za każdym razem, gdy armia przejmuje władzę zwiększa się jej baza przemysłowa, co prowadzi do większej korupcji.

Co będzie rezultatem stanu wyjątkowego? Jak długo będzie on trwał?

Generał Muszaraf nie przemyślał politycznego scenariusza jaki wyłonił się po wprowadzeniu 3 listopada stanu wyjątkowego. Jego nadzieje na normalność nie sprawdziły się pomimo złowieszczych represji wymierzonych w prawników i opozycyjnych polityków. O wiele bardziej nieprzyjemne zaskoczenie czeka na rząd wojskowy w przyszłości ponieważ przywykł on do sprawowania raczej stabilnej władzy. Po prawnikach protestować zaczęli studenci. 7 listopada miały miejsce demonstracje zarówno w publicznych jak i prywatnych uniwersytetach w całym Pakistanie. "Siła studentów obudziła się z uśpienia" - napisał 8 listopada dziennik "The News International". Po bezprecedensowych represjach wobec mediów elektronicznych i prasowych do protestów przyłączyły się organizacje dziennikarskie. 5 listopada miał miejsce czarny poniedziałek na giełdzie w Pakistanie. Straty na wyniosły blisko 4 miliardy dolarów, co jest bezprecedensowym wydarzeniem od ostatnich 17 lat. Imperialistyczni sprzymierzeńcy Muszarafa z uSA, Wielkiej Brytanii i Unii Europejskiej zostali po raz pierwszy zmuszeni do potępienia, przynajmniej w słowach, wprowadzenia stanu wyjątkowego. Wcześniej jakiekolwiek większe naruszenia prawa człowieka było dla amerykańskich imperialistów wewnętrzną sprawą Pakistanu. Nawet australijscy imperialiści potępiają żałosny stan spraw w Pakistanie określając Muszarafa dyktatorem, o czym sami Pakistańczycy wiedzą już od 8 lat. Pakistańska Partia Pracy uważa, że izolowany reżim nie przetrwa długo. Ruch opozycyjny jest coraz silniejszy.

Czy chcesz przekazać czytelnikom jakieś swoje przemyślenia?

Opozycja w stosunku do reżimu wojskowego ulegnie wzmocnieniu poprzez aktywną solidarność z strony przyjaciół i towarzyszy spoza Pakistanu. Pikiety pakistańskich ambasad na całym świecie będą najskuteczniejszym sposobem na wyrażenie sprzeciwu. Nadszedł czas na to, żeby świat pokazał że jest solidarny.

Dziękuję za to, że poświęciłeś mi swój czas?

Dziękuje za umożliwienie Pakistańskiej Partii Pracy wyrażenie swoich poglądów dla tak ważnej dla lewicy stronie internetowej jaką jest w Counterpunch.

tłumaczenie: Piotr Chmielarz


Tekst ukazał się na stronach Counterpunch (www.counterpunch.org) oraz Pakistańskiej Partii Pracy (www.laborpakistan.org).

drukuj poleć znajomym poprzedni tekst następny tekst zobacz komentarze


lewica.pl w telefonie

Czytaj nasze teksty za pośrednictwem aplikacji LewicaPL dla Androida:



GNIEW LUDOWY POZA PRAWICOWYMI POPULIZMAMI
Warszawa, Wspólny Pokój, ul. Jazdów 10/2,
19 stycznia, godz. 18.00-21.00
Discord Sejm RP
Polska
Teraz
Szukam książki
Poszukuję książek
"PPS dlaczego się nie udało" - kupię!!!
Lca
Podpisz apel przeciwko wprowadzeniu klauzuli sumienia w aptekach
https://naszademokracja.pl/petitions/stop-bezprawnemu-ograniczaniu-dostepu-do-antykoncepcji-1
Szukam muzyków, realizatorów dźwięku do wspólnego projektu.
wszędzie
zawsze
Petycja o opodatkowaniu księży
Nowy Lewicowy Vlog
Warszawa
Zapraszamy do współpracy
Polska
cały czas

Więcej ogłoszeń...


22 stycznia:

1858 - Urodziła się Beatrice Webb, brytyjska socjalista i ekonomistka, współzałożycielka Towarzystwa Fabiańskiego, żona laburzystowskiego polityka i ministra Sidneya Webba.

1862 - Abraham Lincoln ogłosił proklamację emancypacyjną (obowiązującą od 1 stycznia 1863); oznaczała ona przyznanie wolności niewolnikom na obszarze podległym Konfederatom.

1863 - Wybuchło powstanie styczniowe, będące bezpośrednim impulsem powstania I Międzynarodówki.

1905 - Krwawa niedziela w Petersburgu. Wojsko otworzyło ogień do pokojowej demonstracji robotników. Zginęło ok. 1000 osób.

1911 - W Wiedniu urodził się Bruno Kreisky, działacz Socjalistycznej Partii Austrii, 1970-83 kanclerz Austrii.

1923 - W Warszawie urodził się Krzystof Dunin-Wąsowicz, historyk , działacz PPS, odznaczony medalem Sprawiedliwego wśród Narodów Świata.

1937 - Urodził się Edén Pastora, nikaraguański polityk, jeden z przywódców sandinistów, zwany Comandante Cero.

1957 - Urodził się Francis Wheen, znany brytyjski dziennikarz i pisarz. Autor m.in. "Jak brednie podbiły świat" i cenionej biografii Marksa.

1961 - Bojownicy z portugalsko-hiszpańskiego Iberyjskiego Rewolucyjnego Dyrektoriatu Wyzwolenia uprowadzili portugalski liniowiec „Santa Maria” z 350 członkami załogi i 586 pasażerami. Po 12 dniach uzyskali azyl polityczny w Brazylii.

1973 - Sąd Najwyższy Stanów Zjednoczonych wydał wyrok w sprawie Roe v. Wade obalający antyaborcyjne prawo stanu Teksas, co dotyczy też pozostałych stanów.

1993 - W Tokio zmarł Abe Kōbō, japoński pisarz; w latach 1951-62 członek Japońskiej Partii Komunistycznej.

2006 - Zaprzysiężenie Evo Moralesa na stanowisko prezydenta Boliwii.


?
Lewica.pl na Facebooku