Sikora: Gdzie zaczyna się skrajność?

[2009-09-05 10:18:06]

O zawłaszczaniu dyskursu etycznego przez katolicki fundamentalizm

Przeglądając internetowe fora związane ze środowiskami lewicowymi, nie można nie zauważyć, jak wiele osób utożsamiających się z lewicowym światopoglądem w istocie wyznaje konserwatywne (niekiedy wręcz ultrakonserwatywne) poglądy w tzw. sferze obyczajowej. Dotyczy to takich kwestii, jak aborcja, tzw. mniejszości seksualne czy równouprawnienie płci (np. parytet). Jeden z niedawnych przykładów stanowią zamieszczone na portalu lewica.pl komentarze pod informacją o pikiecie przeciwko antyaborcyjnej wystawie "Wybierz życie" prezentowanej na jednym z głównych placów Bielska-Białej (http://lewica.pl/forum/index.php?fuse=messages.19797). Ekspozycja ta atakuje istniejący w Polsce "konsensus" i domaga się całkowitego zakazu aborcji, niezależnie od okoliczności, co np. skazywałoby kobietę, dla której ciąża stanowi poważne zagrożenie życia, na niemal pewną śmierć. Mimo to większość komentatorów z forum lewica.pl zdaje się popierać samą wystawę (w imię "wolności słowa"), a niektórzy dość jednoznacznie podpisują się pod jej skrajnym przekazem (aborcja=morderstwo).

Wypowiadający się nt. bielskiej wystawy w TV Silesia dr Piotr Kulas – starając się zachować wyważony, naukowy ton – wtrąca w pewnym momencie, że w przypadku tej wystawy "nie można oczywiście mówić o żadnym skrajnym podejściu". Zastanawiam się: jeśli porównywanie aborcji do ludobójstwa i nazywanie lekarza zbrodniarzem nie jest skrajną postawą, to CO nią jest? Jak bardzo mainstreamowy dyskurs moralistyczny przesunął się w stronę katolickiego integryzmu, żeby nie dostrzegać w tej wystawie postawy skrajnej? Co w takim razie miałoby być rzeczywiście skrajną postawą: strzelanie do lekarzy dokonujących legalnych aborcji, tak jak miało to wielokrotnie miejsce w Stanach Zjednoczonych? Niewykluczone, że gdyby w Polsce istniał łatwiejszy dostęp do broni, także i u nas dochodziłoby do podobnych aktów. No bo czyż nie jest bohaterem ten, kto w imię wyższej konieczności (zapobieżenie ludobójstwu) składa ofiarę z własnego życia (być może nawet z własnego zbawienia), eliminując lekarza-ludobójcę?

Niedostrzeganie skrajności fundamentalistycznego dyskursu antyaborcyjnego prezentowanego przez wystawę "Wybierz życie" jest tym dziwniejsze, gdy dotyczy ludzi o poglądach lewicowych. Czy w ciągu ostatnich 20-30 lat Kościół rzymskokatolicki tak gruntownie przeorał umysły Polek i Polaków, że jego monopol na "autorytet moralny" rozciąga się nawet na elektorat lewicowy? Do jakiego stopnia winny jest brak solidnej edukacji seksualnej w szkołach oraz brak krzewienia postaw demokratycznych, uznających różnorodność światopoglądową? Jaka część winy leży po stronie polskiej lewicy, która w imię "konsensusu" całymi latami unikała "drażliwych" tematów, co w konsekwencji doprowadziło niemal do zaniku lewicowego dyskursu etycznego, lub ograniczenia go jedynie do kwestii praw pracowniczych?

Dzisiaj o prawie do aborcji mówi co najwyżej garstka "radykalnych feministek", których nikt przecież nie traktuje poważnie, bo to "ekstremum polityczne" – nawet jeśli domaga się jedynie przestrzegania obowiązującej w Polsce, bardzo restrykcyjnej ustawy.

Przerażająca jest bezkrytyczność, z jaką wiele osób deklarujących lewicową wrażliwość, w kwestii aborcji (jak również w innych kwestiach "moralno-obyczajowych") przejęło dyskurs kościelno-konserwatywny. Aborcja równa się morderstwo. Zero dyskusji. Bo przecież kto by tam wnikał w takie niuanse, jak dzieci poczęte w wyniku gwałtu albo ciąża, która stanowi zagrożenie zdrowia lub życia kobiety! W obliczu słowa "zabójstwo" wszystkie argumenty bledną i czem prędzej znikają wstydliwie z pola widzenia.

Można się spierać, jakie treści mogą, a jakie nie mogą znajdować się przestrzeni publicznej. Możemy być radykalni i pozwolić na to, żeby pojawiały się w niej drastyczne treści i skrajne poglądy. Gdyby ta zasada była stosowana konsekwentnie i równo wobec różnych podmiotów społecznych, to obok wystawy "Wybierz życie" należałoby postawić wystawę, której hasłem przewodnim mógłby być np. cytat z Terry'ego Eagletona, "Jan Paweł II ma krew na rękach", oskarżająca ultrakonserwatywnego papieża-Polaka o przyczynienie się do setek tysięcy, jeśli nie milionów ofiar epidemii AIDS w Afryce. (Benedykt XVI świetnie kontynuuje tę tradycję, nie tylko sprzeciwiając się używaniu prezerwatyw, ale wręcz głosząc fałszywą nowinę, jakoby nie zmniejszały one ryzyka zarażenia wirusem HIV.)

Szanowni obrońcy "wolności słowa", którzy bronią bielskiej wystawy, zdają się zapominać, że owa wolność jest w Polsce ograniczona prawnym zakazem obrażania uczuć religijnych, a to oznacza, że integryzm religijny może w przestrzeni publicznej hulać, podczas gdy poglądy zasadniczo od katolicyzmu różne skazane są na marginalizację, jeśli nie całkowite wymazanie.

Nie ma, moim zdaniem, przyszłości dla polskiej lewicy bez odważnego i gruntownego przemyślenia kwestii obyczajowych i odbudowania od podstaw lewicowej etyki, sprzeciwiającej się zawłaszczaniu dyskursu etycznego przez katolicki fundamentalizm. Bo partię, która deklaruje obronę praw pracowniczych i głosi konserwatywne poglądy w sferze obyczajowej, już w Polsce mamy. Nazywa się PiS i jest dla wyborcy dużo bardziej wiarygodna, niż salonowi lewicowcy, którzy gospodarczo nie są zbyt odlegli od neoliberałów, a w kwestiach obyczajowych wolą po prostu milczeć.

Tomasz Sikora


Autor jest wykładowcą, naukowcem, niespokojnym duchem; zajmuje się głównie kulturą i literaturą amerykańską i kanadyjską, queer studies oraz gender studies; jest współredaktorem InterAliów, pisma poświęconego studiom queer (www.interalia.org.pl) i współautorem bloga www.hodowlaidei.blogspot.com. Tekst ukazał się na stronie Feminoteki (www.feminoteka.pl).

drukuj poleć znajomym poprzedni tekst następny tekst zobacz komentarze


lewica.pl w telefonie

Czytaj nasze teksty za pośrednictwem aplikacji LewicaPL dla Androida:


blogi - ostatnie wpisy


co? gdzie? kiedy?

Rekrutacja na Podyplomowe Gender Studies IBL PAN - do 19 października!
Warszawa, Pałac Staszica, ul. Nowy Świat 72
do 19 października 2018 roku
Spotkania z kandydatami na prezydenta Warszawy: Andrzej Rozenek
Warszawa, ul. Kopernika 36/40 (OPZZ, II piętro, sala im. Wiadernego)
20 września (czwartek), godz. 16.30
Co po turbokapitaliźmie?
Wrocław, ul. Kołłątaja 31
27 września (czwartek), godz. 17.00
Pokaz filmu "Solidarność według kobiet" w Amsterdamie
Amsterdam, Cinema of the Dam'd, ul. Overtoom 301
29 września (sobota), godz. 19.00
Podpisz apel przeciwko wprowadzeniu klauzuli sumienia w aptekach
https://naszademokracja.pl/petitions/stop-bezprawnemu-ograniczaniu-dostepu-do-antykoncepcji-1
Szukam muzyków, realizatorów dźwięku do wspólnego projektu.
wszędzie
zawsze
Petycja o opodatkowaniu księży
Nowy Lewicowy Vlog
Warszawa
Zapraszamy do współpracy
Polska
cały czas
"Czerwony katechizm" - F. Czacki

Więcej ogłoszeń...


kalendarium

19 września:

1893 - Urodził się Mieczysław Niedziałkowski, działacz PPS, najmłodszy poseł w pierwszym sejmie II RP, 1927-39 redaktor naczelny "Robotnika".

1893 - Nowa Zelandia, jako pierwszy kraj na świecie, przyznała kobietom prawa wyborcze.

1938 - Hiszpania: Początek ciężkich walk XIII Brygady Międzynarodowej nad Ebro.

1946 - Islandia: Amerykańskie wojska okupacyjne opuściły wyspę.

1976 - Szwecja: Po 44 latach nieprzerwanego sprawowania rządów socjaldemokraci (SAP) przegrali wybory parlamentarne.

1982 - Szwecja: Socjaldemokraci powrócili do władzy.

1985 - Zmarł Italo Calvino, jeden z najważniejszych włoskich pisarzy i eseistów XX wieku; 1945-56 dziennikarz komunistycznego dziennika "L'Unita".

1987 - Zmarł Einar Gerhardsen, norweski polityk, trzykrotny premier Norwegii w latach 1945-51, 1955-63 oraz 1963-65, członek Norweskiej Partii Pracy. Stworzył plan odbudowy Norwegii po drugiej wojnie światowej.

1993 - W wyborach parlamentarnych w Polsce SLD uzyskało 20,4% głosów (171 mandatów), PSL - 15,4% (132), UD - 10,6% (74), UP - 7,28% (41).

2004 - Niemcy: Wybory do Landtagu Brandenburgii wygrała SPD przed PDS.


 
Lewica.pl na Facebooku