Demonstracja feministyczna w Warszawie

[2005-03-06 18:22:14]

Ponad 1000 osób wzięło udział w demonstracji z okazji Dnia Kobiet, która odbyła się w Warszawie. Demonstrację zorganizowało "Porozumienie kobiet 8 marca". Wśród uczestników "Manify" znaleźli się działacze i działaczki Nowej Lewicy, Czerwonego Kolektywu-Lewicowej Alternatywy, Grupy na rzecz Partii Robotniczej i innych grup radykalnej lewicy.

Głównym tematem tegorocznej demonstracji była walka z dyskryminacją kobiet w miejscu pracy. Na transparentach pojawiły się hasła "szefie molestuj się sam" i "rząd do pracy, za pensje pielęgniarek". Nie zabrakło też haseł przeciwko dyskryminacji mniejszości seksualnych.

Działacze CK-LA wystąpili pod transparentem "Precz z prawicową głupotą i terrorem rynku. Konserwatyści do konserw", a Nowa Lewica napisała na swoim "czerwony feminizm".

Manifę próbowało zakłócić kilkudziesięciu członków Młodzieży Wszechpolskiej i innych grup nacjonalistycznych. Skandowali "feministki to nazistki". Feministki odpowiadały "i tak was kochamy". Do poważniejszych utarczek słownych doszło między skrajną prawicą a grupą radykalnych lewicowców, skandujących "Znajdzie się kij na faszystowski ryj". Odpowiedzią uczestników Manify na słowną agresję ze strony nacjonalistów były również hasła "Precz z faszyzmem" oraz "Giertychjugend – Hitlerjugend".

W Manifie wzięła udział wicepremier Izabela Jaruga-Nowacka, która dziękowała uczestnikom za poparcie dla idei niedyskryminowania kobiet i mniejszości seksualnych. "Dziękuję wszystkim - kobietom i prawdziwym mężczyznom, którzy nie boją się walczyć o prawa kobiet; prawdziwym mężczyznom - bez względu na orientację seksualną, którzy wiedzą, że nie ma demokracji bez kobiet" - powiedziała.
Po raz kolejny niektórym działaczkom feministycznym trzeba było przypominać że dzień 8 marca został ustanowiony głównie po to aby walczyć o prawa ekonomiczne kobiet. Liberalne feministki udowadniały na manifie że najważniejsza jest obecnie walka o prawa mniejszości seksualnych i wolność sztuki. W sytuacji gdy większość kobiet styka się głównie z dyskryminacją ekonomiczną tego typu hasła, okraszone postmodernistyczną szopką są po prostu śmieszna.

Izabela Jaruga-Nowacka po raz kolejny wykazała się natomiast schizofrenią polityczną, bo jak inaczej nazwać sytuację w której wicepremier antyspołecznego i antykobiecego rządu idzie obok transparentu "Precz z prawicową głupotą i terrorem rynku".

Piotr Ciszewski




Manifa ma pewien styl, który Piotr Ciszewski nazywa "postmodernistyczną szopką". Używając tego określenia ma zapewne na myśli apolityczność wielu haseł oraz kolorową, wesołą estetyzację całego wydarzenia. Częściowo ma on rację, krytykując styl kolejnych manif, który jest wielkomiejski i wyraźnie nastawiony na młodych ludzi z wyższym wykształceniem. Z drugiej strony, trudno zaprzeczyć, iż właśnie taki styl się sprawdził, przyciągajac bardzo dużo osób do świętowania Dnia Kobiet i skutecznie zwracając uwagę mediów. Nie zgodziłabym się też z zarzutem, iż hasła były niezrozumiałe czy że nie poruszały ważkich problemów. Pierwsza tak wyraźna manifestacja lesbijek to bez wątpienia wielkie osiągnięcie. Hasla antyklerykalne, sprzeciwiające się ideologii rodziny czy restrykcyjnej ustawie antyaborcyjnej, nawet jeśli nie stricte ekonomiczne, są szalenie aktualne, nie mówiąc o tym, że dowcipne i bardzo nośne. To samo dotyczy haseł afirmujących kobiecość i sprzeciwiających się męskiej przemocy seksualnej. Nawiasem mówiąc, wszystko to wiążę się z opłakaną sytuacją ekonomiczną kobiet, której poświęconych było bezpośrednio bardzo wiele haseł. Pora zrozumieć, że patriarchat to wszechobecny typ dominacji, który dotyka nie tylko kobiety biedne (choć je przede wszystkim, zwłaszcza, że to właśnie patriarchat sprawia, iż bieda jest w przeważającej mierze rodzaju żeńskiego) ale całą żeńską płeć. Stereotypy, zakazy, restrykcyjne wymogi dotykają też te nieliczne kobiety, których sytuacja ekonomiczna nie jest rozpaczliwa. Bronić praw tych kobiet nie oznacza wyrażać uznanie dla ich uprzywilejowania, lecz wrogość względem prastarej, zmurszałej i ohydnej instytucji patriarchatu.

Katarzyna Szumlewicz



drukuj poleć znajomym poprzedni tekst następny tekst zobacz komentarze


lewica.pl w telefonie

Czytaj nasze teksty za pośrednictwem aplikacji LewicaPL dla Androida:


blogi - ostatnie wpisy


co? gdzie? kiedy?

Jaka Polska po POPiSie?
Wrocław. Tajne Komplety, przejście Garncarskie 2
27 czerwca (czwartek), godz. 17.30-19.30
Szukam książki
Poszukuję książek
"PPS dlaczego się nie udało" - kupię!!!
Lca
Podpisz apel przeciwko wprowadzeniu klauzuli sumienia w aptekach
https://naszademokracja.pl/petitions/stop-bezprawnemu-ograniczaniu-dostepu-do-antykoncepcji-1
Szukam muzyków, realizatorów dźwięku do wspólnego projektu.
wszędzie
zawsze
Petycja o opodatkowaniu księży
Nowy Lewicowy Vlog
Warszawa
Zapraszamy do współpracy
Polska
cały czas
"Czerwony katechizm" - F. Czacki

Więcej ogłoszeń...


kalendarium

19 czerwca:

1782 - Urodził się Hugues-Félicité-Robert de Lamennais, francuski filozof, pisarz polityczny, ksiądz; rzecznik odnowy Kościoła katolickiego, teoretyk socjalizmu chrześcijańskiego, zwolennik rewolucji społecznej, 1841 zerwał z Kościołem i poświęcił się polityce.

1790 - Zniesienie tytułów i dziedzicznego szlachectwa we Francji

1935 - Początek masowych strajków protestacyjnych przeciwko narzuconej przez sanacyjną większość sejmową nowej ordynacji wyborczej do parlamentu. Akcję prowadziły PPS, KCZZ, KPP i partie socjalistyczne mniejszości narodowych.

1937 - Julian Leszczyński-Leński, sekretarz generalny KPP, członek prezydium Komitetu Wykonawczego Międzynarodówki Komunistycznej, uczestnik rewolucji październikowej na wezwanie Stalina przybywa z Paryża do Moskwy, niebawem aresztowany i zabity.

1957 - Urodziła się Anna Lindt, szwedzka polityk socjaldemokratyczna. Minister środowiska w latach 1994–1998 i minister spraw zagranicznych w rządzie Görana Perssona w latach 1998-2003. Zamordowana.

1993 - Zakończył się dwutygodniowy strajk górników ukraińskich, który objął ponad 1 mln pracowników w 214 kopalniach węgla.

2007 - Pielęgniarki rozpoczęły protest pod Kancelarią Prezesa Rady Ministrów. Cztery z nich zaczęły okupować budynek, co doprowadziło do powstania Białego Miasteczka.


 
Lewica.pl na Facebooku