Paweł Wiejski: Nowa twarz amerykańskiej lewicy

[2016-04-14 22:04:13]

Kampania prezydencka w Stanach Zjednoczonych obfituje w niespodzianki. Jedną z nich jest Bernie Sanders, senator polsko-żydowskiego pochodzenia, który poważnie zagroził pewnej zwycięstwa Hillary Clinton. Mimo że prawdopodobnie przegra, jego wpływ będzie odczuwalny również po naszej stronie oceanu.



Kiedy Bernie Sanders ogłaszał swoją kandydaturę na prezydenta Stanów Zjednoczonych w maju zeszłego roku, niemal nikt z komentatorów nie wróżył mu sukcesu. Nic dziwnego – istniało wiele powodów, dla których jego nominacja w prawyborach Demokratów wydawała się nieprawdopodobna. Gdyby został wybrany, byłby najstarszym prezydentem obejmującym urząd w historii USA. Do niedawna nie był szczególnie znany poza swoim stanem. Co prawda ma za sobą bogatą polityczną karierę - był burmistrzem Burlington, zasiadał w Izbie Reprezentantów i w Senacie - ale we wszystkich dotychczasowych wyborach startował jako niezrzeszony. Jego pozycja wśród establishmentu Demokratów jest więc bardzo słaba.

Socjalizm według Sandersa



Wydawało się jednak, że te wszystkie przeszkody to drobnostki w porównaniu do poglądów Sandersa. Senator z Vermontu określa sam siebie jako socjalistę. Podobnie jak w Polsce, w USA taka deklaracja jeszcze do niedawna wydawała się politycznym samobójstwem. Tak się nie stało. Inspirowany skandynawskim modelem państwa dobrobytu „socjalizm” nie tylko nie przeszkodził Sandersowi stać się największą, obok Donalda Trumpa, niespodzianką prawyborów. Więcej nawet, właśnie dzięki swojej wizji demokratycznego socjalizmu Sanders wyrósł na najpoważniejszego konkurenta Hillary Clinton.

Zwalczanie nierówności społecznych to najważniejszy postulat Sandersa. Chce go zrealizować przez inwestycje w infrastrukturę inspirowane programem „New Deal” Franklina D. Roosevelta, podniesienie płacy minimalnej, podwyższenie podatków dla najbogatszych i walką z wyprowadzaniem podatków za granicę.

Zwiększone wpływy do budżetu mają sfinansować budowę amerykańskiego państwa dobrobytu, z powszechną opieką zdrowotną, nieodpłatną edukacją wyższą na publicznych uniwersytetach oraz wzmocnioną pomocą społeczną. Sanders promuje też przeciwcykliczną politykę dotyczącą sektora finansowego, polegającą na rozbiciu banków zbyt dużych, by upaść, oraz na przywróceniu zakazu łączenia bankowości komercyjnej i inwestycyjnej (tzw. Glass-Steagall Act, wprowadzony w 1933 w odpowiedzi na Wielki Kryzys, praktycznie zniesiony w 1999, co zdaniem niektórych ekonomistów było jedną z przyczyn niedawnej recesji).

Polityka zagraniczna zajmuje w programie Sandersa znacznie mniej miejsca niż wewnętrzne postulaty. Jako senator głosował on przeciwko wojnie w Iraku oraz apelował o nieprzedłużanie interwencji w Afganistanie. Antywojenna retoryka dominuje jego podejście do problemów Bliskiego Wschodu. Nie jest to jednak izolacjonizm – Sanders podkreśla rolę USA w poszukiwaniu dyplomatycznej drogi rozwiązywania konfliktów. Wspiera więc niedawną umowę z Iranem oraz popiera zaangażowanie Stanów w pokojowe rozwiązanie konfliktu izraelsko-palestyńskiego. W aspekcie gospodarczym Sanders od lat 90. aktywnie zwalcza umowy o wolnym handlu, ostatnio również TPP i TTIP (odpowiednio transpacyficzna i transatlantycka umowa o wolnym handlu). Na styku polityki wewnętrznej i zagranicznej, senator popiera otwartą politykę imigracyjną, odwołując się do własnych imigranckich korzeni (jego ojciec urodził się w Słopnicach). Proponuje też, aby Stany Zjednoczone przyjęły rolę lidera w globalnych staraniach o ograniczanie zmiany klimatu.

Od internetowego fenomenu do poważnego kandydata



Kampania wyborcza Sandersa jest niecodzienna. Szczególnie jeśli chodzi o obecność w mediach społecznościowych. Ignorując wszelkie podręcznikowe zalecenia, komunikaty wysyłane odbiorcom przez Facebooka są długie i poważne. Zdjęcie senatora z zafrasowaną miną służy zazwyczaj jako tło dla haseł o pazerności bankierów z Wall Street, nierównościach społecznych czy ubóstwie wśród amerykańskich dzieci. Społeczne postulaty, stałość poglądów i ekscentryczny wizerunek zyskały mu rzesze zwolenników, szczególnie wśród młodych ludzi. Rozpowszechniane oddolnie memy z Sandersem w roli głównej cieszyły się równie dużą popularnością, co oficjalne komunikaty.

Popularność w Internecie przyniosła bardzo realne skutki. Na spotkania wyborcze Sandersa przychodzą tłumy. Senatorowi udało się zebrać ponad 96 milionów dolarów. Ta niewyobrażalna suma pochodzi w większości z niewielkich indywidualnych dotacji, średnio o wysokości 27 dolarów. Te statystyki są często wykorzystywane w atakach na Hillary Clinton, która swoje oszałamiające 195 milionów zebrała w dużej mierze dzięki dużym indywidualnym dotacjom (od 200 do 2700 dolarów) oraz tzw. Super PAC – komitetom pozwalającym zbierać dotacje bez ograniczeń co do ich wysokości i pochodzenia, pod warunkiem, że będą one wykorzystane „niezależnie” od głównej kampanii prowadzonej przez kandydata. Amerykański system finansowania komitetów wyborczych jest ciekawym (a raczej złowrogim) przykładem tego, jaka może być alternatywa dla finansowania partii z budżetu państwa.

Czy Sanders może wygrać?



W efekcie Sanders zmniejszył przewagę Clinton w sondażach z ponad 50% w maju zeszłego roku, do 10% na dzisiaj. Prawybory u Demokratów, podobnie jak właściwe wybory, są pośrednie. Oznacza to, że w poszczególnych okręgach wybierani są delegaci, którzy z kolei głosują na kandydatów na prezydenta. Jest też grupa „superdelegatów”, reprezentantów, którzy nie są związani głosami wyborców. To przede wszystkim obecni i dawni partyjni oficjele, jak również senatorowie, gubernatorzy i członkowie Izby Reprezentantów. Spośród 715 superdelegatów, 469 już zadeklarowało, że poprze Clinton. Sandersowi takiego poparcia udzieliło zaledwie 29 (wliczając jego własny głos, który przysługuje mu jako senatorowi).

Obecnie Clinton ma przewagę nie tylko wśród superdelegatów. Z 35 stanów, w których odbyły się prawybory, była pierwsza dama wygrała w 20. Nie oznacza to jednak, że wyścig o demokratyczną nominację się zakończył. Zostało jeszcze wiele stanów, szczególnie na zachodzie, w których Sanders cieszy się dużym poparciem. Nierozstrzygnięte jest też pytanie, kto wygra w stanie z największą liczbą delegatów – Kalifornii. Sondaże zdają się również niedoszacowywać Sandersa – w stanie Michigan, w którym udało mu się nieznacznie wygrać, wskazywały na ponad dwudziestoprocentową przewagę Clinton. Ostatnio Sanders odniósł też imponujące zwycięstwo na Alasce, Hawajach i w Waszyngtonie, zdobywając ponad 70% głosów we wszystkich trzech stanach. Niemniej jednak, przynajmniej zdaniem bukmacherów, szanse senatora z Vermontu są niewielkie.

Nowa nowa lewica



Nawet jeżeli Bernie Sanders nie uzyska nominacji, można już śmiało stwierdzić, że wywarł ogromny wpływ na politykę w Stanach Zjednoczonych. Odczarował słowo socjalizm, nadając mu zupełnie nowe znaczenie.

Na marginesie, wzbudziło to nieśmiały protest akademików (z Noamem Chomskim na czele), zarzucających mu niewłaściwe użycie tego terminu. Sprawił, że dyskurs w szeregach demokratów skoncentrował się na nierównościach społecznych, o których musiała zacząć mówić również Clinton. Skanalizował też społeczny gniew, który wcześniej ujawnił się pod postacią ruchu Occupy. Wedle niedawnego sondażu 33% zwolenników Sandersa deklaruje, że nie zagłosuje na Clinton, jeśli ta wygra prawybory. Niewykluczone więc, że Sanders dostanie propozycję teki wiceprezydenta.

Coś zmienia się na lewicy, nie tylko w Stanach Zjednoczonych. Bernie Sanders to kolejny lewicowy polityk, który nawołuje do zakończenia romansu socjaldemokracji z neoliberalizmem. On i Jeremy Corbyn, nowy lider partii Pracy w Wielkiej Brytanii, przypominają nieco Billa Clitona i Tony'ego Blaira. Ci dwaj politycy pod hasłem „Trzeciej Drogi” doprowadzili do sytuacji, w której lewica zostawiła ekonomię i kwestie społeczne, a skoncentrowała się na kwestiach obyczajowych i kulturowych. Być może Sanders i Corbyn odwrócą ten trend. Podobną retorykę możemy już dziś znaleźć w programach nowych lewicowych partii, od hiszpańskiego Podemosu po rodzime Razem. Niezależnie od poglądów, warto się temu fenomenowi przyglądać.

Paweł Wiejski



Artykuł pochodzi ze strony Jagielloński24.

drukuj poleć znajomym poprzedni tekst następny tekst zobacz komentarze


lewica.pl w telefonie

Czytaj nasze teksty za pośrednictwem aplikacji LewicaPL dla Androida:


blogi - ostatnie wpisy


co? gdzie? kiedy?

Rekrutacja na Podyplomowe Gender Studies IBL PAN - do 19 października!
Warszawa, Pałac Staszica, ul. Nowy Świat 72
do 19 października 2018 roku
Spotkania z kandydatami na prezydenta Warszawy: Rafał Trzaskowski
Warszawa, ul. Kopernika 36/40 (OPZZ, II piętro, sala im. Wiadernego)
1 października (poniedziałek), godz. 16.30
Co po turbokapitaliźmie?
Wrocław, ul. Kołłątaja 31
27 września (czwartek), godz. 17.00
Pokaz filmu "Solidarność według kobiet" w Amsterdamie
Amsterdam, Cinema of the Dam'd, ul. Overtoom 301
29 września (sobota), godz. 19.00
Podpisz apel przeciwko wprowadzeniu klauzuli sumienia w aptekach
https://naszademokracja.pl/petitions/stop-bezprawnemu-ograniczaniu-dostepu-do-antykoncepcji-1
Szukam muzyków, realizatorów dźwięku do wspólnego projektu.
wszędzie
zawsze
Petycja o opodatkowaniu księży
Nowy Lewicowy Vlog
Warszawa
Zapraszamy do współpracy
Polska
cały czas
"Czerwony katechizm" - F. Czacki

Więcej ogłoszeń...


kalendarium

26 września:

1932 - Decyzją polskiego MSW rozwiązano Ukraińską Włościańsko-Robotniczą Socjalistyczną Jedność (tzw. Sel-Rob).

1937 - W Warszawie odbył się zorganizowany przez Centralny Wydział Młodzieży PPS ogólnopolski zlot młodzieży socjalistycznej; wzięło w nim udział 15 tysięcy młodych socjalistów.

1939 - Delegalizacja Francuskiej Partii Komunistycznej pod zarzutem działalności antypaństwowej.

1941 - Krótko po starcie z lotniska w Smoleńsku rozbił się samolot z pierwszym składem Grupy Inicjatywnej PPR, która miała zostać przerzucona do Polski. W katastrofie zginął Jan Turlejski, a ranni zostali Jakub Aleksandrowicz, Czesław Skoniecki i Roman Śliwa.

1944 - Francja: W pierwszym powojennym rządzie komuniści objęli resorty zdrowia i lotnictwa.

1946 - Urodziła się Andrea Dworkin, amerykańska feministka radykalna, socjolożka, pisarka, inicjatorka antypornograficznego nurtu feminizmu.

1959 - Zmarł postrzelony przez buddyjskiego mnicha lewicowy premier Cejlonu Solomon Bandaranaike.

1968 - W RFN powstała Niemiecka Partia Komunistyczna.

1980 - W wyniku zamachu neonazistowskiej Wehrsportgruppe Hoffmann w Monachium 13 osób zostało zabitych, a ponad 200 odniosło rany.

2000 - "Bitwa o Pragę" - kilkanaście tysięcy osób demonstrowało przeciwko obradom Banku Światowego w Pradze czeskiej. Data ta uznawana jest za symboliczny początek ruchu alterglobalizacyjnego w Europie środkowej i wschodniej.

2001 - Uruchomiona została polska Wikipedia, wolna encyklopedia internetowa.


 
Lewica.pl na Facebooku