Radosław S. Czarnecki: Niewiadomski i Waluś. Dwa zamachy, dwie śmierci, jedno źródło

[2017-12-15 23:22:49]

Śmierć Cezara nie ocaliła republiki przed pryncypatem, a potem – klasycznie rozumianym cesarstwem. Śmierć Abrahama Lincolna nie odwróciła klęski konfederatów i zniesienia niewolnictwa. Tak samo tylko naiwni mogą wierzyć, że to strzały 28.06.1914 roku w „Serajewie” (jak mówi Dobry Wojak Szwejk w gospodzie „U Kalicha”) spowodowały wybuch I wojny światowej. Indywidualny akt terroru ma coś w sobie za każdym razem z bohatera „BIESÓW” Dostojewskiego – Piotra Stepanowicza Wierchowieńskiego – gdzie trzeba wpierw zabić, zastraszyć, zdemoralizować, tak aby oczyścić pole dla objęcia władzy „przez swoich”. W wyniku chaosu jaki po takim akcie panuje i przejęciu władzy przez owych swoich mądrzy zostaną pozyskani odpowiednimi profitami, tchórze – zastraszeni, szara masa czyli tzw. „lud” – pozostanie bierną i uległą (jak zazwyczaj), nielicznych opornych – się spacyfikuje. Taki scenariusz piszą wszyscy polityczni terroryści planując nie sam zamach, lecz przewidując zamęt wywołany samym aktem terroru. Dokona się tego ich zdaniem jadąc „na plecach” głupców, cyników i różnego rodzaju frustratów. Jak nazywa ich Erich Fromm – „magicznych pomocników”.

Coraz to z ciebie, jako drzazgi smolnej

Wokoło lecą szmaty zapalone

Gorejąc nie wiesz czy stawasz się wolnym

Czy to co twoje ma być zatracone ?

Czy popiół tylko zostanie i zamęt

Co idzie w przepaść z burzą ? – czy zostanie

Na dnie popiołu gwiaździsty dyjament

Wiekuistego zwycięstwa zaranie…..

Cyprian Kamil Norwid („Za kulisami”)



16 grudnia 1922 w czasie otwarcia wystawy w warszawskiej Zachęcie, obecny tam Eligiusz Niewiadomski, kiepski malarz, wykładowca akademicki (Politechnika Warszawska i Akademia Sztuk Pięknych),i krytyk sztuki, społecznik, uczestnik walk o niepodległość Polski, sympatyk radykalnych ruchów nacjonalistycznych, kierownik Wydziału II malarstwa, rzeźby i sztuk zdobniczych w Ministerstwie Sztuki i Kultury oddaje w kierunku prezydenta RP trzy strzały z rewolweru w wyniku których Gabriel Narutowicz zginął na miejscu. Niewiadomski nie bronił się i nie próbował uciec. Policja od razu go aresztowała.

30 grudnia 1922, w pierwszym dniu procesu, Niewiadomski został skazany przez sąd na karę śmierci, której sam dla siebie zażądał. W czasie procesu przyznał się, że przez pewien czas nosił się z zamiarem wykonania zamachu na Józefa Piłsudskiego, uznając go głównym winowajcą demokratycznego i lewicowego rozkładu, który toczył jego zdaniem Polskę; zrezygnował z tego w momencie, gdy przeczytał w gazecie, że Józef Piłsudski zadeklarował, że nie zamierza się ubiegać o urząd Prezydenta RP. Pomysł dokonania zamachu powrócił w świadomości Niewiadomskiego po wyborze Gabriela Narutowicza (9.12.1922) na to stanowisko Prezydenta II RP.

Mija więc niebawem rocznica – 95-ta – tego haniebnego aktu terroru, czczonego jako coś wzniosłego, patriotycznego, godnego promocji oraz admiracji. Pogrobowcy endecji i prawicowi ultrasi kultywują po dziś dzień Niewiadomskiego jako bohatera i obrońcę Ojczyzny. Wyrok na zabójcy Narutowicza (skazanego na karę śmierci) wykonano już w końcu stycznia 1923 roku.

* * *

Wsadziłem pistolet Z-88 za pasek z tyłu moich spodni i podszedłem do niego. Nie chciałem strzelać w plecy, więc zawołałem: Mister Hani. Odwrócił się, a ja wyciągnąłem pistolet i strzeliłem w niego. Kiedy się przewracał, strzeliłem drugi raz. Tym razem w głowę. Kiedy upadł na ziemię, oddałem jeszcze dwa strzały w skroń. Zaraz potem wsiadłem do samochodu i odjechałem stamtąd najszybciej, jak to było możliwe. Tak zeznawał na procesie (Pretoria, rok 1993) Janusz Waluś, rodowity góral z Zakopanego (rocznik 1953), emigrant polityczny z Polski, biały suprematysta i rasista z RPA, zabójca jednego z czołowych działaczy Afrykańskiego Kongresu Narodowego (ANC) i Komunistycznej Partii RPA (SACP) Martina Thembisile (Chrisa) Haniego. Zabił go z zimną krwią, na oczach jego małoletniej córki, w dniu 10.04.1993.

Wraz z nim wyrok dożywotniego więzienia (pierwotny wyrok – karę śmierci – zamieniono z racji zniesienia tej kary po upadku apartheidu w RPA) odbywa Clive Derby-Lewis, inspirator i promotor tej zbrodni, były deputowany do parlamentu RPA z ramienia Partii Konserwatywnej.

Dziś, po nieudanych zabiegach polskiej prawicy (już za rządów poprzedniej koalicji PO-PSL Ministerstwo Sprawiedliwości RP nieoficjalnie sondowało kanałami dyplomatycznymi możliwość przeniesienia Walusia do zakładu karnego w Polsce) i ultra-prawicy, reprezentowanej przez środowiska ONR-u, Młodzieży Wszechpolskiej, Kukiz’15, gremia tzw. „kiboli piłkarskich” – a nieoficjalnie też i PiS-u (Ministerstwo Sprawiedliwości pod rządami Zbigniewa Ziobro wykonywało podobne zabiegi jak czyniła to poprzednia koalicja) – prawicowo-mainstreamowe media gloryfikują Janusza Walusia jako niezłomnego bojownika anty-komunistycznego i ostatniego „żołnierza wyklętego” (w bestialstwie i wymiarze terroru nie odbiegł on zbytnio od „gierojów” w rodzaju „Ognia”, „Burego” czy „Łupaszki”). Po ostatecznej decyzji Ministra Sprawiedliwości RPA Janusz Waluś pozostaje do końca swych dni w wiezieniu południowoafrykańskim.

Dziś skandalem można nazwać upamiętnienie Walusia w formie umieszczenia go jako honorowego patrona V Halowego Turnieju w Łodzi. Taka decyzja jest ewidentną apologią tego czynu, czyli morderstwa popełnionego z pobudek rasistowskich, politycznych, ksenofobicznych. Jest po prostu pochwałą zbrodni. Waluś nie zrobił w swoim życiu nic innego, co mogłoby przynieść mu jakąś sławę i nie wyraził (jak zaznacza stanowisko władz sądowniczych w RPA) jakiejkolwiek skruchy. Co na to władze samorządowe Łodzi?

* * *

„Bardzo chciałbym pomóc kolorowym ale Biblia głosi, że nie mogę tego uczynić” – zauważył Absalom W. Robertson (1887 – 1971), kongresman (1933–46) i senator (1946–66), amerykański ze stanu Wirginia z ramienia Partii Demokratycznej reprezentujący religijną wspólnotę tzw. południowych baptystów. Mentalność religijnych fundamentalistów i różnego rodzaju ultraprawicowych oprawiona zazwyczaj jest szowinistycznymi, choć elegancko zdobionymi ramami, wyszukaną retoryką staro- bądź nowotestamentową, koraniczną lub talmudyczną (w zależności od potrzeb) frazeologią okraszoną obficie pojęciami o wolności, swobodach, demokracji, miłości bożej, tradycji, wartościach etc. A są to poglądy i opis świata z pogranicza skrajnej ksenofobii i nietolerancji, podpadające zazwyczaj pod definicję faszyzmu.

95. rocznica zamachu na pierwszego Prezydenta RP w połączeniu (ciekawi mnie czy odbędą się jakieś egzekwie na cmentarzu przy grobie Eligiusza Niewiadomskiego i czy obecna władza coś „bąknie” na ten temat potępiając ten bezprzykładny akt terroru i politycznej nienawiści) z gloryfikacja terrorystów w rodzaju Eligiusza Niewiadomskiego i Janusza Walusia zmusza do zadumy nad kondycją polskiej sceny publicznej. Zwłaszcza tej lokalizującej się w centrum i na prawo od niego: czy moralizatorzy z Platformy Obywatelskiej, Nowoczesnej.pl, a także spadkobiercy Witosa – PSL, zdobędą się na równe potępienie tych obu, opisanych w felietonie wydarzeń, których niechlubnymi bohaterami są nasi Rodacy.

Obaj wspomniani „herosi” polskiej prawicy, by pozostać w poetyce Cypriana K. Norwida – motto niniejszego materiału – muszą być traktowani jako toksyczny i godny najwyższego potępienia, rozwiewany przez wiatry historii cywilizowanego świata, popiół. W bezeceństwie którego świecą „dyjamenty” ich ofiar.

Radosław S. Czarnecki



Tekst pochodzi ze strony portaltrybuna.pl

drukuj poleć znajomym poprzedni tekst następny tekst zobacz komentarze


lewica.pl w telefonie

Czytaj nasze teksty za pośrednictwem aplikacji LewicaPL dla Androida:


blogi - ostatnie wpisy


co? gdzie? kiedy?

Rekrutacja na Podyplomowe Gender Studies IBL PAN - do 19 października!
Warszawa, Pałac Staszica, ul. Nowy Świat 72
do 19 października 2018 roku
Powyborcze reminiscencje czyli quo vadis wrocławska lewico?
Wrocław, ul. Kołłątaja 31
25 października (czwartek), godz. 18.00
Podpisz apel przeciwko wprowadzeniu klauzuli sumienia w aptekach
https://naszademokracja.pl/petitions/stop-bezprawnemu-ograniczaniu-dostepu-do-antykoncepcji-1
Szukam muzyków, realizatorów dźwięku do wspólnego projektu.
wszędzie
zawsze
Petycja o opodatkowaniu księży
Nowy Lewicowy Vlog
Warszawa
Zapraszamy do współpracy
Polska
cały czas
"Czerwony katechizm" - F. Czacki
Zapraszam
LeftRadio - Lewicowe radio
Internet
-

Więcej ogłoszeń...


kalendarium

18 października:

1835 - Urodził się Bolesław Limanowski, nestor polskiego ruchu socjalistycznego, przewodniczący kongresu paryskiego, na którym powołano do życia PPS, zesłaniec syberyjski, senator, doktor honoris causa Uniwersytetu Warszawskiego.

1920 - Strajk polityczny w Warszawie i Lwowie zorganizowany przez PPS przeciwko ustanowieniu senatu.

1924 - Hjalmar Branting ze Szwedzkiej Socjaldemokratycznej Partii Robotniczej został po raz trzeci premierem Szwecji.

1961 - W Turynie została uchwalona Europejska Karta Społeczna.

1981 - Socjaldemokratyczny PASOK wygrał wybory parlamentarne w Grecji, zdobywając 48% głosów.

2007 - Była premier Pakistanu Benazir Bhutto wróciła do kraju po 8 latach wygnania. Tego samego dnia w podwójnym zamachu bombowym na jej konwój zginęło co najmniej 130 osób.


 
Lewica.pl na Facebooku