Odbyła się druga telewizyjna debata prezydencka

[2010-06-30 21:27:27]

Na antenie telewizji publicznej wieczorem 30 czerwca odbyła się druga i ostatnia w kampanii debata prezydencka. Podobnie jak w pierwszej pytania dotyczyły polityki społecznej, gospodarki oraz bezpieczeństwa i polityki zagranicznej.

Bronisław Komorowski w reakcji na pytanie dziennikarki TVP o zbiorowy pozew mieszkańców Sandomierza w związku z rządowymi zaniedbaniami opowiedział o współpracy i wymusił uścisk dłoni Jarosława Kaczyńskiego. Ten zrewanżował się wręczeniem raportu Boniego „Polska 2030” i zacytował lekceważącą powodzian wypowiedź adwersarza – o wodzie, która spływa rzekami do morza. Ten zrewanżował się przypomnieniem podobnej wypowiedzi byłego wicepremiera rządu PiS Ludwika Dorna.

Kaczyński w wypowiedzi dotyczącej rzekomego wyludniania się Polski postulował odrzucenie ideologii liberalnej, która kompromituje się wszędzie na świecie, a także uczynienie rodzenia dzieci wartością. Komorowski wskazał na wzrost gospodarczy oraz podkreślił swoje osobiste zasługi w zaludnianiu Polski.

Komorowski zapytany o agresywne wypowiedzi Janusza Palikota z PO o patroszeniu przeciwnika, przeprosił za nie, ale w następnym zdaniu stwierdził, że za nie nie odpowiada. Kaczyński nie ustosunkował się do sugestii, że mógłby pogodzić się z Lechem Wałęsą, zamiast tego zarzucając rządowi PO niewywiązywanie się z obietnic i wprowadzanie opinii publicznej w błąd, nieustanny blef w sprawie osiągnięć PiS. Przyciskany przyznał, że mógłby pogodzić się z Wałęsą.

Kaczyński podkreślał różnice w polityce dwóch głównych partii dotyczącej wyrównywania szans, zmniejszania nierówności i prywatyzacji. Komorowski podkreślał, że PiS planowały, a PO wprowadzała w życie. Zapowiadał podwyżki dla nauczycieli i emerytów, a także bezpłatną służbę zdrowia, gwarantowaną w konstytucji.

Kaczyński opowiedział się za wolnością gospodarczą, ale też zachowaniem możliwości oddziaływania przez państwo na kluczowe dziedziny, takie jak energetyka. Wskazał też na socjalny charakter państw zachodnich. Komorowski wygłosił hasło kłamstwa prywatyzacyjnego, nie definiując jednak tego pojęcia. Podkreślał różnice pomiędzy komercjalizacją a prywatyzacją szpitali.

W sprawie deficytu budżetowego Komorowski postulował powiązanie wieku emerytalnego z wysokością emerytury i wypomniał rządowi PiS, że nie zredukował deficytu, gdy koniunktura gospodarcza była lepsza. Kaczyński przypomniał, że jego rząd przywrócił waloryzację emerytur, a także zmniejszył wysokość deficytu. Powołując się na przezwyciężenie kryzysu opowiedział się za realizacją ambitnych programów inwestycyjnych.

W sprawie dopłat dla rolnictwa Kaczyński opowiedział się za równymi ich stawkami we wszystkich państwach UE. Wykluczył zmiany w KRUS w związku z bardzo złą sytuacją ekonomiczną wsi. Komorowski zadeklarował, że chce ograniczyć dostępność KRUS jedynie do uboższej części wsi, a wykluczyć z niego ludzi bogatych i mieszkających poza wsią. Kwestionował sugestię adwersarza, że brytyjscy Konserwatyści lobbują wspólnie z europarlamentarzystami PiS na rzecz zmian korzystnych dla polskich rolników.

Komorowski postulował wspieranie rozwoju gospodarczego w Polsce, który jego zdaniem pozwoli na zapewnienie większych wpływów do budżetu. Porównał budżet państwa do budżetu swojej rodziny i przydzielania garderoby pięciorgu dzieciom. Kaczyński przypomniał zasługi Zyty Gilowskiej i pochwalił wolność gospodarczą wprowadzoną w 1988 roku przez Mieczysława Wilczka ministra przemysłu w rządzie Mieczysława Rakowskiego. Wypomniał sejmowe głosowania Komorowskiego przeciwko podwyżkom w sferze budżetowej, wydatkom na służbę zdrowia i celom socjalnym. Komorowski odpowiedział, że to są wszystko kłamstwa.

W kwestiach polityki zagranicznej Komorowski wypomniał brak niezależności zmarłego prezydenta wobec brata (Panie prezesie, melduję: zadanie wykonane) i skrytykował propozycję rozmawiania o państwach z państwami trzecimi (aluzja do „białoruskiej” gafy adwersarza z poprzedniej debaty). Kaczyński zarzucił Komorowskiemu bierność w sprawie smoleńskiej i zarzucił mu całkowitą zależność od Donalda Tuska.

Kaczyński przypisał sobie uratowanie Stoczni Gdańskiej i przedwczesną utratę władzy obwinił za nieuratowanie Stoczni Gdyńskiej. Zarzucił rządowi PO bezwolność wobec Unii Europejskiej i wielkich korporacji, a jednocześnie twarde postępowanie wobec polskiego kapitału. Komorowski wskazał, że Polska korzysta z pomocy unijnej w większym stopniu niż kiedyś, a z włoskimi właścicielami zakładu Fiata w Tychach, którzy chcą przenieść produkcję aut do Włoch, będzie negocjował.

Komorowski przypomniał wycofanie polskich wojsk z Iraku i zapowiedział, że tak jak prezydent Barack Obama, wycofa wojska polskie z Afganistanu. Skrytykował politykę ekspedycyjną PiS. Kaczyński odpowiedział, że Komorowski przedłużył użycie kontyngentu w Iraku, choć w innych sprawach nie postąpił tak, jak by postąpił jego zmarły brat. Zapowiedział wycofanie wojsk w Afganistanie, porównując wielkość kontyngentu w tym kraju do tego, który utrzymywał tam niegdyś ZSRR.

Kaczyński uznał bezpieczeństwo militarne i energetyczne oraz wysoki status państwa za priorytety polityki zagranicznej. Ponowił też postulat akcesji Polski do grupy G20. Komorowski zarzucił adwersarzowi przeciąganie ratyfikacji traktatu lizbońskiego. Ponownie skrytykował politykę ekspedycyjną i bezinteresowny udział polskich żołnierzy w wojnach.

W podsumowaniu Komorowski mówił o współpracy wewnętrznej i zagranicznej, o ponadpartyjnej prezydenturze, o obronie wzrostu gospodarczego, doganianiu średnich krajów Unii Europejskiej i korzyściach osobistych, jakie mają osiągać ludzie. Wręczył też Kaczyńskiemu do podpisania egzemplarz konstytucji z hasłem „Zgoda buduje”.

Kaczyński wystąpił przeciwko "prezydenturze żyrandoli” (aluzja do wypowiedzi Tuska, gdy ten zrezygnował z kandydowania, wybierając realną władzę). Powiedział, że ważna jest dla niego walka z agresywnym językiem w polityce (takim, jakiego używa Palikot), zwiększenie wydatków budżetowych na różne cele, dołączenie Polski do G20, a także olimpiada w Warszawie najpóźniej w 2024 roku. Postulował odblokowanie energii, jaka jego zdaniem drzemie w młodych ludziach.

drukuj poleć znajomym poprzedni tekst następny tekst zobacz komentarze


lewica.pl w telefonie

Czytaj nasze teksty za pośrednictwem aplikacji LewicaPL dla Androida:



Dość wysiedleń i czystek etnicznych! Dość terroryzowania Palestyńczyków!
Warszawa, Ambasada Izraela, ul. Krzywickiego 24
15 maja (sobota), godz. 13.00
Discord Sejm RP
Polska
Teraz
Szukam książki
Poszukuję książek
"PPS dlaczego się nie udało" - kupię!!!
Lca
Podpisz apel przeciwko wprowadzeniu klauzuli sumienia w aptekach
https://naszademokracja.pl/petitions/stop-bezprawnemu-ograniczaniu-dostepu-do-antykoncepcji-1
Szukam muzyków, realizatorów dźwięku do wspólnego projektu.
wszędzie
zawsze
Petycja o opodatkowaniu księży
Nowy Lewicowy Vlog
Warszawa
Zapraszamy do współpracy
Polska
cały czas

Więcej ogłoszeń...


14 maja:

1771 - W Newtown urodził się Robert Owen, walijski działacz socjalistyczny, pionier ruchu spółdzielczego.

1906 - Członek OB PPS Baruch Szulman dokonał w Warszawie udanego zamachu bombowego na podkomisarza policji carskiej N. Konstantinowa. Podczas ucieczki z miejsca zdarzenia został zastrzelony.

1920 - W Warszawie rozpoczął się I Kongres Klasowych Związków Zawodowych.

1940 - W Toronto zmarła Emma Goldman, teoretyczka anarchizmu, bojowniczka o prawa kobiet, uczestniczka Rewolucji Rosyjskiej 1917 roku i Hiszpańskiej 1936 roku.

1943 - W Sielcach nad Oką sformowano 1. Dywizję Piechoty im. Tadeusza Kościuszki.

1988 - W Hadze zmarł Willem Drees, holenderski polityk Partii Pracy (PvdA), 1948-58 - premier Holandii.


?
Lewica.pl na Facebooku