Kowalik: Cienie najświetniejszej dekady

[2007-01-01 22:59:56]

Josepha Stiglitza otacza swego rodzaju nimb, związany z jego pozycją byłego szefa rady doradców ekonomicznych prezydenta Billa Clintona, byłego pierwszego wiceprezesa i głównego ekonomisty Banku Światowego i noblisty, a równocześnie krytyka Waszyngtońskiego Konsensu i neoliberalnej globalizacji. W dodatku w wyniku zatargu z administracją Clintona został zmuszony do wcześniejszego opuszczenia BŚ. Fakty te tworzą aurę wybitnej indywidualności i dysydenta zarazem. Recenzowana tu książka jest chyba najlepszą z jego dotychczasowych prac. Stiglitz świetnie łączy imponującą wiedzę ekonomisty z talentem publicystycznym.

Oprócz artykułów systematycznie drukowanych na łamach "Gazety Wyborczej", Stiglitz jest znany polskiemu czytelnikowi z dwóch (również wydanych przez PWN) jakże odmiennych książek. Pierwsza to dość hermetyczny, liczący prawie tysiąc stron podręcznik: "Ekonomia sektora publicznego" (2004), przeznaczony raczej dla specjalistów i studentów ekonomii wyższych roczników. Druga była raczej pospieszną, publicystyczną wypowiedzią o "Globalizacji" (2001), obliczoną na masowego czytelnika. Pierwsza skupia się na publicznej części gospodarki i podstawach polityki gospodarczej Stanów Zjednoczonych, a druga - na gospodarce światowej.

Szalone lata dziewięćdziesiąte są niejako syntezą obu wcześniej wydanych w Polsce dzieł. Przystępność łączą z podejściem analitycznym. Mniej tu porachunków z Międzynarodowym Funduszem Walutowym, ale znacznie więcej z ludźmi amerykańskiego establishmentu. Wbrew temu, co głosi podtytuł, autor w istotny sposób wybiega poza lata 90., dając w obszernym Epilogu surową ocenę społecznej i ekonomicznej polityki rządów G.W. Busha. Szczęśliwie wydawnictwo dodało także obszerną, świeższą przedmowę do kieszonkowej edycji książki, aktualizując ją o parę lat.

W książce można wyodrębnić cztery kręgi tematyczne. Stiglitz opisuje gospodarkę amerykańską jako gospodarkę mieszaną. Czytelnik może tu znaleźć wyjaśnienie roli "nowej gospodarki" (e-economy) oraz Federalnej Rezerwy w modernizacji całej gospodarki, a szczególnie w nakręcaniu jej przez giełdę. Choć autor nie używa tych określeń, ukazuje proces dalszej "giełdyzacji" gospodarki amerykańskiej, przekształcania jej w "casino capitalism". Wszystkie te czynniki sprawiły, że w latach 90. przeżywała ona jeden z najdłuższych cyklów wysokiej koniunktury.

Analizując politykę gospodarczą rządów Billa Clintona, Stiglitz ujawnia we władzach dwa ośrodki, hołdujące dwóm odmiennym celom i wartościom. Dwaj kolejni szefowie Treasury (ministerstwa finansów), Robert Rubin i Larry
Sommers byli zwolennikami polityki korzystnej dla amerykańskiej finansjery, ulegali temu, co Stiglitz określa w tytule jednego z kluczowych rozdziałów mianem "amoku deregulacji", sprzyjającego "kreatywnej księgowości" takich
korporacji jak Enron, WorldCom i in., które zdestabilizowały gospodarkę. Drugi ośrodek, skupiony wokół doradców ekonomicznych prezydenta, mało skutecznie przeciwstawiał się owym tendencjom. Porażka tej grupy dotyczyła przede wszystkim sfery socjalnej, a w szczególności niepowstrzymanego wzrostu nierówności. Książka obszernie odsłania podłoże i kulisy ostrych konfliktów wewnątrz ekipy Clintona. Zawarte tu analizy polityki fiskalnej, monetarnej, socjalnej są streszczeniem, a zarazem uzupełnieniem "Ekonomii sektora publicznego". W przystępniejszej formie ukazują zadania i ograniczenia roli państwa.

Szczegółowo omawiając międzynarodową politykę rządu amerykańskiego, zwłaszcza w jej aspektach gospodarczych, autor piętnuje jej hipokryzję. Przedstawia długą listę przejawów promowania w świecie współczesnym, zwłaszcza w krajach Trzeciego Świata, polityki skrajnie wolnorynkowej,
której nie praktykuje się w USA. Retoryce wolnego handlu, wspieranej różnymi naciskami i przeznaczonej dla świata zewnętrznego towarzyszy protekcjonizm wewnątrz kraju. Domaganie się od innych krajów równowagi budżetowej oraz w handlu zagranicznym idzie w parze z własną polityką wysokiego deficytu budżetowego, zadłużenia krajowego i zagranicznego. Ta hipokryzja została uświęcona już za czasów rządów Demokratów. "Administracja Billa chętnie podjęła się zadania zmiany światowego systemu handlowego - tak by lepiej działał z punktu widzenia Ameryki" (s. 200). Owocem "promowania globalnej niestabilności" były kryzysy: meksykański, wschodnio-azjatycki, rosyjski i latynoamerykański. Stiglitzowi nie przychodzi do głowy znane porzekadło, że nie należy "kalać własnego gniazda".

Książka zawiera też bezsprzecznie najpełniejszy zarys społecznej i ekonomicznej filozofii Stiglitza. Dopasowany do retoryki amerykańskiej, jego "demokratyczny idealizm" opiera się na trzech filarach: sprawiedliwości społecznej, politycznej demokracji i wolności oraz na pewnej równowadze pomiędzy jednostką i wspólnotą. Szczególnie mocno przeciwstawia się tolerowaniu bezrobocia. "Podstawowym obowiązkiem rządu jest utrzymywanie gospodarki w pełnym zatrudnieniu. Problem nie polega na tym, że nie wiemy jak to uczynić, lecz na tym, że brak nam dostatecznie silnej woli, by tego dokonać". Stałym elementem w poglądach Stiglitza (przynajmniej od 1990 r.) jest uznanie faktu różnorodności form współczesnego kapitalizmu, przekonanie, że różne jego warianty mają różne wady i zalety.

Bardziej otwarcie jednak Stiglitz określał swe ideowe credo w roku 1990, gdy kierował przesłanie do polityków naszego regionu: "Odpowiedzi, jaką dawał socjalizm na ciągle powracające pytania (...) okazały się błędne [...] Wszelako przyświecały im ideały i wartości, z których wiele ma charakter trwały. Wyrażają bowiem odwieczne dążenie do bardziej ludzkiego i bardziej egalitarnego społeczeństwa [...]. Byłe kraje socjalistyczne rozpoczęły wędrówkę, mając przed sobą wiele dróg. Może niektóre z tych krajów wejdą na drogę mniej uczęszczaną, co może odmienić życie nie tylko ich, ale nas wszystkich" (Stiglitz, Whither Socialism, The MIT Press, Cambridge, Mass. Londyn 1994, s. 279).

Najnowsza książka Stiglitza przynosi czytelnikowi polskiemu zdemitologizowany obraz współczesnej Ameryki, ale dostarcza także wiele okazji do myślenia o Polsce. Ukazanie się jej na rynku polskim powinno się stać wydarzeniem znaczącym dla kształtowania systemotwórczej wyobraźni naszych elit władzy. Trudno bowiem zlekceważyć donośny głos noblisty, człowieka o tak wielkim autorytecie, który nie boi się wykraczać poza wąską klatkę specjalizacji, lecz podejmuje najważniejsze problemy współczesnego świata.

Joseph Stiglitz, "Szalone lata dziewięćdziesiąte. Nowa historia najświetniejszej dekady w dziejach świata", Wydawnictwo Naukowe PWN, Warszawa
2006.

Tadeusz Kowalik


Recenzja ukazała się w "Le Monde Diplomatique - edycja polska".

drukuj poleć znajomym poprzedni tekst następny tekst zobacz komentarze


lewica.pl w telefonie

Czytaj nasze teksty za pośrednictwem aplikacji LewicaPL dla Androida:


blogi - ostatnie wpisy


co? gdzie? kiedy?

PPS dlaczego się nie udało, kupię!!!
Lca
Podpisz apel przeciwko wprowadzeniu klauzuli sumienia w aptekach
https://naszademokracja.pl/petitions/stop-bezprawnemu-ograniczaniu-dostepu-do-antykoncepcji-1
Szukam muzyków, realizatorów dźwięku do wspólnego projektu.
wszędzie
zawsze
Petycja o opodatkowaniu księży
Nowy Lewicowy Vlog
Warszawa
Zapraszamy do współpracy
Polska
cały czas
"Czerwony katechizm" - F. Czacki
Zapraszam
LeftRadio - Lewicowe radio
Internet
-
Szukam" Metody interpretacji historii Argentyny" N.Morano

Więcej ogłoszeń...


kalendarium

16 grudnia:

1918 - Z połączenia SDKPiL i i PPS Lewica powstała Komunistyczna Partia Robotnicza Polski (od 1925 Komunistyczna Partia Polski, KPP).

1922 - Nacjonalista E. Niewiadomski zastrzelił Prezydenta RP Gabriela Narutowicza.

1937 - W całej Polsce odbyły się zorganizowane przez PPS demonstracje, wiece i strajki przeciwko faszyzmowi i endecji, nawiązujące do rocznicy zamordowania pierwszego prezydenta RP Gabriela Narutowicza.

1943 - W Wygodzie pod Częstochową 20 partyzantów AL i AK zostało rozstrzelanych przez hitlerowców za sabotaż w hucie "Raków".

1946 - Léon Blum został przewodniczącym tymczasowego rządu francuskiego.

1948 - Ukazał się pierwszy numer "Trybuny Ludu".

1998 - Rozpoczęły się amerykańsko-brytyjskie naloty na Irak (operacja „Pustynny Lis”).

2011 - Kazachstan: W Żanaozen trakcie tłumienia zamieszek siły porządkowe użyły ostrej amunicji, w wyniku czego zginęło od 14 do kilkudziesięciu osób.


 
Lewica.pl na Facebooku