Chamala: Pod czerwono-czarnym sztandarem

[2005-05-18 22:36:00]

Grupa żołnierzy nikaraguańskiej gwardii narodowej zatrzymuje samochód wyjeżdżający z Managui. Wyprowadzają z niego i krępują mężczyznę. Wkrótce wszyscy już wiedzą, że jeszcze tej samej nocy, 21 lutego 1934 r. zginął Augusto Cesar Sandino, jeden z przywódców najsłynniejszej partyzantki w Ameryce Łacińskiej. Później tak samo zresztą „zaginęły bez wieści” tysiące latynoamerykańskich rewolucjonistów. A boje amerykańskich marines z sandinowskimi partyzantami przypominają sytuację w Iraku.

Wszystko zaczęło się pewnego dnia 1926 roku, gdy do kopalni złota w San Albino na pograniczu Nikaragui i Hondurasu przybył w poszukiwaniu pracy 31-letni Augusto Cesar Sandino. Warunki życia i pracy tamtejszych górników przypominają czasy niewolnictwa. Czas pracy sięga 15 godzin na dobę. Robotnicy są niedożywieni, pozbawieni opieki lekarskiej i terroryzowani przez strażników. Wynagrodzenie za pracę otrzymują w postaci bonów, które mogą zrealizować wyłącznie w przykopalnianych sklepikach. Śpią pokotem na ziemi, w obskurnych barakach. Właścicielem kopalni jest Amerykanin. Sandino zwołuje górników na potajemne zebrania. Tłumaczy, że za ich nędzę winę nie ponosi ten czy ów wyzyskiwacz, ale system imperialistyczny, że kraj w którym mieszkają powinien być własnością ludu nikaraguańskiego, a nie amerykańskich przedsiębiorstw, że lepsza śmierć niż życie w niewoli. W konspiracji rozpoczyna szkolenie wojskowe 30-osobowej grupki zdesperowanych górników. Którejś nocy, uzbrojeni w kilka sztuk broni palnej kupionej w Hondurasie i własnoręcznie wykonane granaty, wysadzają znienawidzoną kopalnię i uchodzą w góry. W listopadzie 1926 roku staczają pierwszą potyczkę z dwustuosobowym oddziałem wojskowym konserwatywnego, proamerykańskiego prezydenta Chamorro. Po krótkiej wymianie ognia wycofują się bez strat własnych. Ta tzw. bitwa pod El Jicaro znacząco podniosła morale powstańczego oddziałku. Przyjmuje się ją za początek sześcioletniej wojny domowej.

Sandino przyszedł na świat 18 maja 1895 roku w Niquinohomo w środkowej Nikaragui jako syn zubożałego właściciela ziemskiego i pokojówki. Jego dzieciństwo przypadło na dramatyczne czasy pierwszych interwencji amerykańskich w tym środkowoamerykańskim kraju. Uczestniczył w pogrzebie Benjamina Zeledona, nikaraguańskiego bohatera, który zginął w walce przeciwko jankesom. We wczesnej młodości pomagał ojcu prowadzić gospodarstwo, po czym w 1920 roku emigrował do Hondurasu, a potem do Gwatemali . Kilka lat spędził w Meksyku, gdzie w mieście Tampico pracował jako mechanik dla jednej z kompanii naftowych. Właśnie tam zetknął się z lewicowym ruchem związkowym.
W maju 1926 roku Sandino wraca na krótko do Niquinohomo. Rusza na poszukiwanie pracy. Trafia do San Albino.

Tuż po potyczce pod El Jicaro do powstańców dochodzą wieści, że do Puerto Cabezas przypłynął statek z 700 tonami broni i amunicji dla liberalnych, antyamerykańskich powstańców. Nie mogli przepuścić tej szansy dozbrojenia się. Na prymitywnych, indiańskich czółnach docierają do portu. Jednak liberałowie nie wierzą w zdolności bojowe Sandino. Odmawiają wydania broni. 24 grudnia 1926 roku armia USA otwarcie interweniuje, ogłaszając Puerto Cabezas „strefą neutralną” i żądając, żeby wojska liberałów wycofały się z miasta. Liberałowie ustępują najeźdźcom i zarządzają ewakuację. Zdemoralizowani tą ustępliwością żołnierze porzucają podczas odwrotu część uzbrojenia. Sandino wraz z sześcioma towarzyszami broni, z pomocą portowych prostytutek zbiera 40 porzuconych karabinów i 7 tysięcy sztuk amunicji. Objuczeni wracają do swej górskiej kwatery w Las Segovias. Na miejscu oczekuje ich już kilkuset ochotników.

Początkowo taktyka Sandino polegała na niespodziewanych atakach na posterunki policji. Zdobywał w ten sposób potrzebną broń. Jeńców nie rozstrzeliwał, lecz zachęcał do wstąpienia w jego szeregi. Pod groźbą rozstrzelania zakazał partyzantom rabować. Ludzie sami dostarczali im żywność.
Tymczasem amerykańskie wojska zajmują Corinto, główny nikaraguański port nad Pacyfikiem. Z okrętów wojennych schodzi 5 tysięcy żołnierzy piechoty morskiej. Amerykańskie banki udzielają wdzięcznemu za interwencję, konserwatywnemu prezydentowi Diazowi pożyczki, za którą kupuje w USA tysiące karabinów. Wojska liberałów po początkowych sukcesach, zostają otoczone przez dozbrojone w ten sposób siły marionetkowego rządu. Sandino i jego ośmiusetosobowa armia bez wahania ruszają z pomocą. W błyskawicznym rajdzie z północy ku centrum kraju rozwijają kontruderzenie. Miasta jedno po drugim dostają się w ręce oddziałów powstańczych. Konserwatyści już po pierwszych starciach cofają się, porzucając duże ilości sprzętu. Ocalony liberalny gen. Moncada nie okazuje jednak wdzięczności Sandino.

4 maja 1927 roku w Titipapa odbywa się konferencja walczących stron. Gen. Moncada zgadza się złożyć broń, a w zamian dostaje cichą obietnicę, że po zakończeniu kadencji Diaza, pod nadzorem wojsk amerykańskich, odbędą się zwycięskie dla niego wybory. Dwa nieustannie rywalizujące ze sobą stronnictwa konserwatystów i liberałów godzi swoisty konsensus: zdrady narodowej na rzecz uzależnienia politycznego i gospodarczego od USA. Sandino jako jedyny nie złożył podpisu pod traktatem, pozornie jednak udzielił mu poparcia. Postanowił zastosować fortel, ażeby wyprowadzić swoja armię z okrążenia piechoty morskiej. Oznajmił, że w mieście Jinotega posiada ukryty magazyn broni, którą zamierza złożyć na miejskim placu. Gdy 12 maja Sandino przybywa do Jinotega, jego narzeczona, telegrafistka Blanca Arauz, wystukuje do wszystkich urzędów orędzie, kończące się słowami: „Nawet jeśli wszyscy złożą broń, ja jej nie oddam. Wolę umrzeć z tymi nielicznymi, którzy mi towarzyszą, ponieważ lepiej jest umrzeć jako buntownik, niż żyć jak niewolnik”. Po ślubie z Blancą Sandino wraca w góry Las Segovias i wznawia walkę.

W połowie lipca kapitan Hartfield, dowódca U.S. Marine Corps w Ocotal, wystosowuje do niego ultimatum, w którym żąda złożenia broni. Sandino już następnego dnia, nie czekając, uderza sam. W toku kilkunastogodzinnej walki nie zdoła jednak opanować ufortyfikowanych koszar. Amerykanie wzywają na pomoc lotnictwo, w wyniku czego trzystu powstańców ginie. Wkrótce poniesie jeszcze kilka porażek, jednak nazwisko Nikaraguańczyka, który powstał do walki z bronią w ręku do walki z amerykańskim imperializmem, obiegło cały świat. Romain Rolland ogłosił swą solidarność z Sandino. Peruwiański mąż stanu Haya del Torre zaoferował mu pomoc. Gabriela Mistral, Miguel Asturias, Alfredo Palacios słali słowa uznania i zachęty. Portrety Sandino wieszały w Pekinie zwycięskie wojska Kuomintangu, wówczas jeszcze rewolucyjne. W całym kraju, nawet w izolowanych od świata osadach indiańskich, wiedziano, że jest ktoś, kto broni biednych i na ich czele gromi gringos.

Amerykańskie dowództwo wojskowe starało się stworzyć wrażenie, że w Nikaragui mają miejsce jedynie sporadyczne potyczki z „bandami”. W rzeczywistości jednak dochodziło do ciężkich walk, zwłaszcza wtedy, gdy partyzantom udało się wciągnąć przeciwnika w zasadzki. Boje toczyły się ze zmiennym szczęściem. Tylko z niewielkiej części walk zachowały się relacje. Według szacunków dowództwa U.S. Marine Corps do 1932 r. armia sandinowska stoczyła 510 bitew i potyczek. Nikaragua stała się pierwszym w historii terenem, na którym doszło do zmasowanego użycia lotnictwa wojskowego.
Naloty skierowane były nie tylko przeciwko samej partyzantce, ale także przeciwko ludności wiosek z nią sympatyzujących. Armia Obrony Suwerenności Narodowej była przeważnie chłopska, złożona z drobnych rolników. Nie brakowało w niej rewolucjonistów z innych krajów. Farabundo Marti, przywódca salwadorskich komunistów, był sekretarzem i adiutantem Sandino. Po jego odejściu jego miejsce zajął Kolumbijczyk Ruben Ardila. Gwatemalczyk Manuel Giron pełnił funkcję szefa sztabu. Jednym z wybitnych oficerów był czarnoskóry Dominikańczyk Gregorio Urbano Gilbert. Najliczniejszą jednak grupę cudzoziemców stanowili Hondurańczycy, jak choćby gen. Ulmanzor, z pochodzenia Indianin. Armia podzielona była na kolumny od 50 do kilkuset bojowników, posiadające dużą samodzielność operacyjną. Uzbrojenie zdobywano głównie na wrogu. Produkowano także prymitywne granaty ręczne. Podstawową bronią była jednak zwyczajna maczeta. Międzynarodowe składki były ważnym środkiem finansowania partyzantki, lecz najważniejszym były kontrybucje nakładane na wielkich posiadaczy ziemskich. W razie oporu stosowano konfiskatę majątku, który po zaspokojeniu elementarnych potrzeb walczących, rozdzielano między ludność. Rok 1932 był okresem najaktywniejszych działań ruchu partyzanckiego. W różnych punktach kraju oddziały Sandino wkraczały do miast i ustanawiały nowe władze lokalne, a kolumna gen. Ulmanzora podeszła pod sama stolicę.

Armia Obrony Suwerenności Narodowej dopięła swego. Armia amerykańska rozpoczęła ewakuację. 2 stycznia 1933 roku ostatni marines opuścili Nikaraguę. Sandino przystępuje do rozmów pokojowych z nowym prezydentem Sacasą. Doszło do porozumienia, według którego strony zobowiązały się zapewnić republice niezależność polityczną i ekonomiczną. Sandino zgodził się na rozbrojenie armii, zachowując pod bronią doborowy oddział stu partyzantów. Jednak gwardii narodowej, pod zwierzchnictwem osławionego Anastasio Somozy nie było to wszystko smak. Zdołał uzyskać poparcie ambasadora USA, Arthura Bliss Lane. Zwołał piętnastu oficerów gwardii na naradę i zakomunikował im, otrzymana wiadomość: rząd USA zaleca fizyczną eliminację Sandino. Wkrótce wprowadził to w czyn. Ale historia zatoczyło koło i w 1979 r. rewolucja odwołująca się do ideałów Sandino obaliła dyktaturę Somozy.

Waldemar Chamala


drukuj poleć znajomym poprzedni tekst nastepny tekst zobacz komentarze


lewica.pl w telefonie

Czytaj nasze teksty za pośrednictwem aplikacji LewicaPL dla iOS i Androida:


blogi - ostatnie wpisy


co? gdzie? kiedy?

"Będzie Wam gorzej" - debata
Warszawa, ul. Chmielna 15/9
22 października (środa), godz. 19.00
Wybory Samorządowe 2014
Internet
"Che - Boliwia"
Stopklatka TV
20 października (poniedziałek), godz. 00.30
Oferta pracy!
http://www.infopraca.pl/praca/specjalista-od-videobloga/warszawa/10754082
Od zaraz
Rekrutacja na Podyplomowe Gender Studies IBL PAN
Warszawa, Pałac Staszica, ul. Nowy Świat 72
do 23 października br.
LeftRadio - Lewicowe radio
Internet
-
NOWY NUMER MAGAZYNU "NIGDY WIĘCEJ"
Polska
wiosna-lato 2014
Szukam" Metody interpretacji historii Argentyny" N.Morano
Kampania Historia Czerwona i Czarno-Czerwona
RASIZM I PRZEMOC – ROSNĄCE ZAGROŻENIE!

Więcej ogłoszeń...


kalendarium

21 października:

1868 - W Kucharach urodził się Stanisław (Salomon) Posner, działacz socjalistyczny i publicysta; wicemarszałek Senatu i wiceprzewodniczący TUR.

1869 - Zmarł Leon Rzewuski, polski magnat, uczestnik powstania listopadowego, socjalista.

1888 - Powstała Socjaldemokratyczna Partia Szwajcarii.

1902 - USA: Zakończył się 5-miesięczny strajk górników zrzeszonych w United Mine Workers.

1918 - Po opuszczeniu więzienia Karol Liebknecht stanął na czele Związku Spartakusa.

1920 - W Czechosłowacji ukazał się pierwszy numer dziennika "Rudé Právo", centralnego organu KPCz.

1934 - Rada Naczelna PPS warunkowo uznaje możliwość współpracy z KPP.

1940 - W Vágur urodziła się Marita Petersen, nauczycielka, premier Wysp Owczych w latach 1993-94, działająca z ramienia Partii Socjaldemokratycznej (Javnaðarflokkurin).

1941 - W Londynie zmarł Herman Lieberman, polityk PPS, skazany w procesie brzeskim, minister sprawiedliwości w rządzie Wł. Sikorskiego.

1945 - Wybory we Francji: kobiety po raz pierwszy głosują; zwycięstwo wyborcze komunistów (26 proc. głosów).

1956 - Władysław Gomułka został I sekretarzem KC PZPR i rozpoczął cześciową reformę systemu.

1961 - W Belmont w Stanach Zjednoczonych zmarł Karl Korsch, wybitny filozof marksistowski, działacz ruchu robotniczego, atakował zarówno leninizm jak i centryzm i rewizjonizm.

1967 - Sto tysięcy demonstrantów protestowało w Waszyngtonie przeciwko wojnie w Wietnamie; doszło do starć z wojskiem.

1969 - Socjaldemokrata Willy Brandt został wybrany na kanclerza RFN.

1969 - Prezydentem Somalii został socjalista Mohammed Siad Barre.

1998 - Socjaldemokrata Massimo D'Alema został premierem Włoch.


 
Lewica.pl na Facebooku