Po ataku armii izraelskiej na administrowaną przez ONZ szkołę w Gazie, w którym zginęło wedle różnych źródeł od 42 do 44 Palestyńczyków, prezydent Wenezueli Hugo Chávez oznajmił o uznaniu izraelskiego ambasadora w tym kraju, Szlomo Cohena, za persona non grata.
Chávez, od dawna krytykujący politykę izraelską względem Palestyńczyków, powiedział, że Izrael dokonuje holokaustu Palestyńczyków. Stwierdził też, że przywódcy Izraela i USA zasługują na osądzenie przed Międzynarodowym Trybunałem Karnym. Tuż wcześniej przypomniał o tajemniczej śmierci palestyńskiego przywódcy Jasera Arafata, który wedle wenezuelskiego prezydenta został otruty przez agentów Waszyngtonu.
W oświadczeniu wenezuelskiego ministerstwa spraw zagranicznych czytamy, że atak izraelska inwazja na Gazę oznacza serię skandalicznych pogwałceń prawa międzynarodowego oraz stosowanie terroryzmu państwowego.
W związku z tym rząd Wenezueli postanowił wydalić ambasadora Izraela oraz część personelu ambasady izraelskiej - czytamy w oświadczeniu wenezuelskiego MSZ.
Decyzję Wenezueli potępiło izraelskie MSZ, wspominając o bliskich stosunkach, jakie ten kraj utrzymuje z Hamasem i Iranem.
Tymczasem przedstawiciel ONZ zdementował twierdzenia oficjalnych czynników izraelskich o obecności bojowników palestyńskich w zbombardowanej szkole.
lewica.pl w telefonie
Czytaj nasze teksty za pośrednictwem aplikacji LewicaPL dla Androida:
1870 - W Symbirsku urodził się Włodzimierz Lenin, przywódca rewolucji bolszewickiej.
2009 - Afrykański Kongres Narodowy wygrał wybory parlamentarne w RPA.
2011 - W Omanie ok. 3 tys. demonstrantów wyszło na ulice miasta Salala, żądając od sułtana przeprowadzenia reform.
2012 - We Francji odbyła się I tura wyborów prezydenckich, w której zwyciężył kandydat socjalistów François Hollande przed urzędującym prezydentem Nicolasem Sarkozym.